Teraz jest 24 lis 2020 6:15:10




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 13  Następna strona
Czytanie książek 
Autor Wiadomość
Post 
No właśnie. U mnie mało osób czyta lektury(oprócz mnie oczywiście:)). I choć jak już coś przeczytają, to są w stanie coś z tego wynieść. muszę się przyznac że potop poddałem, natomiast resztą pozytywizmu czytałem z przyjemnością.(zbrodnia i kara czy Lalka). Sądze że to wynika z osobowości i inteligencji. Bo przecież ludzie inteligentni więcej czytają. Może w celu poszerzenia choryzontów.
A co myślicie o liście lektu?r(oczywiście w kontekście tematu)Bo ja sądze że większość ludzi właśnie lektury zniechęcają.


12 kwi 2008 19:11:33
Post 
Pamiętam mój problem z lekturami, u mnie po prostu przegrywały z innymi książkami bardziej ciekawymi dla mnie. Jak dla mnie istnieje spora ilość lektur będących nudnymi albo trudnymi do zrozumienia, które raczej zniechęcają do czytania, dodatkowo sposób przerabiania książek w szkołach polegający na szybkim przerobieniu książki i dawaj następną bo program goni, tylko zniechęca do czytania (chyba że streszczeń).


12 kwi 2008 21:28:32
Post 
Lalka również mi przypadła :) Zgadzam się z tym, że obecny kanon może zniechęcać... Wystarczy tylko spojrzeć jaką część całości stanowią książki pisane wierszem albo zawierające archaizmy... Naprawdę do czytania to to nie zachęca :) Natomiast nie wiem jaki tu jest związek z inteligencją, która jest i tak bardzo kontrowersyjnym pojęciem... Na pewno są osoby, które chełpią się ile to książek nie przeczytały a nadal mają sposób myślenia 'gimnazjalistki'. Rozwiń myśl jak możesz, ja osobiście bym czytania z inteligencją nie mieszał :D


12 kwi 2008 21:44:55
Post 
Dobra. To było dosyc ogólne stwierdzenie. Inteligencja ma wpływ na to jak odbieramy książki. Jeżeli książka jest napisana na jakimś poziomie to do jej zrozumienia potrzebne są: wiedza, doświadczenie (ew. wiedza o świecie) oraz inteligencja (tu bierzemy pod uwagę tylko możliwość zrozumienia komunikatu i wyciągnięcia z niego wniosków czy przemyśleń). Posłurzyłem się dosyć dużym uogólnieniem. A co do kanonu to po prostu książki te są piękne i daja więcej jak człowiek do nich wraca.(znów uogólnienie:)) Po prostu młodzież(taka jak ja) ma trochę za mało owego doświadczenia życiowego. Nie twierdze że należy usunąć trudniejsze lektury, ale powinno się dac więcej czasu na ich przerobienie a nie po łepkach.


12 kwi 2008 22:35:23
Post 
Ja czytam dużo i to książki z różnych gatunków. Myślę, że duży wpływ na to miało czytanie mi bajek w dzieciństwie przez ojca (mama nie znosi czytać i deklaruje, że z własnej woli pzreczytała w życiu tylko dwie książki) i zdecydowany brak telewizji i innych współczesnych pożeraczy czasu wolnego.
Osobiście spotkałam się z sytuacją, gdzie gimnazjalistka zapytana przez bibliotekarkę jaką książkę chciałaby przeczytać odpowiedziała, że najlepiej jakąś cienką bajkę z obrazkami (zgroza!!!).


25 kwi 2008 15:03:50
Post 
Chyba jestem przykładem czytającej młodzieży( mam 13 lat). Fakt, że wielu moich znajomych patrzy na mnie jak na wariatkę, gdy czytam w autobusie, albo co drugi dzień idę do biblioteki. Gdy byłam młodsza, rodzice codziennie czytali mi książki, a sama czytać nauczyłam przed póściem do zerówki. Sądzę, że to też ma znaczenie, bo w mojej klasie są osoby, które niemal sylabizują. I jak oni mają lubić czytanie?


25 kwi 2008 22:00:39
Post 
Większość dzieciaków woli siedzieć przed komputerem lub tv, to smutne bo przecież to książki rozwijają naszą wyobraźnie, ale to chyba nie tylko dzieci przestały(albo nawet nie zaczęły) czytać książek.Gdy niektórych z moich znajomych zapytałam jaką ostatnio książkę przeczytali, podali mi tytuł lektury szkolnej, to trochę przerażające, przynajmniej dla mnie, często zasłaniają się barakiem czasu, a niektórzy wprost mówią, że nie lubią czytać książek, bo po co poświęcać czas na czytanie skoro można zobaczyć w tym czasie kilka dobrych filmów, no cóż podobno o gustach się nie dyskutuje.


28 kwi 2008 19:34:57
Post 
Za moich czasów, czyli ok. 10 lat temu w małym mieście, dopiero u progu epoki wszechobecnych komputerów, czytanie było czasem jedyną formą ciekawego spędzania czasu. Miejska biblioteka była tak oblegana, że trudno było znaleźć coś ciekawego do wypożyczenia. Czytali nawet ci, których trudno bylo nazwać dobrymi uczniami. Jeśli nie książki to choćby komiksy ale zawsze. A teraz... Mój brat, chociaż jeden z lepszych uczniów swojej szkoły czyta wyłącznie lektury obowiązkowe. Chyba nic nie da sie na to poradzić. Społeczeństwo nam się "amerykanizuje" w złym tego słowa znaczeniu


29 kwi 2008 11:20:36
Post 
Faktycznie teraz młodzież dzieli się na taką, która czyta dużo, albo wcale. Ale myśle, że Ci którzy nie czytają po prostu nie trafili na odpowiednie książki ;). Myślę, że winę za to, ponosi także nieciekawa lista lektur. Po jakiejś nudnej "cegle" odechciewa się czytania :P


07 maja 2008 20:00:50
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2008 14:31:30
Posty: 33
Post 
Wydaje mi się, że z czytelnictwem wśród młodzieży nie jest tak źle. U mnie w liceum często można spotkać uczniów czytających książki na korytarzach. I nie są to bynajmniej lektury. Pod koniec czerwca, kiedy chodzi się do szkoły wyłącznie w celach towarzyskich, wielu na lekcjach czyta. Zresztą wymiana książek też jest popularna. Jak ktoś dorwie ciekawą książkę, to nie ma siły, żeby pół klasy się na niego nie rzuciło. Ostatnio tak było z "Ojcem chrzestnym" i "Młotem na czarownice"

_________________
Sit on my face and tell me that you love me
I'll sit on your face and tell you I love you too


08 maja 2008 14:21:59
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 18 mar 2008 15:44:28
Posty: 13
Post 
Czytającą młodzieżą zaczęłam być dopiero w końcówce gimnazjum. Wtedy co tydzień szłam do biblioteki po kolejne książki, co mi zostało do dziś. Chociaż obecnie więcej czytam z obowiązku niż dla przyjemności. Przez co wiele książek leży i czeka na swoją kolej. Ja niestety trafiałam na koleżanki i kolegów nieczytających nic oprócz lektur. Wcześniej nie miałam okazji porozmawiać np. co obecnie czytam czy jaki gatunek książek lubię. Teraz na szczęście to się zmieniło.
Już nie mogę się doczekać wakacji, by iść do mojej ulubionej filii i pobuszować po półkach w celu znalezienia przyjemnej lektury.


08 maja 2008 15:17:03
Zobacz profil
Post 
Oczywiste jest to, że kultura czytania książki zanikłą we współczesnym świecie. Żyjemy w świecie przesączonym technologią. Jednak muszę tu dodać, że są młodzi ludzie, którzy doceniają prawdziwą wartość książki. W pewnej mierzę zależy to również od tego jakie wzorce wynieśli z domu. Jeśli w rodzinnym gronie często czytane są książki to takie dziecko pójdzie w ślady swoich rodziców.


14 maja 2008 10:07:01
Post 
Przede wszystkim jest to problem rodzicow, oni sa odpowiedzialni, moga tak zorganizowac zycie domownikom, ze dziecko nie potrzebuje odskoczni w postaci telewizora, mozna nawet przez pewien okres go nie kupowac, i tu jest pole poisu dla ksiazki, jako glownej bohaterki, od najmlodszych lat odpowiednia lektura mozna przekonac dziecko do tego, ze swiat basni, bajki jest lepszy od cartoon network,bo dzieki sa wtedy jedynym mozliwym kraeatorem, zobrazowaniem sloaw basni, a nie jak w telewizji, dostaja gotoa pake.
Coz odpowiednia kultura czytania powinnismy miec wpajana od najmlodszych lat, nawet usprawiedliwam brak telewizora w domach, dopoki swiadomie nie bedziesz mogl wybrac, choc kazdy zakaz konczy sie jego lamaniem,ale przynajmniej sie probowalo, polecam dawne dzialanie z moich lat dziecinstwa ksiazki poczytaj mi mamo, to dobre, nawet napoczatek, ale podstawowym wysilkiem jest praca rodzica z dzieckiem, jaka oferte dasz ztakiej bedzie korzystal...


16 maja 2008 18:18:08
Post 
Ja może powiem jak to było ze mną, gdy jeszcze chodziłam do szkoły to strasznie nie lubilam czytać często nawet po lektury nie sięgałam :( i widzę że tak samo jest z nasza polską młodzieżą, moze wynika to z tego że jest się do czegoś zmuszanym, lub nie widziało się czytajacych osób we własnym domu nie miało się wzorca. Teraz mam własne dzieci i często widzą jak ich mama czyta lub chodzi do biblioteki gdzie prowadzam ich ze sobą, dzieki temu teraz same chcą wypożyczać ksiązeczki ( dodam że mają 3 i 6 lat) więc teraz spacerujemy do biblioteki mamy i ich dziecięcej, i nie wazne że czytac jeszcze nie umieją bo sami moga poogladać obrazki lub gdy ja mam czas to im poczytam, dochodzę do tego że czasem potrzenby jest jakiś wrzozec iż nie istnieje tylko TV lub komputer czy internet


21 maja 2008 16:00:18
Post 
hm to chyba zalezy od czlowieka ja czytam od podstawowki konczę teraz gimnazjum ale to chyba dlatego że mieszkam na odludziu wiec musze sobie jakos czas zajać:)czytać kocham , ale z mojego otoczenia bardzo malo osób lubi czytać , nie którzy nawet nie sięgają po lekutry bo to zwyczajna strata czasu dla nich


21 maja 2008 22:34:52
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron