Teraz jest 26 paź 2020 21:39:36




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Anne Rice 
Autor Wiadomość
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 maja 2008 17:30:18
Posty: 39
Post 
Misriya napisał(a):
Zawsze mnie to właśnie zastanawiało. Wydawałoby się, że skoro Ania wzorowała się na własnym dziecku, konstruując tę postać, to powinna ona być raczej słodkim, niewinnym dzieciakiem wzbudzającym sympatię, a tymczasem Claudia to jedna z najbardziej "negatywnych" bohaterów kronik.

Czy ja wiem, czy negatywnym? Nie znała innego stanu niż "wampiryzm" i myślała kategoriami wampira. Szukała winnego, kto sprawił, że nie pamiętała człowieczeństwa. A że "wyrosła" (w sensie emocjonalnym) z niej ostra osóbka? Mnie to nie dziwiło: Claudia (oczywiście już po tych swoich przeżytych latach) była kimś dorosłym i doświadczonym, a wszyscy traktowali ją jak dzieciaka. Nosz zwariować można :wink:


07 maja 2008 16:43:25
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lut 2008 23:46:19
Posty: 107
Lokalizacja: z wykopalisk
Post 
Dlatego napisałam "negatywny" w cudzysłowie. W ogóle w tym przypadku trudno mówić o bohaterach pozytywnych i negatywnych, wszystko zależy od punktu widzenia. Po prostu Claudia ma najpaskudniejszy charakterek z wszystkich kronikowych wampirów. Żadnych dylematów moralnych, wyrzutów sumienia, za to mnóstwo egoizmu, wyrachowania i brutalności. Rasowa wampirzyca taka, jakie lubię :twisted: Jak już wcześniej pisałam, moim zdaniem najlepiej skonstruowana i najciekawsza postać cyklu, choć wiem, że wiele osób jej nie lubi.

Chodziło mi o to, że mogłoby się wydawać, że postać wzorowana na własnym dziecku będzie przedstawiona w nieco jaśniejszym świetle. Całe szczęście, że tak się nie stało, bo mielibyśmy kolejnego mdłego i nudnego wampirka wiecznie płaczącego nad swym losem.

A tak swoją drogą, też by mnie szlag trafiał, gdybym miała mieć wiecznie 6 lat :wink:


08 maja 2008 17:01:55
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 maja 2008 17:30:18
Posty: 39
Post 
Myślę, że odniesienie postaci Claudii do nieżyjącej córki Anne Rice ma nieco inne tło i odniesienie, niż bazowanie na charakterze nieżyjącego dziecka autorki. Dla Rice jej córka zawsze pozostanie dzieckiem, jej ciało nigdy nie urośnie. Nieszczęśliwa matka zaś myśli, na jakim etapie rozwoju byłaby jej córeczka, gdyby żyła. Być może się mylę. Jednak odbieram to właśnie w ten sposób.


08 maja 2008 17:56:03
Zobacz profil
Post 
Nie doszukujcie się we wszystkim 5 dna. Czasami to co czytamy (albo nawet większość) jest tylko odzwierciedleniem wyobraźni pisarza, bądź jego pragnień. Po co doszukiwać się jakiś powiązań między Claudią a córką autorki, skoro jej książki sprawiają nam, czytelnikom, tyle przyjemności.


09 maja 2008 12:55:35
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 maja 2008 17:30:18
Posty: 39
Post 
To jest dyskusja, która rozwinęła się po tym, jak przytoczyłam fakt, iż Claudia jest literackim odpowiednikiem córki autorki. Nie wyssałam tego z palca, nie wymyśliłam sobie, tylko usłyszałam w wywiadzie z samą Anne Rice. Dlaczego mam się nie doszukiwać korzeni tego wzorowania się, jeśli mi to sprawia przyjemność? ;)


09 maja 2008 13:00:49
Zobacz profil
Post 
moim zdaniem Wampir Lestat i Wywiad z wampirem są książkami godnymi uwagi , natomiast Królowa potępionych w ogolne mnie nie zaciekawiła , początkowo poruszyła mnie postać Louisa ,potem jednak moja przychylność zyskał Lestat , myślę że te dwie postacie są warte uwagi , czytając książki Rice , jeśli chodzi o jej erotyki jakos specjalnie mi nie przypadły do gustu


21 maja 2008 21:39:35
Post 
Przygodę z serią zaczęłam dziś, więc raczej nie błysnę, chociaż pierwszy tom już pożarłam ;) Przyznam, że nie Klaudia nie podbiła mojego serca, ja rozumiem, że musiało być jej ciężko, nie znała innego zycia, bo właściwie od dziecięcych lat była wampirem. W dodatku Lestat zapewnił jej pozostanie w ciele malucha, chociaż umysł się zmieniał i w końcu stała się dorosłą kobietą, pęłną pytań, wątpliwości, namiętności. W większości rzeczy nie mogła się realizować, gdyż nie pozwalała jej na to fizjonomia. Jednakże... to jak potraktowała Lestata, spowodowało że straciła u mnie wiele i zaczęła mi się jawić jako zimna i wyrachowana osoba, owładnięta manią wiedzy i wielkości.


14 cze 2008 0:29:52
Użytkownik

Dołączył(a): 10 cze 2008 19:40:51
Posty: 19
Lokalizacja: GdaĂąsk
Post 
Powieści pani Rice na pewno można uznać za wspaniałą lekturę. Nie traktuje ich jako horrorów bo chyba nimi nie są. Jest w nich sporo o wampirach więc pewnie dlatego w tym dziale. W polskim wydaniu przeczytałem tylko wampira Lestata (uważam że jest dobrze przetłumaczona) i to była jej pierwsza książka którą przeczytałem. Zafascynowała mnie ona swoim klimatem i dylematem wiecznego życia. Naprawdę dużą frajdę sprawia mi czytanie w oryginale. Używa Ona prostego a z drugiej strony pięknego języka. Potrafi wspaniale budować klimat czy to starego Orleanu, czy też starożytnego Egiptu. Czytając jej powieści jest się bardziej pod wrażeniem jej języka a nie akcji. W każdej jej książce można spotkać cos innego, wartka akcja w Królowej potępionych i filozoficzne rozważania w Memnoch Diabeł. Zresztą, pewnie każdy odbiera to inaczej więc warto samemu sprawdzić


18 cze 2008 21:41:15
Zobacz profil
Post 
Faktycznie kroniki Anne są romantyczne, egzystencjalne a nawet erotyczne ale motyw wampira który jest głównym tematem może klasować jej w dziele horrorów ale o małym poziomie strachu.Dlamnie Anne Rice i jej kroniki wamkirów są bez konkurencyjne i warto je przeczytać.


19 cze 2008 13:43:42
Post 
Jej książki są świetne. Każda z nich utrzymana w tajemniczym klimacie. Pomimo tego, że główni bohaterowie nie są ludźmi to jednak niemal na każdym kroku widać w nich resztki człowieczeństwa nie zawsze tego złego ich charaktery są naprawdę fenomenalnie przedstawione. Czytając te książki można na kilka dni całkowicie odciąć sie od rzeczywistości i przeżywać opisane w nich wydarzenia. Obok takiej autorki nie można przejść obojętnie. Jej książki można uznać za horrory choć osobiście uważam, że taka ocena była by dla nich krzywdząca bo to nie są zwykłe horrory ale coś znacznie więcej.


14 lip 2008 10:56:50
Post 
Ostatnio wciągnełam sie w jej książki. Przeczytałam już Godzinę Czaerownic i jestem w trakcie Kronik Wampirów. Bardzo mi się podobają. Oglądałam filmy "Wywiad z wampirem" i "Królową Potępionych" ale książki są dużo lepsze. Polecam każdem kto lubi poczyta o czymś niezwykłym

Edit by Obi: Ostrzeżenie za brak argumentów.


21 lip 2008 11:14:55
Użytkownik

Dołączył(a): 24 lip 2008 22:11:10
Posty: 21
Post 
Wywiad z wampirem to opowieść pełna smutku i refleksji. Przeczytałam ja w wieku siedemnastu lat i pamiętam, że cały ten mroczny, wampirzy świat, stworzony przez Anne Rice bardzo mnie wtedy zafascynował. Louis to moja ulubiona postać. Wrażliwy, wewnętrznie rozdarty, toczy walkę z samym sobą, walkę pomiędzy naturą wampira, a własnym sumieniem, które nie pozwala mu na bezlitosne pozbawianie życia. Nie potrafi się odnalezć w nowym życiu, a dar który otrzmał staje się przekleństwem. Świat wampirów niewiele się tu różni od ludzkiego. Ma swoje prawa i zasady, którym trzeba się podporządkować i które należy przestrzegać. Anna Rice przedstawia czytelnikowi całą barwną paletę postaci. Wampirzych charakterków. Jak człowiek, który stracił wszystko co kochał, odnajdzie się w tym nowym otoczeniu, wypełnionym bestiami żywiącymi się ludzką krwią, kiedy nagle stanie się jedną z nich? Warto przeczytać.


01 sie 2008 20:24:03
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 01 sie 2008 20:00:20
Posty: 23
Post 
Jak na razie przeczytałam tylko "Wywiad z Wampirem" i to jakiś rok temu. (Choć tej powieści nie zaliczyłabym do horroru). Tutaj nie uraczymy słodkich wampirów, jakichś błahych miłostek - tylko mroczny i nostalgiczny świat, w którym naprawdę trudno się odnaleźć.
Louisa polubiłam, choć wydawał mi się z początku bardzo przewrażliwiony i zdecydowanie zbyt zagubiony jak na mężczyznę. Potem jednak się zastanowiłam, jak czułby się człowiek, który stracił wszystko co kochał, a potem został zamieniony w bestię, i zostanie nią do końca świata.
Wszystko jest wiarygodne, a że kocham opowieści o wampirach, ta urzekła mnie niesamowicie. Polecam fanom wampirków, mroku... Nie wiem jak z kontynuacjami, ale jeśli tylko, którąś zdobędę to się za nią wezmę.


02 sie 2008 10:18:21
Zobacz profil
Post 
Ja i tak uwazam ze za malo jest interesujacych ksiazek o Wampirach

Edit by Rudi: Ost za spam.


05 sie 2008 13:00:34
Użytkownik

Dołączył(a): 03 sie 2008 18:24:32
Posty: 21
Post 
Na samym początku tematu padło pytanie o "Życie czarownic z rodu Mayfair". Ponieważ jak do tej pory tylko z dwie soby coś napoknęły o tej tej serii postanowiłam dodać coś od siebie na ten temat. Czytałam tylko pierwszą część z całego cyklu (Godzinę czarownic) i rozczarowałam się. Byc może dlatego, że zabrałam się za nią niedługo po zakończeniu przebijania się przez pierwsze tomy kronik wampirów (w zupełności zagadzam się z przedmówcami, którzy twierdzili, że od czwartego, piątego tomu kroniki tracą cześć swojego uroku i tego klimatu, za który je pokochałam - ale o tym pisałam już w innym poście). Cały cykl (jak nietrudno domyslić się z tytułu) opowiada o dziejach rodziny Mayfair. Książke czytałam dość dawno, ale pamiętam, że zwróciłam uwagę na fakt, że również z niej pojawia się Talamasca. To jedyny duży plus, bo lubię, gdy ksiązki tego samego autora, nawet jeśli nie opowiadają one o dziejach tych samych bochaterów, łączy jakiś wspólny pierwiastek. Główni bohaterowie pierwszej części to Michael (jeśli mnie pamięc nie myli jest on chyba członkiem Tamasci - jeśli jednak myli proszę o korektę) i Rowan - czarownica. Nie wiem, jak sprawa wygląda w nastepnych tomach, bo pierwsza część zanudziła mnie na tyle, by po następne nie sięgać. Za dużo w niej było opisów rozterek bohaterów, zastanawiania się i ogólnie przynudzania. Jedyne co mi sie w niej spodobało, to zdolności Michaela - mozliwość poznania historii danego przedmiotu przez jego dotknięcie. Skojarzyło mi się to (mam dość odległe skojarzenia;)) z mangą (Tokyo Babylon) której bohater miał podobne zdolności.

A co do Kronik Wampirów: fascynuje mnie postac Klaudii. Zastanawiam się, jak by faktycznie zachowywało się dziecko, które od najmłodszych lat wychowywane było przez wampiry i nie wie, jak wygląda ludzkie życie. Nie wie, bo nie pamięta. Być może wyglądałaby własnie tak, jak wykreowała je Rice? Za stworzenie tej postaci należy jej się szczególny szacunek.

_________________
A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia...
L.S


07 sie 2008 19:34:42
Zobacz profil YIM
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: