Teraz jest 08 gru 2019 18:59:53




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Najsmutniejsza książka 
Autor Wiadomość
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lis 2008 16:41:24
Posty: 79
Lokalizacja: z pierwszego piętra
eCzytnik: Kindle 3 3G
Post Najsmutniejsza książka
Nie tak dawno przeczytałam książkę Tamary Zwierzynieckiej-Matzke "Czasami wołam w niebo".

Tamara... Ładna, młoda kobieta stojąca u progu życia, mająca dalekosiężne plany, nadzieje związane z założeniem rodziny wraz z Niemcem - Svenem Matzke. Skończyła dziennikarstwo, pracowała najpierw w Ekspresie Repoterów, a następnie przy realizacji telenoweli dokumentalnej Szpital Dzieciątka Jezus.
Kobieta dowiedziała się, że ma raka więc zaczęła z nim walczyć, gdy następuje remisja dziennikarka postanawia napisać książkę, która miała nieść wiarę, tchnąć nadzieją, być świadectwem kobiety, która zwyciężyła. Tymczasem jest to opowieść o bólu, cierpieniu, rozwoju nowotworu i przygotowywaniu się do śmierci. Opowieść o bezsilności i ogromnej niemocy wobec nieuchronnego. Niemocy, której nie może pokonać ani wiara, ani nadzieja. O śmierci, która jest wybawieniem, długo oczekiwanym ukojeniem. Jest to wreszcie opowieść o pokorze wobec życia, godności umierania i o umiejętności cieszenia się z krótkich, maleńkich chwil szczęścia, które napotykamy w swoim życiu...

Nieprędko powrócę do tej pozycji, jednak przyznam, że była jedną z najbardziej wzruszających książek, jakie czytałam i po zakończeniu lektury długo jeszcze wpatrywałam się w okładkę usiłując przełknąć rosnącą w gardle gulę.


A jak jest wasza najsmutniejsza książka jaką przeczytaliście?


30 lis 2008 19:36:28
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 27 lis 2008 20:40:25
Posty: 21
Post 
Najsmutniejszą książką jaką przeczytałam był „Pamiętnik narkomanki” Barbary Rosiek. Jest to książka drastyczna, poruszajca wiele ludzkich problemów, m.in.: samotność, cierpienie, czy brak zrozumienia przez otoczenie, które w ostateczności doprowadzają bohaterkę do choroby, jaką jest narkomania. Książka ukazuje, jak słaby jest człowiek uzależniony i jak trudno odbić się od dna.


30 lis 2008 19:56:28
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 25 wrz 2008 0:32:13
Posty: 24
Lokalizacja: Szczecin/JastrzĂŞbie
Post 
"Hera moja miłość"... W ogóle książki poruszające taką tematykę są bardzo ciężkie, bo opowiadają o prawdziwych problemach, rzeczywistych ludzi. Jest to problem z którym stykamy się, niestety, ale bardzo często. Dlatego chyba takie książki (do jednego wora można wraz z Herą wcisnąć "My dzieci z dworca Zoo" czy wspomniane już "Pamiętniki narkomanki") są smutne - bo opowiadają prawdziwe historie.

_________________
Om.art.pl - ręcznie malowane koszulki dla ludzi wyjątkowych...


30 lis 2008 22:35:31
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2008 3:22:01
Posty: 351
Lokalizacja: Windy City
Post 
Mogła to być "Zima naszej goryczy" Steinbecka, "Great Gatsby" Fitzgeralda lub "Słońce też wschodzi" Hemingwaya. Albo "Pylon" Faulknera.
Ciężko wybrać jedną i powiedzieć, że ta akurat była najsmutniejsza. Z tego co pamiętam, te pozycje wprowadzały mnie w odpowiednio przygnębiający nastrój.

Akurat dosłowność w literaturze (np. taki Capote i jego "Z zimną krwią") nigdy nie działała na mnie. Tak jakbym nie dość się przejmował życiem rzeczywistym...

_________________
Beatus vir qui suffert tentationem, quoniam cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.


30 lis 2008 23:52:18
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 03 lis 2008 14:29:27
Posty: 22
Lokalizacja: W-wa
Post 
Dla mnie najbardziej wzruszającą książką była "Poczwarka" Doroty Terakowskiej. Może dlatego, że czytałam ją w czasie oczekiwania na pojawienie się w naszej rodzinie dzieci. Książka opowiada o tym, jak w życiu młodego zamożnego małżeństwa pojawia się dziecko. Niestety nie jest ono urzeczywistnieniem ich marzeń, gdyż ma zespół Downa w bardzo ciężkiej postaci.


01 gru 2008 10:23:54
Zobacz profil
Post Najsmutniejsze książki
"Dzieci z dworca ZOO", "Pamiętnik Anny Frank"... Jest sporo takich książek, ale te właśnie najmocniej mnie wzruszyły.

Ogólnie najsmutniejsza jest dla mnie literatura Holocaustu i II Wojny Światowej, zwłaszcza opisująca losy dzieci, którym odebrana została szansa na przeżycie normalnego, beztroskiego dzieciństwa.


01 gru 2008 11:31:42
Post 
"Ryzykanci" Chucka Sheldona - historie ludzi, którzy (w moim odczuciu) nie rozumieją na czym do końca polega poświęcenie... i tak poświęcają się w imię wyższych idei...


03 gru 2008 0:58:24
Użytkownik

Dołączył(a): 14 lis 2008 17:57:58
Posty: 17
Lokalizacja: z nienacka
Post 
Jest taka książka, która opowiada smutną historię ale mimo tego nie jest depresyjna. Przynajmniej dla mnie. Piszę tutaj o książce pt. "Prochy Angeli" Frank'a McCourt. książka ta jest autobiograficznym wspomnieniem nieszczęśliwego dzieciństwa kiedy to trójka rodzeństwa autora umiera jedno po drugim a ojciec, bezrobotny alkoholik opuszcza rodzinę. Sami przyznacie,że nic wesołego się nie dzieje ale udało mi się przeczytać to w oryginale i po konfrontacji z opinią bardzo dobrego znajomego, który przeczytał polską wersję, odczucia nasze są diametralnie różna. Dla Niego jest to bardzo depresyjna, smutna i dołująca opowieść dla mnie smutna ale do przejścia i napisana w lekki i łatwy sposób. Zatem Trudno mówić o najsmutniejszych książkach. Wiele zależy od odbiorcy i jego aktualnego nastroju albo może tłumaczenia?


08 gru 2008 16:40:08
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 30 mar 2008 0:30:55
Posty: 54
Post 
Serce Amicisa. Czytałam ją bardzo dawno temu, jednak pomimo tego że stoi na półce, wciąż nie mam odwagi sięgnąć po nią ponownie.


08 gru 2008 16:46:08
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 23 lis 2008 21:52:07
Posty: 31
Post "Grona gniewu" John Steinbeck
Najsmutniesza książka jaką czytałem to "Grona gniewu". Opisuje ona historię amerykańskiej rodziny z lat trzydziestych XX wieku, która pozbawiona ziemi zmuszona jest porzucić rodzinną Oklahomę i wyrusza do Kalifornii w poszukiwaniu lepszego życia.
Oczami bohaterów obserwujemy przekrój społeczeństwa w tamtym okresie i nie są to obserwacje napawające optymizmem. Książka poruszając istotne problemy jest przy tym bardzo interesująca. Szczególnie wyraziście zarysowane są sylwetki głównych postaci a w całym tym dziele przebija realizm. Polecam bo książkę czyta się jednym tchem (a grube to tomisko) i należy ona do kanonu literatury amerykańskiej i światowej.


08 gru 2008 19:03:05
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2008 3:22:01
Posty: 351
Lokalizacja: Windy City
Post Re: "Grona gniewu" John Steinbeck
krzysztofs napisał(a):
Najsmutniesza książka jaką czytałem to "Grona gniewu".

Prawdę mówiąc również się zastanawiałem nad tą książką (tak jak nad "Na wschód od Edenu"),
ale "Zima naszej goryczy" wygrała z resztą "smutnej" twórczości Steinbecka.

W każdym razie "Grona gniewu" to dobry wybór.

_________________
Beatus vir qui suffert tentationem, quoniam cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.


08 gru 2008 21:11:19
Zobacz profil
Post 
"Obcy" Alberta Camus. Historia życia mężczyzny skazanego na śmierć za zabójstwo, którego w rzeczywistości nie popełnił. Pokazuje bezradność jednostki w zderzeniu z mechanizmami stworzonymi przez społeczeństwo i beznadziejną walkę z wymiarem sprawiedliwości o zachowanie honoru i godności człowieka, z góry skazaną na niepowodzenie... Naprawdę przygnębiające.


Ostatnio edytowano 11 gru 2008 17:34:54 przez Konto usuniete, łącznie edytowano 1 raz



11 gru 2008 0:25:33
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lip 2007 20:25:39
Posty: 215
Lokalizacja: Kraków/ZamoœÌ
Post 
Generalnie staram się unikać smutnych utworów, lecz jeśli jakąś chciałbym wskazać to "O psie który jeździł koleją". Potem jakoś tak przestały smucić mnie jakiekolwiek książki, ale pamiętam że przy tej miałem łzy w oczach. Myślę że to była pierwsza i ostatnia taka książka w moim życiu

_________________
http://toolsweb.pl/


11 gru 2008 0:49:08
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 11 gru 2008 22:21:21
Posty: 63
Post 
Chyba znany wszystkim (a przynajmniej większości) "Łysek z pokładu Idy" - wzruszająca i bardzo smutna historia o koniu harującym pod ziemią. Zawsze byłam wrażliwa na ciężką dolę zwierząt, pewnie dlatego tak mnie ta książka przygnębia.


11 gru 2008 22:43:48
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2008 17:56:46
Posty: 85
Lokalizacja: Z takiego miejsca, którego nie ma
Post 
Czy była to najsmutniejsza książka jaką czytałam? Nie wiem, faktem jest, że jest ona jedną z niewielu, przy której zawsze płaczę. Mam na myśli "Ziele na kraterze" Wańkowicza. Jak większość książek tego autora, to biografia. Opisuje on losy swoich córek: Krystyny i Marty. Historia dziewcząt dorastających w międzywojennej Polsce czasem bawi, czasem smuci, są takie momenty, które irytują - jak w każdej książce. Ale przychodzi taka chwila, w której żal przepełnia wszystko. Zostaje miejsce tylko na łzy.

_________________
Ludzie mówią, że życie to jest to, ale ja wolę sobie poczytać.


http://www.larche.org.pl/ - Arka (L’Arche) jest rodziną wspólnot, w których razem żyją i pracują osoby z niepełnosprawnością intelektualną oraz asystenci, którzy na pewien czas lub na stałe decydują się być w Arce.

http://www.stowarzyszenie-razem.org - Dolnośląskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Zepsołem Downa


12 gru 2008 7:23:54
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: