Teraz jest 23 paź 2020 10:55:48




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
A gdzie Pan Lovecraft? 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 08 lip 2008 21:40:07
Posty: 40
Lokalizacja: Katowice
Post 
Polecam także "Nadnaturalny horror w literaturze", pracę Lovecrafta poświęconą dziejom horroru jako gatunku. Jest to jedna z nielicznych książek na naszym rynku (wydana w jakimś zbiorze), która zajmuje się gatunkiem jako całością. Jest też książka tłumacza Marka Wydmucha, ale Lovecraft jest cenny właśnie przez to, że prezentuje spojrzenie autora. Możemy się naocznie przekonać co ceni a co mu się nie podoba. Pseudomitologię, którą stworzył w swoich dziełach kontynuowali jego przyjaciele i naśladowcy, z różnym skutkiem, ale czasami wbijają się tak w klimat Lovecrafta, że trudno odróżnić. Lovecraft sięga właśnie do korzeni horroru, opisuje potencjalne zło a nie lejącą się po ścianach krew, jak jest to w horrorze gore. Lęk bardziej wzbudza to, czego nie widzimy a się domyślamy, niż to, co wyraźne i oczywiste. Dlatego w prawie każdym jego tekście jest jakaś tajemnica, którą należy drżyć. I to mnie w jego pisarstwie najbardziej pociąga. "W górach szaleństwa" prawie nie ma dialogów a mimo to książka wciąga. Lovecrat do mistrzostwa rozwinął budowanie grozy w głowie czytelnika a nie przed jego oczami. Czytelnik musi sam sobie wyobrazić całe zło, więc właściwie boi się swoich lęków.

_________________
Mam mało czasu


09 lip 2008 15:57:05
Zobacz profil
Post 
Nie na darmo Lovecraft jest uważany za "mistrza grozy"
Tworzy klimat, świetnie opisuje przerażenie bohatera w danej sytuacji (nie zawsze daną sytuacje bliżej przedstawiając)
Co prawda czasem już w połowie wiadomo co, kto, dlaczego i jak się skończy, ale to jest piękne, że mimo tego jest to wszystko opisywane w klimacie nieustającej i narastającej grozy ;)
chyba najbardziej mi się podobało opowiadanie: "Reanimator"


17 lip 2008 2:52:50
Post 
Lovecraft to mój "Król Grozy". Wykreował własną niezwykle bogatą mitologię na której teraz opiera się wielu współczesnych pisarzy grozy. Jego opisy są niezwykle bogate plastycznie i szczegółowe. Fabuła jest prawie, że doskonała. W jego dziełach nie uświadczymy aktów seksualnych czy wulgarnej przemocy co dla mnie zasługuje na +. Postacie wykreowane przez niego są interesujące co zaś się tyczy dialogów to według mnie dobrze się one komponują z całością i mogę stwierdzić, że jego postacie "żyją"(może dialogi nie są one tak rozbudowane bądź błyskotliwe jak u Kinga czy Koontza ale spełniają swą rolę należycie). Lovecraft straszy nas poprzez tajemnice i nie dopowiedzenia, poprzez misternie budowaną atmosferę grozy. Zagłębiając się w jego świat mogę wręcz na własnej skórze poczuć to co jego bohaterowie... Aurę grozy i bezradności w świecie gdzie obce, wszechpotężne zło czyha w mrokach na nieświadomych niczego ludzi, bądź tą garstkę świadomych pechowców.


22 lip 2008 17:55:34
Użytkownik

Dołączył(a): 19 maja 2008 9:45:12
Posty: 148
Lokalizacja: Neverland
Post 
Uwielbiam Lovecrafta. Najgenialniejszy grafoman w historii! Ojciec horroru klasy D! czytałam zbiory opowiadań "Zew Cthulhu" i "Coś na progu", oba mnie urzekły. Gdzie indziej można dziś spotkać takie słowa jak "bezbożny" i "plugawy"? :D I to powtarzane pięć razy na każdej stronie? Jest mistrzem tworzenia klimatu, władcą subtelnych odcieni, cesarzem pełnego lęku dreszczu skaczącego po plecach biednego czytelnika. Ktoś tu pisał (przepraszam, że nie sprawdzę kto), że czytał jego dzieła w podstawówce. Gratuluję nerwów. Gdybym ja sięgnęła po Lovecrafta przed 15-stką chyba wylądowałabym w psychiatryku, tak przeżywałam jego powieści czytając je pierwszy raz. Byłam gotowa zostać wiernym wyznawcą Wielkich Przedwiecznych.
Nyarlathotep to mój prywatny faworyt. każdy powinien mieć domowego pieszczocha z serii panteon R'lyeh.
A czytał ktoś "Kufelek starego Shoggotha" Gaimana? wydaje mi się, że jest w zbiorze "Dym i lustra".
Lovecraft zasługuje jednak, aby umieścić go w kanonie fantasy, pomimo swego uroczego grafomaństwa (a może właśnie dzieki niemu?). W ilu dziełach pojawiają się odniesienia do świata Cthulu? sam Necronomicon występuje w trylogii husyckiej Sapka, w opowiadaniu Kinga "Wiem, czego ci potrzeba", w książce "Dzienny Patrol" Siergieja Łukjanienki, Necrotelicomnicon- parodia Pratchetta, w filmach "Martwe zło". R.H. Giger (pan co zaprojektował Obcego i stojak na mikrofon Jonathana Davisa z Korna) użył nazwy Necronomicon dla nadania tytułów dwóm swoim albumom. Sam Cthulu pojawia się w dwóch piosenkach Metallici, opowiadaniu Pilipiuka. O jakim jeszcze wytworze wyobraźni można powiedzieć, że wpłynął na tyle dziedzin? chociaż, tajemnicze życie Lovecrafta stawia ten "wytwór wyobraźni" pod znakiem zapytania. Na podstawie mitologii Lovecrafta powstała nawet autentyczna religia.

_________________
some days, some nights
some live, some die
in the way of the samurai
some fight, some bleed
sun up to sun down
the sons of a battlecry


26 lip 2008 17:59:03
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 13 sie 2008 3:08:19
Posty: 25
Post 
Przeczytałem jedynie kilka opowiadań Lovecrafta, "Zew Cthulhu" i "Coś na progu", ale mogę stwierdzić że pisać to on potrafi :P Świetnie mu wychodzi tworzenie klimatu grozy, jest w tym naprawdę geniuszem. Nie dziwota że na podstawie jego twórczości powstało tyle filmów ( 22 ) i kilka niezłych gier ( Alone in the Dark i Call of Cthulhu: DCotE rządzą :D ) Co jak co, ale mitologia Cthulhu, Wielkich Przedwiecznych ma ogromny potencjał. Lovecraft jest autorem obowiązkowym dla fana horrorów.


16 sie 2008 11:41:59
Zobacz profil
Post 
Z Lovecraftem spotkałam się właściwie niedawno. Od jakiegoś czasu cierpiałam na brak ciekawych książek do czytania. Sięgnęłam więc po raz setny po "Złodzieja ciał" Anne Rice. Na samym początku jest wątek, w który wplątane są opowiadania Lovecrafta, a szczególnie "Coś na progu". No i od tego się zaczęło. Styl w jakim było napisane opowiadanie trochę mnie zaskoczył. Z jednej strony był fascynującą i sprawiał, że chciało się czytać coraz więcej i więcej. Ale z drugiej odrobinę męczył, był trudny. Szybko jednak dało się do niego przywyknąć.


18 sie 2008 10:01:19
Użytkownik

Dołączył(a): 22 wrz 2008 23:17:52
Posty: 33
Lokalizacja: Wa-wa
Post 
Za samym HPLem średnio szaleję (moje ulubione teksty: Muzyka Ericha Zanna i Poprzez bramę srebrnego klucza, resztę oceniam bardzo różnie), natomiast wszystkim bez wyjątku polecam komputerowe gry Alone in the Dark (pierwsza część, potem już było coraz gorzej, a ta najnowsza jest słabiutka) oraz Shadow of the Comet czerpiącę obficie z mitologii HPLa. Grafika już się zestarzała, ale jakość i klimat są wiecznie żywe. Przygodówka Necronomicon natomiast wyłącznie dla bardzo zdeterminowanych fanów. A Call of Cthulhu DCoE - boleśnie liniowe, ale super, zdecydowanie warto zagrać.

_________________
BLOK

To jest blok
tekstu
który może być dodawany do Twoich postów
Ma limit
1000 znaków

Ale jak zbudować blok z tysiąca znaków
żeby nie runął
żeby spojrzenie wytrzymał


23 wrz 2008 15:34:06
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 18 paź 2008 23:51:49
Posty: 17
Lokalizacja: ÂŁĂłdÂź
Post 
pamiętam jak dzisiaj ten dzień gdzieś około 1991 roku, gdy jako jeszcze mały kajtek dostałem "zew" w prezencie. nie będzie kłamstwem ani przesada kiedy powiem, że Mistrz ukształtował w dużej mierze mój charakter i gust literacki. dziękuję Mu za to i każdego roku , 20 sierpnia i 15 marca wspominam Go z lampką wina w ręku. każde Jego opowiadanie i spora część opowiadań Jego uczniów to jeden z niewielu prawdziwych promyczków radości w moim życiu jeśli chodzi o grozę przedwojenną. polecam każdemu, kto ma cierpliwość i odwagę. bo tam się można zgubić, a wtedy... :P

_________________
Be it sun to your moon
"Be it moon to your sun"
Together we promised to come
With a turn of the screw
And a slip of the tongue
We eclipsed one another undone


19 paź 2008 0:04:11
Zobacz profil
Post 
Lovecraft, Lovecraft... tyle razy słyszałem to nazwisko, tyle nawiązań do jego twórczości, jednak nie mogłem natrafić na nic w papierze. Pewnego pięknego dnia wpadła jednak w moje ręce gra Zew Cthulhu. Przygasiłem światło, włączyłem grę i po nastu minutach tak się wczułem, że gdy skończyłem kilku godzinną sesję z ZC postanowiłem poszukać jakiegoś ebooka. Jak już przysiadłem to przeczytałem do końca i mimo, że wydarzenia z gry i książki się pokrywały trzęsłem się ze strachu tak samo przy książce jak i grze. Niestety na Zwie Cthulhu się skończyło... ale może to całe zło po prostu się uśpiło i czeka na odpowiedni moment, by wkroczyć śmiałym krokiem w moje życie? :)


23 paź 2008 19:56:53
Użytkownik

Dołączył(a): 30 paź 2008 20:36:55
Posty: 28
Post Muzyka Erica Zanna
Jednym z moich ulubionych opowiadań jest "Muzyka Erica Zanna". To króciutkie opowiadanie emanuje grozą i tajemniczością. Poza tym sam opis owego miejsca zdarzeń (pewnej kamienicy) , którego nie sposób odnaleźć po latach domniemanemu narratorowi (czytelnik nie jest do końca pewny, czy opisane zdarzenia jak i miejsce zdarzeń jest prawdziwe, czy jest jedynie stworzone w chorej wyobraźni narratora) potrafi przyprawić o lekki dreszczyk. Wszystko jest takie nierealne... owiane gęstą mgłą tajemniczości... no i tytułowy skrzypek Eric Zann... dziwna i tajemnicza postać.
Poza tym gorąco polecam wszystkie opowiadania z cyklu "Zew Cthulhu". Wydaje mi się, że jest to pisarz, z którym każdy powinien się chociażby zapoznać (a nóż wyjdzie z tego coś poważnego jak moim przypadku).
Twórczość tego pisarza potrafi przyprawić o lekki dreszczyk.


02 lis 2008 21:44:22
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 24 lis 2008 16:38:40
Posty: 27
Post 
Ja uwielbiam opowiadanie/nowelę "Przypadek Charlesa Dextera Warda" - za klimat, który można nożem pokroić. Tak mrocznej i tajemniczej fabuły nikt inny nie jest w stanie wymyślić. No i oczywiście za wyrazistych, zapadających w pamięć bohaterów. Żal było kończyć lekturę...


26 lis 2008 14:24:46
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 27 lis 2008 21:15:10
Posty: 25
Post 
Wydaje mi się, że najlepszym dziełem mistrza jest: "W Górach Szaleństwa". Niesamowity klimat, atmosfera aż wyłazi z książki, napięcie itp. Oczywiście nie mam zamiaru dyskryminować "Zew Cthulhu", ale wydaje mi się on o krok za "Górami". "Przypadek Charlesa Dextera Warda" również jest perełką samą w sobie, po prostu trudno mi jest oceniać dzieła poza "Górami", które IMHO są najlepsze. Nie zmuszam nikogo do podzielania mojej opinii:D


29 lis 2008 0:12:24
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 12 gru 2008 22:51:43
Posty: 23
Post 
Lovecraft jest fantastyczny, calkiem niedawno mialam dziwna w sumie przyjemnosc obejrzec "Zew Cthulhu", wspolczesnie krecony w klimacie kina niemego. Dziwne ale i przerazajace, jesli ktos lubi takie ekranizacje to polecam.

Klimat i tajemniczosc, to lubie.


13 gru 2008 18:38:49
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 12 gru 2008 22:34:31
Posty: 21
Post 
Czytalam "Zew Cthulhu", fantastyczna ksiazka, mroczna i klimatem. Doskonale przedstawienie pradawnego bostwa, ktore spoczywa na dnie oceanu czekajac na swoj wielki powrot. Czytalam poznym wieczorem i przyzanm sie szczerze, ze musialam odlozyc ksiazke, najzwyczajniej w swiecie balam sie. Chcialabym przeczytac "W gorach szalenstwa" oraz ""Przypadek Charlesa Dextera Warda".

Lovecraft to klasyka horroru z doza tajemniczosci i dreszcykiem emocji. I to duzym :)


16 gru 2008 14:21:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: