Teraz jest 27 maja 2020 2:50:56




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Malazańska Księga Poległych 
Autor Wiadomość
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2008 22:31:02
Posty: 29
Post 
Jasne, nie ma sensu czytac calego cyklu po x razy, to jest wlasnie najgorsze w dlugich seriach wydawanych w dużych odstepach czasu. Kolo Czasu jeszcze jest wydawane, a ja pamiętam imiona tylko 4-5 głównych bohaterów, za kazdym razem jak czytam kolejna cześć muszę sprawdzać o kogo chodzi autorowi, tym bardziej, ze co tom wprowadza kilka nowych postaci.
Wedlug mnie eriksona można zacząć czytać od dowolnej czesci, to i tak nie bedzie miało za bardzo wpływu na znajomość poprzednich przygód


19 mar 2008 23:29:32
Zobacz profil
Post 
buzka napisał(a):
Wedlug mnie eriksona można zacząć czytać od dowolnej czesci, to i tak nie bedzie miało za bardzo wpływu na znajomość poprzednich przygód


Czemu? Bo każda książka jest jakby oddzielnym wątkiem, czy wszystko tak pogmatwane, że człowiek nie dojdzie co i jak? Ja właśnie przymierzam się do rozpoczęcia tego cyklu. Znajomi czytali i bardzo mocno rekomendowali


20 mar 2008 13:11:09
Użytkownik

Dołączył(a): 21 mar 2008 0:13:38
Posty: 52
Lokalizacja: TarnĂłw
Post 
Przeglądnąłem na tym forum masę wątków i Malazańska Księga Poległych pojawia się w większości z nich; czy to w aktualnie czytanych ,czy w najlepszych, czy jako podpis użytkownika . Zawsze z pozytywną, a częściej z entuzjastyczną opinią. Specjalnie, wątek traktujący właśnie o Malazańskiej, zostawiłem sobie na sam koniec, spodziewając się tu jakichś krytycznych uwag. I nic. Znowu same plusy. Jeszcze nie czytałem żadnej części (co gorsza, jakimś cudem, wcale dotychczas na ten cykl nie natrafiłem), ale zaczynam sobie ostrzć na niego zęby (i monitor). Może moja wypowiedź jest tu nie na miejscu, ale dawno nie czułem się tak jednoznacznie zachęcony do przeczytania jakiejś pozycji.

_________________
Zawsze zastanawiam się, czy wstawić gdzieś przecinek. Zastanowienie jest ważne, ale i tak zwykle wstawiam (no, czasem nie)



Ludzie zdecydowanie wolą czytać niż pisać. I bardzo dobrze, nie każdy jest obdarzony talentem. Ogarnia mnie zgroza na myśl, że ktoś miałby zostać zmuszony do przecztania tego, co napisałem.

Paulus Maximus Starszy


Uroda nie jest największą wadą mężczyzny, istnieje jeszcze głupota.

W. Łysiak


24 mar 2008 23:28:33
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 12 mar 2008 0:52:00
Posty: 21
Post 
buzka napisał(a):
Wedlug mnie eriksona można zacząć czytać od dowolnej czesci, to i tak nie bedzie miało za bardzo wpływu na znajomość poprzednich przygód


Kolejne tomy w Malazańskiej księdze poległych nie są osobnymi opowieściami osadzonymi w tym samym świecie tylko ciągłą i spójna opowieścią. Łatwo zauważyć przecież, że 3-ci tom jest bezpośrednia kontynuacja 1-go; podobnie 4-ty jest kontynuacja 2-go. Podczas czytania dalszych tomów może sie wydawać ze są to osobne opowieści ale tak naprawdę wszystko jest ze sobą połączone (główni bohaterzy, ich losy, wydarzenia). Problem polega jedynie na tym, że w serii tej jest mnóstwo wątków i bohaterów a świat jest niezwykle rozległy przez co wydarzenia z danego tomu doczekują sie bezpośredniej kontynuacji np 2-3 tomy dalej (oczywiście razem z watkami z tomów pomiędzy które sie razem przeplatają). Trochę bezsensowne wydaje mi sie czytanie np ostatniego tomu nie wiedząc kim są np: Icarium, Karsa Orlong, Przykuty. Nie wspominam już nawet (a może jednak... :D ), że książka traci w wielu momentach część uroku gdy nie kojarzymy np: Skrzypka jako członka Podpalaczy Mostów (i nie znamy ich historii) Koniecznie trzeba zacząć od pierwszego tomu szczególnie, że późniejsze są coraz bardziej skomplikowane i może nas to zniechęcić do czytania naprawdę rewelacyjnej książki.


Mori napisał(a):
Natomiast czytanie całości cyklu przed każdym kolejnym tomem wydaje mi się strasznie męczącą i nudną rzeczą - chyba już lepiej zrobić sobie jakąś ściągawkę najważniejszych wydarzeń po każdej książce.


Mori ściągawkę z malazańskiej księgi poległych? Ty chyba chcesz książkę napisać ale jakbyś coś takiego zrobił to z chęcią bym to przeczytał bo rzeczywiście czytanie przed każdym tomem całości zabiera strasznie dużo czasu a czas niestety to u mnie towar deficytowy:(


26 mar 2008 0:24:00
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 17 kwi 2008 18:06:24
Posty: 27
Post 
"Malazanska..." ma taką siłę że oczekując każdego nowego tomu zaczynam czytać cały cykl od początku, i wiecie co? Nigdy mi się jeszcze nie znudziła - jest tak epicka że nie sposób ogarnąć jej całej na dodatek, co dziwne i niespotykane każdy kolejny to jest lepszy od poprzedniego. Nie znajdziecie tu elfów i krasnoludków biegających po lesie jak w połowie innych powieści fantasy - wszystkie pomysły są całkiem nowe a świat spójny i wciągający. Jeżeli jakąkolwiek powieść fantasy mógłbym polecić be wahania to właśnie tylko tą.


25 kwi 2008 20:28:50
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 12 mar 2008 0:52:00
Posty: 21
Post 
Oczywiście Malazańska księga poległych jest napewno godna polecenia ale niestety nie moge się zgodzić z tym, żę każdy kolejny tom jest lepszy od poprzedniego. Po przeczytaniu ostatniego (narazie) tomu Wicher śmierci ... nie żebym sie zawiódł na Eriksonie czy na treści książki i rozumiem, że po tylu tysiącach stron (wkońcu 7 tom) nie można nadal oczekiwać powiewu świeżości ale mimo wszystko nie moge się powstrzymać przed porównywaniem wrażeń z przeczytanią tego ostatniego i np pierwszego tomu. Malazańska piechota morska jak zwykle nie zawodzi (choć niektórym ten specyficzny styl w jakim stworzył ją Erikson może sie nie podobać) Karsa Orlong (mój ulubiony bohater) troche mnie zawiódł, spodziewałem sie jakiejś bardziej epickiej walki między nim a cesarzem Edur (wkońcu cały tom sie to ciągło), jak zwykle sie usmiałem i zaczytałem ale chyba juz nie bez pamieci o bożym świecie, juz bez czytania całą noc.

A co do tego braku elfów :) to na upartego można by Tiste za nie uznać. Co prawda byłby to szczególny rodzaj elfów (z tym podziałem na Andi, Edur i Liosan) ale jednak mamy przeciez śmiertelnych ludzi i niesmiertelne istoty o szpiczastych uszach :)


26 kwi 2008 6:59:15
Zobacz profil
Post 
Brak elfow to nie zbrodnia.
Fakt powazna wada seri jest tepo wychodzenia kolejnych tomow..to jak z harrym poterem , pierwsze czesci byly nowatorski i swieze , a kolejne sa coraz bardziej dojrzale..
Zastanawial sie ktos co tak przyciaga do tej seri ksiazek ? ich bogactwo. Caly swiat doskonale rozwiniety wlasny calkiem normalny swiat, interesujaca historia , rozlegle watki i poczucie humoru widoczne miejscami.

" Koniecznie trzeba zacząć od pierwszego tomu szczególnie, że późniejsze są coraz bardziej skomplikowane i może nas to zniechęcić do czytania naprawdę rewelacyjnej książki. '
Jak wiekszosc rozbudowanych ksiazek nalezy czytac od poczatku do konca a nie wybierac sobie po kawalku bo za wiele traci sie z uroku powiesci..
Ksiazka jest napewno godna polecenia kazdemu nie wazne czy dopiero zaczyna z fantasy czy jest juz starym czytelnikiem...


26 kwi 2008 14:11:45
Użytkownik

Dołączył(a): 17 kwi 2008 18:06:24
Posty: 27
Post 
Przyznam i zgadzam się że siódmy tom mógł fanów serii trochę zawieść - miejscami był nawet nużący - a jestem wielkim fanem tej serii. Na szczęście niedługo wychodzi "Toll the Hounds" (premiera w angielskich księgarniach już 1 czerwca). Licząc 7 dni na przesyłkę i jakieś 3,4 na czytanie 10 czerwca zgłoszę się tu ponownie z recenzją. Natomiast w sierpniu czeka nas "Return of the Crimson Guard" Iana Camerona Esslemonta. Czy wy też z taką niecierpliwością czekacie na kolejne tomy?


29 kwi 2008 19:50:27
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 28 lut 2008 0:42:16
Posty: 105
eCzytnik: Kindle Paperwhite
Post 
Brak elfow to zaleta :)
Malaz przynajmniej jest wydawany stosunkowo szybko po ukazaniu sie na zachodzie. Za polski cykl wydawniczy Kola Czasu i Harrington wydawnictwom nalezalby sie totalny bojkot :/
Wicher Smierci rzeczywiscie wydaje mi sie slabszy. Szczegolnie zakonczenie paru watkow - sengarow, maski - sprawia wrazenie robionych na sile bez pomyslu.


29 kwi 2008 22:12:41
Zobacz profil
Post 
Co jak co, nie możena Powiewu nazwac ksiazka słabszą. Zamknęla prae wątków, widać już że całość opowieści zmierza ku jakiemuś epickiemu finałowi. No i pojawiają się pytania, na których odpowiedzi nie mogę się już doczekać - np co się stało z Icarumem. Tak wogóle Erikson wygadał się, że ostanie dwa tomy będą jedną, spójną opowieścią. Co pewnie oznacza kilka tysięcy stron ciągłej historii, na któe już nie mogę się doczekać.
Co do Toll the Hounds, to niestety próbowałem przycztać prolog po angieslku i muszę przyznać, że trochę mnie przytłoczył. Tzn. angielski Eriksona jest zbyt plastyczny jak na moje zdolności językowe, dlatego niestyty będę musiał czekać na wydanie po polsku, by nie psuć sobie zabawy:)


30 kwi 2008 9:05:27
Użytkownik

Dołączył(a): 17 kwi 2008 18:06:24
Posty: 27
Post 
Przyznaję że angielski Eriksona sprawia wiele problemów - ale zaopatrzcie się w dobry słownik i dużo samozaparcia a gwarantuję wam że poradzicie sobie z tym(już nic nie mówiąc o zbawiennym wpływie jaki wywiera na wasz angielski przeczytanie takiej cegły jak "malazańska" w oryginale).


30 kwi 2008 16:09:42
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 kwi 2008 19:03:53
Posty: 37
Lokalizacja: ze wszond
Post 
Cytuj:
Wedlug mnie eriksona można zacząć czytać od dowolnej czesci, to i tak nie bedzie miało za bardzo wpływu na znajomość poprzednich przygód

Jak zauważyłam, już parę osób przede mną zdążyło się do tego cytatu odnieść, ale co mi tam, odniosę się i ja, może to uwypukli wymowę tego, co chcę napisać.

Otóż, moim skromnym zdaniem, Eriksona owszem, można, czytać od dowolnej części, nikt nad czytelnikiem z batem wszak nie stanie, żeby mu zabraniać, ale zdecydowanie się NIE POWINNO. O.
Po pierwsze dlatego, że w mnogości wątków można się pogubić już czytając część najnowszą bez powtórzenia sobie choćby pobieżnego treści części poprzednich.
Po drugie, ograniczona wiedza o świecie przedstawionym może skutecznie utrudnić wczucie się w klimat tegoż, a autor świat przedstawia stopniowo, zgodnie z chronologią cyklu i raczej nie zwykł tłumaczyć po dziesięciokroć tego samego.
Po trzecie, wbrew pozorom Malazańska MA szeroko zarysowaną fabułę, która wykracza poza historie fabularne zawarte w poszczególnych tomach. Im się bardziej czytelnik zagłębia, tym wszystko bardziej zdaje się trzymać kupy, a znaczenia czasami nabierają zdarzenia, na które w pierwszych tomach nie zwróciło się uwagi :)

Wiem wiem, Ameryki nie odkryłam, nie aspirowałam do tego zresztą :)
Zachęcam natomiast do czytania wszystkich tych, którzy jeszcze nie czytali, albowiem zaprawdę powiadam wam, że czytać warto. Objętość cyklu może co prawda budzić zniechęcenie, ale dobrze jest mimo wszystko ten pierwszy odruch przezwyciężyć :)

Ach, czy mówiłam już, że to jeden z moich ukochanych cykli fantasy? Ścisła czołówka tak zwana? :D

_________________
W liczbie π od pozycji 2440 po przecinku znajduje się 666. Strzeżcie się koła i jego pola!


30 kwi 2008 20:34:14
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 31 mar 2008 1:18:15
Posty: 112
Lokalizacja: 3city
Post 
spitfire napisał(a):
Przeglądnąłem na tym forum masę wątków i Malazańska Księga Poległych pojawia się w większości z nich; czy to w aktualnie czytanych ,czy w najlepszych, czy jako podpis użytkownika . Zawsze z pozytywną, a częściej z entuzjastyczną opinią. Specjalnie, wątek traktujący właśnie o Malazańskiej, zostawiłem sobie na sam koniec, spodziewając się tu jakichś krytycznych uwag. I nic. Znowu same plusy. (...)


A to ja zwrócę uwagę, że to jednak opowieść z gatunku "Love me or hate me". Rwana fabuła, częste zmiany narratora i miejsca akcji, filozoficzne i naukowe dygresje. Momentami "leniwe" tempo akcji.
Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do liniowej fabuły to może mieć poważny kłopot z przebrnięciem przez Eriksona ; ]


30 kwi 2008 21:53:48
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 12 mar 2008 0:52:00
Posty: 21
Post 
Jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do liniowej fabuły, jednego góra 2 lub 3 bohaterow i najlepiej jakby nie mieli żadnych przemyśleń tylko lali co popadnie to proponuje"Kane" albo jakiś inny tytuł z heroic fantasy bo z przebrnięciem przez malazańską może mieć problemy. Ja osobiście też kiedyś czytałem takie książki ale z tego zazwyczaj po jakimś czasie się wyrasta, co nie zmienia faktu, że przez niektóre wątki w malazańskiej też staram sie tylko przebrnąć bo podobają mi się znacznie mniej niż pozostałe.

Co do zamknięcia kilku wątków (choćby wspomniany czerwona maska - co do cho... ostatnie walki to były porażki aż przykro i jeszcze to fatalne wydarzenie z Tockiem Młodszym nie widziałem sensu żeby sie wogóle pojawiał) w ostatnim tomie też odniosłem wrażenie,że było to lekko na siłę (jakby zabrakło pomysłu) chyba ,że Erikson jak zwykle zaskoczy nas w następnym tomie wplatając to w większą całość tak aby stało się sensowne konieczne i nawet na miejscu i zrobimy wielkie "ach to tak"

Na następne tomy jak zwykle już ostrze zęby (czyt. szykuje kasę na zakup bo szkoda mi czasu na czekanie na ebooka zresztą to o wiele większa przyjemność z czytania jak można usiąść wygodnie z książka albo sie położyć a nie płaszczyć tyłek przed monitorem) niestety muszę czekać na polskie wydanie bo chyba z moim angielskim to polowe sensu książki bym stracił.


01 maja 2008 11:59:03
Zobacz profil
Post 
Hm, zabieram się właśnie za 4 tom:). Tzn, zabiorę się gdy będę mógł ściągnąc tego e-booka *spogląda złym wzrokiem na przymus napisania 20 postów*.
Tak czy inaczej, seria naprawdę mnie zachwyciła - wielki, epicki rozmach, sceny batalistyczne, przemyślenia strategiczne, mnogość wątków i bohaterów. Co do tego ostatniego jest to dość specyficzne - w momencie gdy zaczynam rozpoznawać i sypmatyzować z jakąś grupą bohaterów to ona nagle jest uśmiercana przez autora, co wywołuje u mnie autentyczny smutek;). Ale to tylko dowód na "siłę" tej książki. O reszcie wrażeń wypowiem się gdy będę miał dostępny cały obraz serii, czyli jeszcze dużo wody musi upłynąć:>


06 cze 2008 16:04:23
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron