Teraz jest 13 gru 2019 3:13:28




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Krajewski Marek - "Koniec świata w Breslau" 
Autor Wiadomość
Mod
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 16:39:15
Posty: 693
Post Krajewski Marek - "Koniec świata w Breslau"
"Koniec świata w Breslau" - Marek Krajewski

Obrazek

Po doskonałym wprowadzeniu do cyklu o - trywialnie rzecz ujmując - przygodach radcy kryminalnego Eberhardta Mocka nie spodziewałem się, że druga jego część (będąca zasadniczo prequelem) - ""Koniec świata w Breslau" - okaże się powieścią równie zacną, co poprzedniczka. A jednak tak się stało. Powiem więcej - ""Koniec świata w Breslau" jest książką jeszcze lepszą!

Może zabrzmi to trochę niefortunnie, ale generalnie rzecz ujmując głównym bohaterem "Śmierci w Breslau" wcale nie był Mock. Stwierdzam to z perspektywy drugiego tomu cyklu. O ile w pierwszej części śledztwo składało się ze ściśle ze sobą powiązanych wątków różnych postaci, o tyle w "Końcu świata..." całość prowadzonego dochodzenia skupia się na postaci Mocka. I to mi się tak bardzo spodobało, że bez cienia wątpliwości stawiam drugą część cyklu o szczebel wyżej.

Tym razem mamy możliwość dogłębnego poznania charaktery Mocka. To, że jest to postać z krwi i kości przekonaliśmy się już w pierwszej części, ale bez tej głębi, jakiej nadał mu Krajewski w "Końcu świata..." postać wydawała się niepełna. Owszem, był draniem, który służył społeczeństwu (choć zasadniczo służył samemu sobie), ale teraz dopiero dane jest czytelnikowi poznać wszystkie aspekty, cóż... bycia Mockiem.

Razem z nim brniemy przez cienie i blaski jego życia, to współczując mu, to potępiając jego postępowanie. Poznajemy jego marzenia i pragnienia. Kiwamy ze zrozumieniem, kiedy nie okazując skrupułów dokonuje samosądu na mordercy dziewczynki. Kręcimy głową z niesmakiem, kiedy pastwi się nad - wcale nie taką niewinną - żoną. Mock to człowiek pełen sprzeczności, targany uczuciami, które większości z nas są nieobce - Mock to bohater doskonały. Nie idealny i nie doszczętnie zły - ale ludzki jak najbardziej, łączący w sobie wszystkie dobre i złe aspekty człowieczeństwa. Targany emocjami i skory do poświęceń, ale i przeżywający chwile zwątpienia...

Na dokładkę mamy całe spektrum innych charakterów. Ludzkich charakterów, rzuconych w wir życia, takiego jakim bywa. Życia, które nie cacka się ze słabymi, kusi perwersyjnymi rozkoszami i czasem wiedzie wprost do całkowitego moralnego upadku. Bo czasem tak się zdarza, jak śpiewał Staszewski, że "...z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle...".

A śledztwo? Sprawa tzw. "kalendarzowego mordercy"? Owszem, ciekawa i wciągająca - ale dla mnie to tylko jeden z mniej istotnych - choć ważny mimo wszystko - elementów świata wykreowanego (?) przez Krajewskiego, z obcowania z którym czerpie się niesamowitą przyjemność.

Daję 5/5 i wszystkim szczerze polecam!

P.S. 1: Pisałem w recenzji pierwszej książki z cyklu, że jeśli kolejne okażą się przynajmniej tak samo dobre okrzyknę Krajewskiego Sapkowskim polskiego współczesnego kryminału. I to jest prawda, kochani... tyle, że Krajewski bije Sapka na głowę! :)

P.S. 2: A wiedzieliście, że marka gumy do żucia Wrigley znana była już przed wojną? Ja nie wiedziałem... :)

_________________
Cytuj:
"Z książkami jest tak samo jak z ludźmi: tylko niewielka część odgrywa dużą rolę, reszta gubi się w wielości."

Gregory Benford - "Zagrożenie Fundacji"


Cytuj:
"Out in the oceans of sand
I saw the future
Of a golden land
Below the plains
I've been meeting my fate
I stood the test
The universe
In the palm of my hand
Oh, am I blessed
Or cursed "


Savage Circus "Legend of Leto II"


14 kwi 2008 18:47:35
Zobacz profil
Post Kryminały Krajewskiego
Witam. W 100% zgadzam się z Twoją opinią. Sam jestem po lekturze "Końca Świata w Breslau" i "Festung Breslau". Kryminały pióra Krajewskiego są niesamowicie wciągające, realistyczne, a dla mnie, jako (niestety tylko w połowie ale jednak) wrocławianina wyjątkowe. Przytaczany bardzo dokładnie w niektórych momentach obraz miasta, jego duch, ulice, kamienice sprawiają, że nawet będąc ponad 300km od Wrocławia czuje i niemal naocznie śledzę toczącą się akcję w książce. Razem z Mockiem i innymi bohaterami spacerując po Twierdzy Wrocław, wyobraźnią widząc skwery, budynki, place, tak jak one teraz wyglądają, a na których dzieją się książkowe akcje. Na mnie robi to ogromne wrażenie. No i ul. Świdnicka bodaj knajpka o nazwie "Piwnica Świdnicka" aż chce się tam wejść i spotkać Mocka. Polecam każdemu. Zwłaszcza Wrocławianom.


24 lip 2008 22:33:23
Użytkownik

Dołączył(a): 24 sie 2015 12:42:20
Posty: 43
eCzytnik: wolę klasycznie;)
Post Re: Krajewski Marek - "Koniec świata w Breslau"
Książka idealna, wciąga, przenosi w inne czasy, świetnie napisana, a przede wszystkim zgodna historycznie.


24 sie 2015 13:22:10
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron