Teraz jest 25 lis 2020 1:43:44




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 212 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 15  Następna strona
Film lepszy od książki? 
Autor Wiadomość
Post 
Jak dla mnie dwa filmy są lepsze niż jej oryginalna papierowe siostry:
-podobnie jak założyciel tematu- "skazani na shawshank" Umieszczenie Morgana Freemana w miejscu rudego Irlandczyka było genialnym zabiegiem. Do tego scena powieszenia sie brooksa gdzie w książce chłop żył w bidzie, też zrobiła na mnie (paradoksalnie) lepsze wrażenie (BROOKS WAS HERE) ;>

-"Zielona Mila" - film nie tyle lepszy od książki co równie dobry, (powiedzmy 101 do 100 na film) Tom Hanks i ten wielki murzyn spisali sie na medal;>


23 mar 2008 19:19:05
Użytkownik

Dołączył(a): 21 mar 2008 0:13:38
Posty: 52
Lokalizacja: TarnĂłw
Post 
Dla mnie, jedyną filmową adaptacją która dorównała oryginałowi był "Czas Apokalipsy" zrobiony na bazie "Jądra ciemności" Conrada. F.F. Coppola zrobił kawał doskonałej roboty przenosząc akcję filmu w czasy wojny wietnamskiej i skracając, nieco irytujące, dłużyzny opowiadania. No i wspaniała muzyka; od Wagnera po The Doors. Świetne studium szaleństwa, w jakie wpada człowiek w stanie stałego zagrożenia. Książka nie była tak sugestywna. Do tego dwie doskonałe role: Martina Sheena jako kapitana Willarda i Marlona Brando jako poszukiwanego pułkownika Kurtza. Co do pozostałych ekranizacji, to - poza nielicznymi wyjątkami - "Zgroza, zgroza, zgroza" (ostatnie słowa p. Kurtza)

_________________
Zawsze zastanawiam się, czy wstawić gdzieś przecinek. Zastanowienie jest ważne, ale i tak zwykle wstawiam (no, czasem nie)



Ludzie zdecydowanie wolą czytać niż pisać. I bardzo dobrze, nie każdy jest obdarzony talentem. Ogarnia mnie zgroza na myśl, że ktoś miałby zostać zmuszony do przecztania tego, co napisałem.

Paulus Maximus Starszy


Uroda nie jest największą wadą mężczyzny, istnieje jeszcze głupota.

W. Łysiak


24 mar 2008 21:14:40
Zobacz profil
Post 
jest kilka bardzo dobrych ekranizacji które mogą być nawet lepsze od pierwowzoru na przykład forrest gump, imię róży, czy łowca androidów. Miom zdaniem również trylogia władcy pierścieni ale pewnie większość się z tym nie zgodzi.


25 mar 2008 1:01:09
Post 
Lukasz napisał(a):
Bardzo dobrymi ekranizacjami według mnie są Kod Leonarda, Trylogia Władcy Pierścieni oraz Imię Róży są to moim zdaniem trzy najlepsze ekranizacje jakie narazie widziałem i jakie moim zdaniem dotąd powstały.


Imię Róży? moim skromnym zdaniem ten film ratują jednynie swietne kreacje aktorskie z Seanem Connerym na czele. Niestety, twórcom filmu nie udało sie oddac ducha książki.. tego co nas w niej uroczy -owego kryminału podanego w sosie rzetelnie opisanej historii włoskiegośredniowiecza z jego sporami poltycznymi, teologicznymi etc. Film był tylko kryminalem..dziejącym sie w ciekawej scenerii, ale tylko kryminałem.


25 mar 2008 10:09:46
Użytkownik

Dołączył(a): 16 mar 2008 22:35:22
Posty: 22
Post 
Do niedawna też byłem przekonany że nie ma takiej możliwości żeby film był lepszy od ksiązki jedynie literatura której nie potrafię ocenić ani przeczytać czyli dzieła Shakespeare czy jakieś mity greckie ale to tylko moje ograniczenia. Wszystkie dzieła które powstały mniej więcej w naszym stuleciu można było podciągnąć pod tą regułkę do czasu gdy obejrzałem serial Akta Harrego Dresdena. Moim zdaniem film wyciągnął z książki wszystko co najlepsze i wzbogacił to co było dziecinne w elementy znacznie dojrzalsze. Książka bardzo mnie zaskoczyła (a to najbardziej w sztuce lubię) a konkretnie pomysł osadzenia maga i samej magii w aktualnych czasach, szybka akcja, świat sceptycznie patrzący na wszystko co niezrozumiałe i sporo humoru. Natomiast niektóre nazewnictwa typu „nigy-nigdy” takie dziecinne zaczerpnięte chyba z Piotrusia Pana, poza tym strasznie krwawe zbrodnie wręcz jakby jakieś sadystyczne sny pisarza. Wszystko to w filmie zostało idealnie zrównoważone. Na razie powstał tylko jeden sezon 12 odcinków, i podobno to koniec – a może jednak nie zobaczymy, że też amerykanie się nakręcili milion odcinków o statku enterpise a jak się pojawi coś ciekawego to od razu to utną.


25 mar 2008 16:19:54
Zobacz profil
Post 
...Nikogo już chyba w dzisiejszych czasach nie dziwi, że jeśli jakieś przedsięwzięcie odniesie sukces, jego twórcy starają się za wszelką cenę „ciągnąć profity” jak długo się da.Z filmów, które odniosły kasowy sukces, robi się (i za ogromne kwoty sprzedaje telewizji) seriale – i na odwrót (choć to rzadziej, ale tak w naszym kraju zdarzyło się z serialem „Ranczo”.Ale skoro już mowa co lepsze- film czy książka, to nie mogę nie przemilczeć żałosnego, moim zdaniem, serialu "Wiedźmin"--->nieporównywalnie lepsza jest książka.Ducha tej historii nie można zobaczyć oglądając film.Dlatego radzę najpierw zapoznać się z Sapkowskim i jego Sagą.


25 mar 2008 18:53:29
Post 
A moim zdaniem jest kilka filmów lepszych od książęk :
1 Forest Gump - książka taka sobie a film miodzio
2 trylogia Władcy Pirścienia - ksiązki nie mogłem zmordować chyba z 7 razy ja zaczynałem a film jest piękny
3 Czas apokalipsy - nie ma o czym mówić po prostu cudo


29 mar 2008 14:54:20
Post 
nie spotkalam sie jeszcze z filmem ktory bylby lepszy od ksiazki i naprawde watpie czy sa takie. moze ktos uwaza ze film jest ciekawszy, ale filmem cieszymy sie moze 2 godziny, ksiazke czytamy dluzej, zapamietujemy wiecej szczegolow niz z filmu i dzieki temu jest to ciekawsze


29 mar 2008 22:32:27
Post 
Dobrym przykładem na to, że film może być lepszy od ksiązki jest "Dziecko Rosemary" wg Polańskiego. Książka moim zdaniem była pozbawiona klimatu filmu, zwłaszcza z muzyką Komedy.


30 mar 2008 19:27:46
Post 
Jedynym filmem, którego nie żałowałam, że obejrzałam był ‘kod Leonarda da vinci’, później przeczytałam książkę. Natomiast często jest tak, że niestety żałuje obejrzenia po przeczytaniu książki, zwykle to, co sobie wyobraziłam podczas lektury nijak się ma z tym, co oglądam na ekranie, dlatego generalnie wybieram, albo tylko książka albo tylko film..


31 mar 2008 19:25:24
Post 
Według mnie wszystko zależy od tego jak spisze się reżyser lub pisarz. Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić co jest lepsze jednak skłaniałbym się ku temu, że jest to jednak książka, ponieważ w adaptacjach zostaje wyciętych wiele scen z książki i w filmie nie da się tak dobrze jak w książce opisać panującego nastroju itp.


31 mar 2008 22:01:53
Post 
"Rękopis znaleziony w Saragossie" Wojciecha Hassa napisany na podstawie powieści Jana Potockiego. Film ten oglądałem wiele razy a fragmenty książki czytałem kilkadziesiąt lat temu. Książka nie była taka zła (a nawet dobra), ale genialna gra aktorów - zwłaszcza Cybulskiego - oraz niesamowity Klimat ....
Naprawdę warto to obejrzeć. Dodam, że książka jest z 1805 roku.


01 kwi 2008 9:16:00
Użytkownik

Dołączył(a): 31 lip 2007 13:50:26
Posty: 22
Post 
Film równie dobry jak książka - to "Imię róży". Najpierw zobaczyłam film - niesamowity, a później przeczytałam książkę, która również mi się podobała. Przeważnie nie lubię czytać książek po obejrzeniu ekranizacji, ale w tym przypadku w ogóle mi to nie przeszkadzało. Oczywiście w filmie było wiele wątków pominiętych - ale duch książki został zachowany


01 kwi 2008 9:24:20
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 28 lut 2008 13:49:00
Posty: 294
Post 
W tym przypadku polegam na słowach mojego znajomego, który czytał książkę i oglądał film. Chodzi o film "Niebieski żołnierz". Ja książki nie czytałem /nigdzie nie mogę jej dostać/, oglądałem jednak film i mimo, że było to kilkanaście lat temu, nadal jestem pod wrażeniem. Jest to wstrząsająca opowieść o nieludzkim traktowaniu /nawet wręcz o zbrodniach/ rdzennej ludności Ameryki Północnej - Indian.
Zwykle Indianie przedstawiani byli, jako "krwiożercze dzikusy". W tym filmie, chyba nielicznym, jest odwrotnie. Dzikusami są cywilizowani biali i to na dodatek żołnierze, czyli przedstawiciele władzy. Na zawsze pozostaną mi w pamięci obrazy dzieci pozbawionych rąk, nóg, głów, obrazy gwałconych i mordowanych kobiet.
W tego typu filmach na pewno bardziej obrazowo przedstawione są wydarzenia, przez co są one lepsze od literatury.


01 kwi 2008 17:19:11
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 25 mar 2008 20:31:40
Posty: 20
Lokalizacja: ÂŁaziska GĂłrne
Post 
Film, który jest lepszy od książki- na pewno Shrek. Kiedyś przez przez przypadek natknęłam się w bibliotece na tą książkę i jest co najmniej mierna. Nie zawiera nawet cząstki humoru, jaki był w filmie :-P.


01 kwi 2008 19:06:05
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 212 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: