Teraz jest 20 paź 2019 9:17:41




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Nie oceniaj książki po okładce? 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 29 kwi 2008 12:00:06
Posty: 77
Lokalizacja: z majatku;)
Post 
Jak zaczalem czytac i stalo sie to moim nalogiem, nie zastanawialem sie nad znaczeniem okladki. Dopiero w podstawowce, na spotkaniu z autorem cyklu przygod Tomka Wilmowskiego, panem Alfredem Szklarskim, zastanowila mnie jego wypowiedz. Powiedzial, ze z powodu nienajlepszej okladki "Tomek na Czarnym Ladzie" nie budzil zainteresowania czytelnikow. Dopiero gdy zaczal wspolprace z grafikiem Markiem Jurkiem (nie ma sie co dziwic, ze zapamietalem tego goscia;)), ktory "zaserwowal na okladce ryczacego goryla" - cytat doslowny A. Szklarskiego, momentalnie ludzie rzucili sie do kupowania. Wtedy do mnie dotarlo, ze okladka moze miec znaczenie, ale... mimo to nie stala sie dla mnie rzecza istotna. Owszem, lubie okladki czytelne, zrozumiale. A nie takie rozmazane bohomazy jak np. w najnowszym wydaniu serii "Nekroskop" B. Lumleya. Natomiast szczegolnie mnie pociagaja stare ksiazki o okladkach anonimowych: oprawy wtorne, rzemieslnicze, nie mowiace kompletnie nic o zawartosci, nawet bez podania tytulu i autora. Taka ksiazke oceniam po grubosci (im grubsza tym lepsza), zapachu, takiej aurze tajemniczosci... Mam to po moim pierwszym doswiadczeniu z anonimowa okladka: cala otoczka ksiazki obiecywala niezwykla, tajemnicza przygode. Gdy wreszcie zdecydowalem sie ja otworzyc na pierwszej stronie, oczom moim ukazal sie napis: Alexander Dumas, "Trzej muszkieterowie". Od tego czasu slucham mojej intuicji:)

_________________
wszystko dzieje sie po cos


02 maja 2008 19:24:45
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 18 mar 2008 15:44:28
Posty: 13
Post 
Ocenianie po okładce jest chyba moją największą wadą. Zawsze pierwsze co robię to obejrzenie okładki, gdy jest interesująca to najchętniej od razu zaczęłabym czytanie. Jednak, gdy jest jakaś mdła czy dziwna, to myślę sobię, że treść jest pewnie do kitu, nie warto czytać itp. Mimo, że zdaję sobie sprawę, że tak nie musi być, to jednak tak podświadomie okładka na mnie oddziałuje, że pozostawiam książkę na długi czas i dopiero później sięgam po nią. Ma to jeden plus. Gdy już ją przeczytam, często zdarza się, że ze zdumieniem odkrywam, że jest rewelacyjna.


08 maja 2008 15:51:44
Zobacz profil
Post 
Wchodząc do księgarni zazwyczaj mam już określony cel ku któremu się kieruję :), książki w Polsce są jeszcze wg mnie na tyle drogie, że ocena ich treści po okładkach jest dość ryzykowna. Chociaż przyznam, skłonny jestem czasem nawet kupić jeszcze raz książkę która stoi już na mojej półce, ładniej, ciekawiej, staranniej wydaną. Podam tu przykład chociażby "Pantaleona i wizytantek" ślicznej serii LLosy wydawnictwa Znak, czy "Wściekłość i wrzask" Faulknera z serii Mistrzowie Literatury.


17 maja 2008 10:47:44
Post 
moim zdaniem to jest stare i mądre powiedzenie, niejednokrotnie potwierdzone. jednak osobiście moge powiedzieć iż wchodząc do księgarni, nie mając jeszcze sprecyzowanego wyboru co chciałbym kupić, kieruje najpierw swoje spojżenie w strone ksiązek, które je przyciągną wizualnie (mają ciekawe, intrygujące okładki), nie oznacza to ze je kupuje ale pusze powiedzieć ze coś w tym jest. pozdrawiam :)


17 maja 2008 11:46:30
Post 
Okładka ma dla mnie dość małe znaczenie, w sumie tylko wtedy, kiedy nie znam autora/recenzji/krótkiego tekstu na tylnej okładce traktującego o czym mniej więcej jest dana książka.
Więc, okładka kiepska, jak i okładka dobra, może oznaczać zarówno dobrą, jak i denną książkę.
Sugeruję się okładką, jak i jakością oprawy itp, patrząc na różne wydania tej samej książki. Ale nie przy wyborze tytułu.


17 maja 2008 20:02:13
Użytkownik

Dołączył(a): 15 maja 2008 17:06:17
Posty: 35
Lokalizacja: Z GdaĂąska
Post 
Muszę przyznać, że jak idę do Empiku poszukać czegoś do czytania od razu łapię książkę z ładną okładką, z odpowiednią czcionką (nie za duża, nie za mała) i ciekawym opisem z tyłu powieści. No i może jak się trafi wciągający prolog. Ale zazwyczaj to pierwsze przeważa. Czasami po kupieniu książki z ładnym rysunkiem wolę wpatrywać się w właśnie niego niż czytać. Po prostu w sklepie wszystko jest super, zaś po szczegółowym wtopieniu się w lekturę odnoszę wrażenie, że to nie jest to. Potem żałuję wydanych pieniędzy. No cóż: nie okładka zdobi książkę.


17 maja 2008 21:20:46
Zobacz profil
Post 
Trochę tak jest że się ocenia książki po okładce. Zauważyłem nawet, że mniej sympatyczne wydają mi się nowe wydania tych samych książek, których okładka mi się nie podoba. Śmieszne, a jednak prawdziwe:)


19 maja 2008 23:56:57
Post 
Ja zazwyczaj nie oceniam nigdy ksiazki po okladce, chociaz to co jest dla oka pierwszy raz widoczne, nasze wrazenie optyczne moze nas bardzoczesto wprowadzic w blad lub pomoc, to tak jak z osobami pierwsze wrazenie jest bardzo istotne i nisamowicie nas uzaleznia, kondycjonuje nasze kolejne poczynania, ostatnio kupilam ksiazke, ktora okladke ma dla mnie wrecz wulgarna, ale niezwykle adekwatna do tresci, gdybym poslugiwala sie tylko wrazeniem optcznym, nawet jej bym nie kupila...


21 maja 2008 19:12:32
Post 
Myślę, że okładka ma duże znaczenie w odniesieniu do książek mało jeszcze znanych autorów.

Osobiście nie oceniam książek "po okładce", tak jak nie kupuję książek w ciemno. Owszem, chętnie sięgam po książki ładnie wydane, to czyzsto ludzka reakcja. Ale nie zdarzyło mi się jeszcze kupić książki tylko z tego powodu. Co lubię, to krótka recenzja, parę zdań o książce na tylnej okładce i właśnie ta część oprawy często ma większy wpływ na to, czy w ogóle otworzę książkę, żeby przeczytać kilka zdań wewnątrz.

Bardzo często wybór oprawy graficznej nie jest przypadkowy - przynajmniej w wypadku lepszych wydawnictw, a okładka ma za zadanie coś wnieść do interpretacji, skłonić do zastanowienia, czy coś symbolizować. Ogromnie to cenię w przypadku tomików wierszy. Dlatego naprawdę polecam książki wydawnictwa a5. Już sam fakt, że utwór jest przez to wydawnictwo promowany jest dla autora wyróżnieniem, więc wiadomo, że trafi sie na coś wyjątkowego. A niemal każda okładka jest strzałem w dziesiątkę. Zwróciłam ta no uwage po raz pierwszy, czytając Szymborską w ich wydaniu i od tej pory zawsze staram się tego nie pomijać.

Może jeszcze wspomnę o książce M.P.Markowskiego "Polska literatura nowoczesna" (wyd. Universitas), wydanej również wspaniale. Miałam okazję spotkać się z różnymi publikacjami z tej dziedziny (i w ogóle z dziedziny literaturoznawstwa), ale żadnej z nich nie czytałam z tak pozytywnym nastawieniem jak tej. A wszystko za sprawą eleganckiej (i idealnie dopasowanej do charakteru utworów napisanych przez autorów omawianych w książce) czarno-czerwonej okładki :D


26 maja 2008 13:38:30
Użytkownik

Dołączył(a): 17 lip 2007 14:30:50
Posty: 22
Post 
Ja nalężę do grupy tych osób, które niestety oceniaja książkę po okładce. Dlaczego ? Sama nie wiem, ale tak było jest i najprawdopodobniej będzie. I dlatego sięgnełam po Sagę o ludziach lodu w tym przypadku każda okładka ilustruje fragment książki, a ilustracje te poruszaja wyobraźnię i pobudzają do działania. Okładka jest w przypadku książki narzędziem marketingowym i ma zachęcić do jej kupna. na jednych będzie działać a na innych nie tak, że ja uważam że dla każdego jest to subiektywna ocena czy wybieże książkę ze względu na okładkę, czy też jej treść. Najważniejsze jest to byśmy po nie wogule sięgali


28 maja 2008 5:32:30
Zobacz profil
Post 
Ja nigdy nei oceniam ksiazki po okladce. Nie zwracam nawet na to uwagi. Co innego z tytulami i opiami na koncu ksiazki. Jezeli planuje cos zaczac ale bez zednego uprzedniego polecenia przez inna osobe to zaczynam po tytulach i autorach (w internecie) albo po opisach (w ksiegarniach itp). Wiem ze moze to nie jest dobry sposob ale jak ocenic ksiazke o ktorej nie ma sie pojecia? przeciez nie bede czytal po kilka stron zeby sie dowiedziec o czym jest ;p


30 maja 2008 19:50:48
Post 
Mi się zdarza mi się wybrać książkę po okładce... Albo tak jak ostatnio: przez cały rok szkolny nie wypożyczyłam ksiązki ,,Poczwarka", bo nie podobała mi się okładka, i teraz żałuje, bo treść jest znakomita. Na okładkę patrzę zazwyczaj wtedy, gdy mi się śpieszy i nie mam czasu czytać opisu. Kiedyś jeśli książka miała starą, zniszczoną okładkę nie wypożyczałam jej, bo bałam się, że rozleci mi się w ręcach. ;) :)


12 cze 2008 14:39:23
Użytkownik

Dołączył(a): 26 lip 2007 0:06:31
Posty: 21
Post 
Okładka spełnia ważną rolę bo zachęca nabywców w księgarniach. Niekiedy decyduje o tym czy osoba zainteresowana wogole po nia siegnie. Jest pewna grupa ludzi wzrokowców ktorzy beda sie sugerowac pomysłowym designem okładek. Ja osobiście nigdy tak nie robie, wole poczytać recenzje, opinie osob ktore juz przeczytaly ta ksiazke i wtedy sie zdecydować. Niemniej jednak, gdy ujrzałem w empiku książkę "Najjaśniejsza Rzeczpospolita" z półmechanicznym husarzem na koniu(zupełnie mechanicznym) to mnie jako fana fantastyki aż skręcało mnie zeby ja kupic. Wiec jednak ładna i ciekawa okładka pomimo tego iz zupełnie nie oddaje treści ksiazki mocno oddziaływuje na potencjalnego czytelnika, jednakże moim zdaniem nie należy się nią zupełnie sugerować.


13 cze 2008 15:25:01
Zobacz profil
Post 
okładka nie ma znaczenia ważne aby sie nie rozsypała w rekach, oczywiście autor i to czy chcemy ja przeczytac jest najważniejsze


14 cze 2008 12:04:49
Post 
Osobiście raczej nie wybieram książek na podstawie okładki, ale przyznam, ze naprawdę kiedy wyskrobię trochę pieniędzy i wybiorę się do księgarni, to automatycznie, podświadomie kieruję uwagę na te książki z ciekawą okładką. To tak jak z mężczyznami: kobieta prędzej spojrzy na przystojniaka (który może się okazać palantem) niż na brzydala z tłustymi włosami (który może okazać się wspaniałą osobą). To samo z książką: chętniej bierzemy do ręki nową książkę w pięknej, ciekawej, może nawet tajemniczej okładce niż brzydką, starą i owiniętą w szary papier książkę z biblioteki. A przecież może zawierać tą samą treść! :!:


15 cze 2008 16:27:16
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: