Teraz jest 28 lut 2021 3:05:26




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona
Czytanie książek 
Autor Wiadomość
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:38:54
Posty: 3266
Lokalizacja: Kraków
eCzytnik: eClicto, iPad, K3 WiFi, K4
Post 
To są osoby pożyczające ze szkolnych bibliotek coś innego niż lektury? Respect. U mnie zawsze spotykało się niemiłe bibliotekarki w szkole, mające dość ciągłych odwiedzin rozkrzyczanej dzieciarni. Do tego płaciło się jakieś chore pieniądze za oddanie książki nawet niewiele po czasie.

Inaczej natomiast sprawa wygląda w bibliotekach publicznych - przejdź się do filii dla młodzieży jakiejś ze swoich bibliotek i pogadaj. Statystyki trochę inne niż w szkole. Bo szkolna biblioteka jest, IMO, do lektur, a nie wszystkiego. Przejdź się także do Empiku - i zobacz, kto siedzi przy regałach.

Siedzenie przed kompem/telewizorem - kwestia wychowania. Nie problem przecież wyznaczyć dziecku jakieś granice. Albo prosta zasada: godzina grania/oglądania == godzina czytania. I egzekwować, bo bez tego nic nie wyjdzie.

Zatem nie przesadzajmy tak z tym brakiem czytania przez dzieci. Jasne, to problem, i to dość istotny, ale dający się rozwiązać (o ile rodzice są mądrzy - bo niestety, na bezmyślnych rodziców rady nie ma - i to gorsza rzecz niż bezmyślne dzieci). Problemem jest to, że według statystyk co drugi dorosły Polak nie przeczytał w ciągu roku 2006 żadnej książki... Nie zwalajmy więc winy na młodzież, skoro jako ludzie dorośli nie dajemy im lepszego przykładu!

_________________
Cytuj:
Muad'Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.


21 sie 2008 20:58:29
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 13 sie 2008 13:11:59
Posty: 28
Post 
Mori napisał(a):
Albo prosta zasada: godzina grania/oglądania == godzina czytania. I egzekwować, bo bez tego nic nie wyjdzie.


To jedyne z czym się nie mogę zgodzić. Dziecka nie jest się w stanie przymusić do czytania. Widzę to po moim młodszym bracie, ale także po dzieciach sąsiadów. Jeśli w rodzinie nie ma mocno zakorzenionego zwyczaju czytania (głównie wśród dorosłych) trudno zmuszać dziecko, by czytało. Dziecko przyzwyczajane od najmłodszych lat do książek (czy to wtedy, gdy ktoś mu czyta, czy wtedy, gdy widzi czytającego) prędzej samo sięgnie po książkę. To dlatego tak wiele jest osób, które czytają, bo muszą, a nie dlatego, że lubią.
Z punktu widzenia dziecka gry wydają się być atrakcyjniejsze: bo przecież są kolorowe, ciekawe, można zająć nią czas i nie potrzeba do tego większego wysiłku. Jeśli chodzi o granice to można, a nawet trzeba je wyznaczać jeśli chodzi o gry. Trzeba tylko zwrócić uwagę na to, że dzieciak coraz więcej czasu temu poświęca. I szybko reagować, żeby nie przyzwyczajać do bierności.


21 sie 2008 21:53:36
Zobacz profil
Post 
Znam wiele dzieci które podchodzą do książek jak do ognia (do elektronicznych też) ale mam nadzieje ze to się zmieni i dzieci zaczną się bardziej interesować lekturą (a szczególnie na papierze).
Myślę ze jeśli by przyswoić dzieci do czytania od małego to mogą je pokochać (tak jak użytkownicy tego serwisu :) ) a wtedy powinny przetrwać papierowe wersje książek.
Przynajmniej mam taką nadzieję :)

A właśnie zapomniałem odpowiedzieć poprzednikowi.
Mi się wydaje ze dzieci mogą polubić książki bez
jakichś czytających przodków (chociaż to oczywiście
trudniejsze). Ale na swoim przykładzie nie powiem bo my Mother lubiła poczytać :)


29 sie 2008 17:46:27
Post 
Tak sie sklada, ze doslownie wczoraj rozmawialem ze znajomymi, z ktorymi chodzilem do liceum na temat ksiazek czytanych w szkolnych czasach. wiekszosc nie przeczytala uczciwie nawet jednej ksiazki z obowiazujacych na j pol lektur. ja sam tez wolalem streszczenie "chlopow" przekartkowac a w wolnej chwili zamiast "marnowac" czas (uwaga) poczytac pratchetta- podobnie jak moi przyjaciele. nie czytalismy ksiazek "szkolny", bo samo pietno LEKTURA wystarczylo zeby skutecznie odstraszyc od ksiazki. dzis natomiast chetnie siegamy po niektore ze znienawidzonych wowczas pozycji (ja sam np przeczytalem ostatnio "lalke"). mysle ze z dzisiejsza mlodzieza jest tak samo- nie czytaja lektur, ale cos tam zawsze przejrza... czesto jezdzac autobusem miejskim widze dzieciaki z ksiazkami... i cieszy mnie ten widok. :)


31 sie 2008 5:08:25
Post 
Ludzie czytaja coraz mniej. I sprobujcie potem przeczytac jakies wypowiedzi na internecie ludzi ktorzy nigdy nie siegaja po ksiazke. Masakra. Jak ktos nie czyta, nigdy nie nauczy sie ortografii. Przeciez wiekszosc z nas to wzrokowcy! Przykro mi za tych ludzi, dla ktorych jedyna rozrywka to film i to jeszcze z lektorem, bo nic che im sie czytac napisow... Ale wydaje mi sie, ze wplyw maja na to rodzice, ktorzy nie pokazali dzieciom, jak wartosciowe jest czytanie ksiazek. Jak rozwija inteligence, poszerza swiatopoglad. Obiecajcie, ze bedziecie czytac dzieciom i wprowadzicie je w swiat literatury!!!


04 wrz 2008 12:39:08
Użytkownik

Dołączył(a): 03 wrz 2008 11:22:02
Posty: 33
Post 
Rowniez sie z tym zgadzam, w dzisiejszych czasach mlodziez zadko siega po ksiazki.. niestety ale taka jest prawda, coraz wiecej ludzi ma komputery, internet i nie interesuje ich czytanie ksiazek jak moga czytac internet pozatym ksiazki moga sie im kojarzyc z szkola ;) a wiekszosc mlodziezy za nia nie przepada wiec to wszystko ma wplyw na to ze coraz mniej ludzi czyta ksiazki ehh.. trzeba nad tym popracowac


04 wrz 2008 21:16:24
Zobacz profil
Post 
To jest straszne. Mam młodzszego brata a on nic nie czyta. Czasem tylko komiksy. mnie to przeraża. Zero zainteresowań tylko komputer. Osobiście uważam że czytanie dobrej książki to jedna z najlepszych rzeczy na świecie gdy można się oderwać od szarej rzeczywistości i wejść w nowy świat.


05 wrz 2008 19:13:32
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 13:54:46
Posty: 656
Lokalizacja: Atol Bikini
eCzytnik: PRS-505, eClicto, Kindle 3, HTC LEO
Post 
Witam,

Lojalnie uprzedzam, że każdy kolejny post, w którym będą dwa-trzy zdania o tym, że dzisiaj dzieci, młodzież, dorośli czy emeryci czytają mało, mniej, jeszcze mniej itp będę kierował do KOSZA a ich autorów nagradzał ostrzeżeniami.
Jedną z podstawowych zasad usnetu jest to, że nie powiela się bezsensownie niepotrzebnie tez, wypowiedzi czy opinii, które już zostały wyartykułowane (no chyba że w ankietach - a to jest temat dyskusyjny).

_________________
Pozdrawiam,
Chesuli

Cytuj:
Kobiety nie można zmienić.
Można zmienić kobietę, ale to nic... nie zmieni.


06 wrz 2008 6:56:25
Zobacz profil
Post 
ja lubię czytać książki, a to czy młodzież czy kto inny nie czyta to już nie nasza sprawa. Przestańcie pisać, że jesteście przerażeni, że w okół was nikt nic nie czyta... Sami czytajcie i spróbujcie zachęcić tych co nie czytają, kimkolwiek by byli ;)


06 wrz 2008 15:09:31
Użytkownik

Dołączył(a): 18 wrz 2008 13:59:54
Posty: 21
Post 
Czytanie jest bardzo czasochłonne- i to jest główny problem.. Oczywiście fakt ten dotyczy głównie osób, które rzadko sięgają po literaturę. Na przykładzie moich znajomych, których próbowałam zachęcić, mogę stwierdzić, że osoby, które miały mało styczności z książkami, mają problemy ze skupieniem się nad lekturą. W ciągu dnia są wstanie przeczytać kilka stron. W rezultacie nie sprawia im to żadnych przyjemności. A telewizję włączyć łatwiej..
Nie ma co się przerażać- to tak jakby inni narzekali, że rzadko oglądamy telewizję (wartościowe filmy również mają znaczenie dla rozwoju i kultury ludzkiej)
Myślę, że nie powinno być problemy z nakłonieniem dzieci do czytania. Mają bardzo chłonny umysł. Trzeba natomiast wybrać książkę, która je zaciekawi- najlepiej taką z kontynuacjami..
Uważam, że czytanie jest rozwijające nie tylko w kwestii ortografii, ale także wyobraźni. Znani mi miłośnicy książek są bardziej kreatywni i refleksyjni. Myślę jednak, że liczy się nie sam fakt czytania, lecz dobór lektury. Jasne, że proste, płytkie książki mogą bardzo uprzyjemnić czas. Niestety zazwyczaj niewiele wnoszą..

_________________
Half of the time we`re gone but we don`t know where...


19 wrz 2008 0:43:57
Zobacz profil
Post 
Może trochę przesadzę z tym co teraz napiszę, ale patrząc na ogół społeczeństwa zaryzykuję stwierdzenie że "ta dzisiejsza młodzież " czyta wiecej niż ludzie w średnim wieku. Patrząc na przeciętnego kowalskiego przeciętną kowalską. On-najczesciej tak strasznie zmęczony po pracy zajmuje strategiczne miejsce przed telewizorem. Ona-również pracująca pozatym jeszcze jako sprzątaczka i gosposia w domu nie ma czasu na nic więcej niż chwila z meżem przed telewizorem. Chociaż nie, przepraszam ona jednak czyta- czy Doda w końcu rozeszła się czy nadal jest z Majdanem?, czy Paris na prawde trafii do więzienia? Oczywiście wśród młodych też jest wielu którzy najchętniej nie odchodzili by od CS z przed ekranu komputera. Jednak uważam że stosynek czytających/nieczytających ksiazek jest o wiele większy wśród młodzieży niż wśród dorosłych i tym problemem należało by się zająć tak samo (o ile nie bardziej) a nie ciągle " tą dzisiejszą złą młodzieżą" :P


20 wrz 2008 23:19:31
Użytkownik

Dołączył(a): 10 wrz 2008 21:41:57
Posty: 23
Lokalizacja: inÂąd
Post 
Jako że jestem w drugiej klsie liceum mogę zaobserwować jak to jest z czytaniem u rówieśników i jestem wręcz przerażona. Zdarza się że nei są w stanie sklecić dłuższej wypowiedzi, a ze mnie często się zbijają bo używam dosyć specyficznego języka. Sama ostatnio trochę odeszłam od książek bo nei miłam czasu, ale teraz nagle się znalazł i czerpię radochę nawet z lektur :P Teraz zaczynam doceniać to że telewizor i te przeskakujące obrazy mnie zbytnio nie interesują (chociaż lubię obejrzęć dobry film ale nigdy z lektorem :) ) Nawet jako małe dziecko wolałam sobie poczytać. To teraz pięknie owocuje. Jak zdarzy mi się napisać dyktando to moje błędy polegają głównie na braku przecinków albo wstawionej wielkiej literze w nie to miejsce co trzeba. Ortografia jednak wyraźnie poprawia się gdy dużo czytamy bo możnazawsze sobie przypomnieć jak był napisany dany wyraz w jakiejś książce.


03 paź 2008 19:48:02
Zobacz profil
Post 
jesli chodzi o czytanie wsrod mlodziezy to wydaje mi sie ze to przejaw buntu. W szkole ciągle slyszymy że MUSIMY CZYTAC... a wiadomo ze wiek mlodzienczy ma to do siebie ze wszystko jest złe i trzeba robic inaczej niz mowią dorośli, dlatego mlodzież nie sięga do książek.Na szczescie z tego sie wyrasta... Wiem to bo sama to przeszlam, mam 19 lat i uwielbiam czytac:D


05 paź 2008 17:12:20
Post 
Ja nie przestanę czytać książek:) Według mnie to cudowne móc się przenieść gdzieś indziej tylko dzięki słowom zapisanym na kartce papieru... Poczuć się jak w średniowieczu czy w starożytnym Rzymie:) Może to dziwne ( a część osób stwierdzi, że wręcz dziecinne), ale dla mnie dobra książka to taka, która mnie wciągnie całkowicie.. Wcale nie musi być pisana wyszukanym stylem czy językiem. No to by było na tyle :D


07 paź 2008 17:52:04
Użytkownik

Dołączył(a): 12 wrz 2008 10:39:22
Posty: 22
Post 
Witam serdecznie.
Jak wielu młodych ludzi, tych dużo czytających, w przeszłości oceniałam bardzo negatywnie ludzi nie czytających książek (zwłaszcza dotyczyło to moich rodziców). Niestety zemściło się to na mnie okrutnie. Dziś z zazdrością patrzę na córkę, która lubi czytać i ma na to czas. W moim przypadku wybór bywa drastyczny: czytanie albo sen :cry:
Pozdrawiam wszystkich czytających.


08 paź 2008 14:45:21
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: