Teraz jest 23 paź 2020 10:29:07




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Lektury 
Autor Wiadomość
Post 
niah napisał(a):
@Mad - "Mistrza i Małgorzaty", też nie czytałam. "Kamienie na szaniec" - jakoś nie za bardzo mi się podobały. O, podobała mi sie w miare "Mitologia grecka" :)


"Mistrz i Małgorzata" naprawde super książka "Kamienie na Szanie"c też chociaż bardziej z tamtych lat odpowiadały mi "Syzyfowe prace" Jeśłi mowa o Mitologii to mam nadziej że mówisz o całości a nie o fragmentach, bo całość fakt faktem jst bardzo interesująca, a jeśłi dodać jeszcze kilak lektur to "Wesele" też nie dla każdego gdyż nie każdy to zrozumie no i Boska Komedia obszerna książka ale interesująco przedstawia wędrówke po zaświatach, no nie wono tez zapomnieć o Folwarku zwierząecym, Roku 1984 -Orwela, Ferdydurke no i Trans-Atlntyk Gombrowicza


08 mar 2008 20:16:55
Użytkownik

Dołączył(a): 08 mar 2008 1:14:28
Posty: 23
Post 
Ja z lektur najbardziej zapamiętałem "Jądro ciemności" i "Mistrz i Małgorzata". Ale to było tusz przed maturą. Nie pamiętam czy to lektura "Buszujący w zbożu" wywarł na mnie wielki wpływ. Kiedy tylko mam czas wracam do mojego zniszczonego egzemplarzyka. Książkę czytałem w wieku 15-16 lat i nawet 5 lat później uważam ją za ciekawą, choć przyznaję z wiekiem straciła dla mnie część swojego uroku. :( . A tam, stary się robie.


09 mar 2008 2:07:44
Zobacz profil
Post 
Nie lubie jak mi się narzuca jakieś książki do przeczytania. Nie przeczytałem twórczości Sienkiewicza, bo nie przepadam za scenami batalistycznymi. Z ulubionych lektur to mogę wymienić "Jądro ciemności" Conrada, całkiem fajną nowele "Lalka" Prusa, wszystkie wydawnictwa Mickiewicza, Słowackiego, "Ferdydurke" Gombrowicza. Pewnie znajdzie się więcej tytułów, których teraz nie pamiętam....


09 mar 2008 17:45:15
Post 
Jako pilna uczennica (przynajmniej języka polskiego) zawsze czytałam lektury i wyznawałam zasadę, że coś one muszą w sobie mieć, że są lekturami. Tylko trzeba je przeczytać i odkryć co to takiego. Z tych najmilej wspominanych to oczywiście "Chłopcy z placu broni". "Kamienie na szaniec", "Mistrz i Małgorzata", i uwielbiany przeze mnie "Potop". Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam też resztę trylogii Sienkiewicza i muszę przyznać, że najsłabszy tom to jak dla mnie "Pan Wołodyjowski". "Cierpienia młodego Wertera" przyprawiały mnie o ból głowy i złość... Za to pochłaniałam z wielkim zainteresowaniem wszelkie dramaty. Najbardziej przypadli mi do gustu: Szekspir, Cornellie i Racine (w szczególności "Fedra" tego ostatniego). Lubiłam też literaturę marynistyczną, toteż Conrad podbił moje serce. Czytałam parę jego książek, "Lord Jim", "Jądro ciemności", "Smuga cienia" i "Zwycięstwo" (z mocnym akcentem na to ostatnie).


09 mar 2008 20:54:44
Post 
Lektury jakoś tak mi nie podchodziły, może dlatego, że były zbyt obowiązkowe. Nie dałam rady przeczytać Krzyżaków (zrezygnowałam po jednej stronie!) i w pustyni i w puszczy... ale przynajmniej próbowałam. Niektórych nawet nie tknęłam i po przeczytaniu streszczenia stwierdzałam, ze dobrze zrobiłam.
Najbardziej lubiłam lektury pozytywizmu jednak z tego okresu też nie przeczytałam wszystkich.


12 mar 2008 0:27:21
Post 
Ja z lektur uwielbiam "Lalkę" Prusa. Świetna powieść.

Edit by Obi: Ehhhhhh... A co w niej takiego świetnego? Ładnie przedstawione losy Wokulskiego? Czy też świetnie Iza robiła go w jajo? Może uzasadnienie? A tymczasem na zachętę ostrzeżenie. Żeby się utrwaliło w głowie :P


13 mar 2008 0:07:25
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 mar 2008 21:17:38
Posty: 47
Post 
"Mistrza i Małgorzatę" dosłownie zmęczyłam i zamęczyłam. Drugą częśc zatytułowaną "Małgorzata" przeczytałam z troszkę większą chęcią. Za to uwielbiam Trylogię Sienkiewicza i tak jak Viljar uważam, że "Pan Wołodyjowski" to najsłabsza częśc. "Kamienie na szaniec" miło mi się czytało, ale "Syzyfowych prac" nie mogłam przetrawic. Lubię Szekspira, pewnie dlatego, że czyta się go szybko. Acha, jeszcze "Krzyżaków" czytałam z chęcią. Po lekturze "Chłopcy z placu broni" płakałam jak bóbr. Bardzo smutna książka. hucka Finna to nawet do końca nie doczytałam.
Ogólnie to nie lubię lektur. Wolę czytac to, co ja chcę, a nie co mi polonistka każe.


13 mar 2008 8:37:32
Zobacz profil
Post 
Nie ma nic gorszego niż wciskanie młodzieży na siłę książek, które nie zawsze ich wciągają lub co gorsza młodzi nic z nich nie rozumieją. Ja, choć w młodości byłem prawdziwym molem książkowym, to też do lektur podchodziłem niechętnie.


14 mar 2008 20:33:16
Post 
Mi z lektur podobały się tylko "Zbrodnia i Kara" oraz "Folwark Zwierzęcy"

Edit by Obi: Ost. Druga osoba na tej stronie...


15 mar 2008 23:03:13
Użytkownik

Dołączył(a): 16 mar 2008 10:10:14
Posty: 11
Post 
Fajna była Mitologia, ale z przyjemnością przeczytałem Potop,Robinsona Cruzoe i wszystko Szekspira(uwielbiam).

Edit by Obi: Ost. Trzecia osoba na tej stronie...

_________________
Gdyby tak policzyć wszystkie krzesła na świecie, to i tak by to nic nie dało


17 mar 2008 19:29:32
Zobacz profil
Post 
MI tam najbardziej w podstawówce podobał Robinson Crusoe i najzabawniejsze jest to, że podobno jest to teraz lektura w liceum i znowu to będę miał!!

Edit by Obi: Nom fajnie. Ost. Czwarta osoba na tej stronie... Jeszcze jedna i chyba zamknę temat...


19 mar 2008 19:51:04
Post 
wiekszosc lektur jest nudnych i mlodziezy zwykle sie nei chce ich czytac bo wola przeczytac cos hm... mlodziezowego ;P a nie... ale coz to wstyd zeby w zyciu nie przeczytac klasyki


23 mar 2008 14:36:06
Post 
Dobrze pamiętam jak podobały mi sie takie książki jak Lalka (nie zniechęcać się początkiem, ani objętością) Hamlet, czy Zbrodnia i kara. Mam nawet zapisanych z nich, jaki i wielu innych sporo cytatów. Polecam przeczytać sobie te obowiązkowe lektury, podchodząc do nich jak do zwykłych ksiażek czytanych dla przyjemności. O wiele łatwiej


27 mar 2008 0:36:37
Użytkownik

Dołączył(a): 27 mar 2008 22:33:30
Posty: 41
Post 
no niestety dobor lektur w szkolach nie jest zadowalajacy. mowie to jako uczen liceum. Przede wszystkim te ksiazki sa za dlugie dla przecietnego ucznia a poza tym w kolko powtarzaja sie te same tresci: Inny swiat, Opowiadania Borowskiego, Rozmowy z katem czy Zdazyc przed panem bogiem. Moim zdaniem PAN czy cos innego (nie wiem kto ustala liste lektur bo nie wierze ze minister ma w tym wolna reke) powinna tworzyc te liste "dla ucznia" bo nigdy nie ma tak ze duzo znaczy dobrzea nauczyciele i tak nie moga sie wyrobic z programem.


28 mar 2008 0:11:35
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2007 23:02:17
Posty: 379
Lokalizacja: UK
Post 
W szkole różnie traktowałem lektury, raczej nie byłem specjalnie zainteresowany i kiedy się dało unikałem czytania.

Ale po latach tak wyszło, że dorabiałem korepetycjami i pomagałem mojemu uczniowi ze wszystkich przedmiotów. Między innymi z polskiego. Razem omawialiśmy lektury i żeby się przygotować czytałem je jeszcze raz. I muszę powiedzieć, że wiele z nich, kiedy je się czyta już jako dorosły, dotarło do mnie lepiej. W szkole pamiętam, że Pan Tadeusz mnie nudził, po wielu latach przeczytałem to z przyjemnością. To samo dotyczy wierszy, w szkole pamiętam dowcipkowaliśmy na temat Trenów Kochanowskiego, np. "Wielkie mi pustki uczyniłaś w domu moim tym granatem swoim" :P Ale po latach, gdy czytałem jak autor ogląda stroje swojej zmarłej córki i pomyślałem jak to by było, gdyby moja córka umarła, a ja bym oglądał jej rzeczy...

Jednym słowem, część lektur jest chyba raczej dla dojrzałych ludzi.

_________________
:-P


28 mar 2008 9:35:12
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: