Teraz jest 20 wrz 2020 12:54:20




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Malazańska Księga Poległych 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 28 lut 2008 7:07:05
Posty: 13
Lokalizacja: Rybnik
Post 
a ja aktualnei utknąłem gdzieś w srodku 5tego
z jednej strony cykl strasznie wciąga, ale z drugiej ciągle pojawiają się nowe wątki przy niezakończonych poprzednich... ciężko się połapać w akcji po przerwie w lekturze ;)

_________________
Obrazek


06 cze 2008 22:23:24
Zobacz profil YIM
Użytkownik

Dołączył(a): 12 mar 2008 0:52:00
Posty: 21
Post 
To, że połapać sie czasami po dłuższej przerwie w lekturze trudno - no niestety fakt ale nigdy nie ma tak dobrze żeby książki tej klasy wydawane były w miesięcznych odstępach jak jakieś romanse harlequina. W połapaniu sie w lekturze po przerwie nie pomaga tez fakt, że watki robią sie coraz bardziej skomplikowane i zazębiające sie (no ale akcja sie przecież rozwija) a bohaterowie, którzy w poprzednich tomach byli co najwyżej zwykłymi żołnierzami nagle stają sie prawie równorzędnymi towarzyszami potężnych ascendentów i na dodatek (przepraszam za słownictwo) kroją dupska tymże. Co więc zrobić? Ano nic czytać i delektować sie skomplikowaną fabułą i dalszymi losami naszych bohaterów.


10 cze 2008 7:07:36
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 10 cze 2008 19:40:51
Posty: 19
Lokalizacja: GdaĂąsk
Post 
Najtrudniej było przedrzeć się przez pierwszy tom. Miałem wrażenie jak bym zaczął czytać od razu od połowy książki, ale potem raczej ciężko oderwać się od lektury. Książka w oryginale trudna do czytania ale sprawia dużą przyjemność, polecam czytać e-booki i korzystać od razu ze słownika wystarczy kliknąć dwa razy wyraz i mamy tłumaczenie. Tak czytam większość książek w oryginale i nie zapominajmy kupować książek. Coś autorom się należy za ich prace, a my mamy co czytać. Poza tym książki w oryginale są jakoś dziwnie tańsze czy to tylko tłumaczenie, czy u nas ogólnie książki są droższe? :cry:


11 cze 2008 13:06:14
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2008 19:03:53
Posty: 37
Lokalizacja: ze wszond
Post 
Oj, zbieram się zbieram do sprawienia sobie Malazańskiej w oryginale, widziałam śliczne wydanie we wrocławskim Empiku, co prawda jakiś czas temu. Nie przypominam sobie, żeby te książki były jakoś specjalnie tańsze od wydań polskich oO No chyba, że mowa o wydaniach kolekcjonerskich ze szpanerską twardą okładką, ale od tego akurat prawie wszystko jest tańsze.

A co do samego czytania... cóż. To jest megaporażkowe i ogólnie żenua, ale utknęłam na 100 stronie 2 części 7 tomu. ULUBIONEGO cyklu fantasy ULUBIONEGO autora. Na którą tyle się naczekałam przed premierą. ___-___'''
Będę miała trudno, kiedy wreszcie uda mi się zabrać za to ponownie, bo znając życie pozapominam połowę wątków w tym wszystkie kluczowe :/

Nie wiem, skąd to się wzięło, może przez to, że niezbyt podoba mi się idea Malazańczyków w Letherze, a poza tym rozczarowałam się Teholem, który w piątym tomie absolutnie miażdżył, za to w siódmym już ten nie teges:/

_________________
W liczbie π od pozycji 2440 po przecinku znajduje się 666. Strzeżcie się koła i jego pola!


11 cze 2008 22:40:01
Zobacz profil
Post 
Kellhus napisał(a):
Ja w ogóle nie za bardzo rozumiem jak można czytać jakikolwiek cykl powiązanych ze sobą powieści jakoś od środka albo pomijając niektóre tomy. Przecież w ten sposób czytelnik sam sobie pogarsza książkę. Nie zna bohaterów, nie rozumie ich motywów, nie kuma wszystkich wątków itp. No ale niektórzy tak ponoć potrafią i im to ponoć nie przeszkadza...


ja raz tak zaczęłam, gdy sięgnęłam po "Wiedźmina". Cóż, przeczytalam od środka do końca, potem 2 pierwsze tomy. I na koniec, żeby wszystko sobie ładnie poukładać jeszcze raz całość, w odpowiedniej kolejności

A jeśli chodzi o Malazańską Księgę Umarłych...Czytałam niestety tylko pierwszy tom(nawet o tym nie wiedząc :D) i jeden z ostatnich. Do reszty, niestety, dostępu nie mam.
I faktycznie, czytając "Ogrosy księżyca" ma się wrażenie, że opuściło się już jakiś tom. Ale i tak da się przeczytać


15 cze 2008 15:10:00
Użytkownik

Dołączył(a): 12 mar 2008 0:52:00
Posty: 21
Post 
Osobiście podczas czytania "Ogrodów księżyca" nie miałem wrażenia, że czytam jakąś serie od środka. Prawda czytelnik zostaje zarzucony cała masą postaci, zdarzeń i najprzeróżniejszych nieznanych nam pojęć ale wszystko to jest podane w taki sposób że tylko mnie bardziej zainteresowało. Liczba bohaterów jest zrozumiała biorąc pod uwagę bohatera zbiorowego w postaci oddziału Podpalaczy Mostów, informacje o świecie, magii (groty) polityce i historii były podawane w wystarczającej ilości byśmy wiedzieli co się dzieje ale nadal oczekiwali nowych faktów. Cała ta seria jest po prostu sama w sobie skomplikowana i moim zdaniem jest to właśnie jej urok.


16 cze 2008 3:58:44
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sie 2008 18:49:05
Posty: 22
Lokalizacja: Warszawa
Post 
W całej tej serii (a przynajmniej do końca 5 tomu, bo tyle przeczytałem) najbardziej podobała mi się postać Ganoesa Parana:P. Z jakichś niewyjaśnionych przyczyn polubiłem tego bohatera, który ze zwykłego oficera staje się kimś więcej (zamieszkał w nowo powstałym Domu Umarłych i został tak jakby dodany do listy ascedentów, choć nim jeszcze nie jest, czy jakoś tak, bardzo dawno nie czytałem).
Mam tylko nadzieję, że w późniejszych tomach ta sytuacja zostanie dokładniej wyjaśniona a jego rola wzrośnie.

Niestety ze względu na to, że ostatni tom przeczytałem kilka lat temu, przed przeczytaniem następnych powinienem sobie chyba odrobinę odświeżyć pamięć i przeczytać to jeszcze raz, a dopiero potem wziąć się za kolejne części (i chyba to samo zrobię z Kołem Czasu :wink: ).

P.S. Ras, to o ile pamiętam jest więcej niż tylko ludzie i Tiste. Były tam jeszcze jacyś Jaghuci oraz ich nieumarli wrogowie (T'Lan Imassowie - czy jakoś tak) i jeszcze kilka innych. Więc jeśli chodzi o brak elfów, krasnoludów, etc. to wcale nie czuję, że mi ich brakuje. Wręcz przeciwnie, cieszę się, że autor wymyślił coś zupełnie innego, bo przecież to jest inny świat oparty na zupełnie innych zasadach. Dzięki temu nie mam wrażenia wtórności, co jest dla mnie głównym powodem, chęci dalszego czytania tej serii.

_________________
Obrazek
Obrazek
Choćbym kroczył doliną ciemną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.


Ostatnio edytowano 24 sie 2008 17:53:46 przez althor, łącznie edytowano 1 raz



10 sie 2008 12:27:03
Zobacz profil
Post 
Ja zacząłem czytać Eriksona gdzieś w środku i wcale nie żałuję.

Nawet cieszę się z tego, bo potem niezłą radochę sprawiało mi odkrycie np kto to jest ten wymiatacz Karsa i skąd się wziął;)



Co do elfów itd to wujek Kres w swoich kącikach skomentował to najlepiej jak się da. Wykorzystywanie gotowych pomysłów to sztampa, grzebanie w odpadkach i przyznawanie się do braku wyobraźni. Jeden Sapek miał przebaczone chyba heh 8) .


13 sie 2008 23:29:11
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 maja 2008 15:40:39
Posty: 26
Post 
Ja nie mogę się doczekać na e-booka: Wicher śmierci - Ekspedycja. Byłem kilka razy w empiku i ta książka niesamowicie mnie kusiła. Raczej skusi. :) Tymczasem zamierzam przeczytać sobie cykl od początku, dla własnej przyjemności, dla odświeżenia.

Przypominania sobie całego cyklu przed pojawieniem się kolejnej części nie polecam.. szczególnie w przypadku Malazjańskiej Księgi Poległych, po prostu za dużo tego jest.

Jeśli ktoś zapomniał jakiegoś wątku, czy plączą mu się postacie polecam anglojęzyczną wiki dotycząca Malazu.
http://encyclopediamalazaica.pbwiki.com/
Mój poziom angielskiego nie jest oszałamiająco wysoki, ale z tą wiki sobie radzę.
Polecam


17 sie 2008 16:02:42
Zobacz profil
Post 
Sam jestem po 7 tomie, ale im dalej, tym mniej mi sie podoba. Czlowiek czeka na kolejne tomy, a tu okazuje sie ze cala ksiazka jest o czyms innym, albo 3/4. Totalnie nie rozumiem wpinania w jeden cykl takich tomow ktore jedyne co maja wspolnego z poprzednia czescia, to to ze dzieje sie w tym samym swiecie. Takie odskocznie powinny sie pojawiac oddzielnie, a nie czlowieka rozczarowywac.

Nie wiem czy ktos inny zauwazyl, ale caly ten cykl mocno mi sie kojarzy z Saga o Czarnej Kompani Glen Cook, chyba przez ten klimat.


22 sie 2008 10:59:18
Post 
Mi się właśnie podoba budowa serii i klimat w niej zawarty :p Każdy tom w większości dotyczył innych sytuacji, które w późniejszym czasie się łączą lub będą złączone xD

A co do podobieństwa do Czarnej Kompani, to uważam że tylko 1 tom miał jakieś tam części wspólne.


22 sie 2008 14:12:42
Użytkownik

Dołączył(a): 30 mar 2008 12:55:35
Posty: 20
Post 
Ja im więcej czytam tym bardziej mi się podoba. Fajne w tej serii jest to, że do końca się nie wie jak rozwinie się akcja. W połowie cyklu już myślałem, że to będzie ostatnia część, a tu niespodzianka i przedłużenie akcji (lubię czytać "cegły"). W ostatnich (wydanych) tomach nieźle zostały zobrazowane sytuacje zderzenia różnych światów z odmiennymi kulturami. Czytając cały cykl od razu nasunęło mi się skojarzenie z antycznymi wojnami (oczywiście po odjęciu wątku magicznego) i podboju całego znanego świata przez potęgę militarną Rzymu.

_________________
Skąd wiedzieć komu bije ten dzwon?


08 lis 2008 21:56:05
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 sie 2008 18:49:05
Posty: 22
Lokalizacja: Warszawa
Post 
marioking napisał(a):
Totalnie nie rozumiem wpinania w jeden cykl takich tomow ktore jedyne co maja wspolnego z poprzednia czescia, to to ze dzieje sie w tym samym swiecie.


Prawda, to jedyna wada w całym cyklu, to brak spójności a przynajmniej po części. Czasem wydaje się jakby dany tom nie miał nic wspólnego z poprzednimi oprócz miejsca akcji. Czasem bywa to doprawdy denerwujące.

Naruto96 napisał(a):
Każdy tom w większości dotyczył innych sytuacji, które w późniejszym czasie się łączą lub będą złączone xD


Mam taką nadzieję, w końcu jeszcze wszystkich tomów nie przeczytałem, ale wątków na pewno było dużo więc mam chociaż nadzieję, że autor nie połączy ich nagle w jakimś "nieziemskim" momencie w 1 tomie.

_________________
Obrazek
Obrazek
Choćbym kroczył doliną ciemną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.


09 lis 2008 23:16:53
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 17 kwi 2008 18:06:24
Posty: 27
Post 
Obserwowanie tych samych bohaterów przez 10 książek w serii może trochę człowieka znużyć. Malazanska natomiast mimo rozległość układa się zgrabnie w jedną zamkniętą całość. Im dalej wgłębiam się w cykl to wątki, z pozoru niezwiązane, zmierzają do jednego punktu.


12 lis 2008 19:25:14
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2008 17:13:34
Posty: 60
Lokalizacja: NJ
Post 
Czytać tylko i wyłącznie od początku jak czytam te herezje o czytaniu od środka eriksona to aż mnie ciarki przechodzą. Jak się czyta po kolei to i tak jest galimatias ale żeby przeskoczyć kilka tomów i nagle stwierdzić że doszły jakieś dodatkowe rasy to się człowiek musi zdziwić. Albo pojawienie się Karsy (notabene niecierpiałem tego tomu z początku ale potem tak się rozwiną..). Niektóre rzeczy u eriksona docenia się dopiero po zabrnięciu w głębsze sfery sagi.

Po tej książce rzeczywiście dużo powieści wydaje się liniowych tudzież płaskich z liniową fabułą, no ale ciężko porównywać kilku tomową sage z 300 stronnicowym czytadłem.


16 gru 2008 18:43:58
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron