Teraz jest 20 sty 2020 15:08:33




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 281 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
Najgorsze książki jakie czytaliście?... 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 29 lut 2008 16:52:35
Posty: 21
Lokalizacja: Wellington
Post 
hmmm ja jak mi się coś nie podoba to wymiękam tak po 100 stronach. Są jednak książki, które próbowałam czytac parokrotnie i w dalszym ciągu nie dałam rady. Takim przykładem jest "Zbrodnia i kara" i "Lalka". dokończyłam niestety "Magiczny pierścień" Olgi Janik. Do dziś nie wiem jak.... Także te 3 książki to moim zdaniem najmniej nadające się dla mnie dzieła. Na miejscu 4 wylądowałaby książka a nic niemówiącym tytule "Agent" Millera i Lee. Cóż... czytanie takich książek też wzbogaca. Umiem docenic te, które mi się podobają :)

_________________
Martucha


15 lis 2008 16:52:38
Zobacz profil
Post 
Ja osobiscie niepolecilabym "Szajka bez konca" Chmielewskiej.Czytam jej ksiazki w celu relaksu,ucieczki od codziennosci,ogolnie nie mam nic do tworczosci tej autorki ale w "Szajce bez konca" pisarka przesadzila z luzackim zachowaniem i wypowiedziami bohaterki.I tak doczytalam do polowy ksazki,180 stron laskotu nerwow.
Pododna sytuacja jest w "Jeden falszywy ruch" Harlana Cobena,ksiazka miala wprowadzic mnie w tworczosc tego pisarza,efekt byl odwrotny.


15 lis 2008 20:43:27
Użytkownik

Dołączył(a): 14 lis 2008 16:52:15
Posty: 28
Post 
Książki Ludluma(chyba tak to się pisze?), wogóle mi się nie podobały, wiem, ze niektórzy wysoko cenią tego autora, ale do mnie zupełnie nie trafia i zasypiam w najbardziej pasjonujących momentach, zabrałam się za nie, bo wielu moich znajomych uwielbia te książki, szanuje wybór ale to nie dla mnie, choć niejedna książka sensacyjna wzbudziła mój zachwyt, to akurat żadna nie była tego pisarza...


16 lis 2008 15:06:45
Zobacz profil
Post 
Moja jangorsza ksążka jaką czytałam to "Samotność w sieci". Uważam ją za strasznie pzygnębiającą oderwaną od rzeczywistości (nie ma przeciez osoby na świcie, która spotkała się tylko z nieszczęściami, w życi każdego są dobre i złe chwile a tu wszyscy którzy mają jakąkolwiek stycznność z gł. bohaterem są nieszczęśliwi). Odradzam wszystkim "zdołowanym" czytania tej ksążki.


18 lis 2008 1:53:03
Użytkownik

Dołączył(a): 17 lis 2008 22:40:40
Posty: 26
Post 
Zdecydowanie ostatnia część Sagi Zmierzchu S. Meyer - "Breaking Dawn". Zamówiłam na Amazonie przed premierą i muszę przyznać, że były to najgorzej wydane pieniądze w życiu. Żałuję, że nie uwierzyłam "spoilerom" - fabuła była sztucznie robiona na bajkę z happyendem, a chyba nie tego spodziewali się czytelnicy...


18 lis 2008 15:51:25
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 11 mar 2008 12:57:32
Posty: 32
Post 
Najgorszą książką jaką przeczytałem i czego niezmiernie żałuje był harry potter. No nie mogę historia opisująca przygody tak wyrwane z rzeczywistości ale próbujące się w tą rzeczywistość jakoś wmieszać, główny bohater i jego przyjaciele którzy są mądrzejsi, sprytniejsi od ludzi starszych masakra, jak osoba 11 letnia może rozwikłać jakąś zagadkę której nie mogła by rozwiązać osoba starsza. Nie powiem 11 letni bohater łatwiej daje się identyfikować, zabieg ten moim zdaniem został zastosowany w celu wychowania sobie czytelnika, ha on ma tyle lat co ja.


21 lis 2008 16:14:23
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 08 lis 2008 23:53:50
Posty: 21
Lokalizacja: ÂŁĂłdÂź
Post 
Nie będę oryginalna i również jako najgorsze książki, jakie zdarzyło mi się czytać, wymienię lektury szkolne. Po prostu dlatego, że w szkole czytałam ksiązki obowiązkowe, nawet wtedy, kiedy mi się nie podobały - potem już raczej nie ruszałam nie interesujących mnie książek.

Najgorzej wspominam "Pieśń o Rolandzie" (może to kwestia tłumaczenia, ale stylizacja była tutaj dla mnie niemal nie do przebrnięcia), "Cierpienia młodego Wertera" (bogowie, jak ja nie znoszę książek o nieudacznikach i to tak strasznie przejętych sobą, że nic wokół nie widzą... On się nawet porządnie zastrzelić nie umiał), "Ferdydurke" (no dobra - nie znoszę Gombrowicza, przyznaję. Ale dla mnie to jest po prostu bełkot i przypisywanie temu jakichkolwiek znaczeń jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe) i "Zbrodnię i karę" (kara to to dla mnie była, że musiałam to świństwo czytać. Choroby psychiczne, to się powinno leczyć, a nie czynić tematem powieści... Straszliwie mnie irytował ten nieszczęsny Raskolnikow).

Z innych, przeczytanych nieobowiązkowo, tylko po to, żeby sprawdzić co to jest, źle wspominam "Panią Bovary (kolejna kretynka, która ma za dużo wolnego czasu), kilka kawałków prozatorskich Przybyszewskiego, których tytułów nie pamiętam (do Przybyszewskiego mam stosunek podobny, jak do Gombrowicza) i taką książkę dla młodszej młodzieży "Laura i tajemnica Aventerry", która jest pierwszym tomem niemieckiego cyklu ostro zżynającego z Harrego Pottera (i to straszliwie nieudolnie).

Więcej aż takich kitów nie pamiętam...

_________________
Ys.


21 lis 2008 16:49:15
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 18 lis 2008 19:38:31
Posty: 23
Post 
Nie bylam w stanie przejsc przez 'Cien wiatru' Carlosa Ruiza Zafóna. Zaczelam czytac, ksiazka nawet mi sie spodobala, ale nie moglam przebrnac dalej. Slyszalam i czytalam wiele pozytywnych komentarzy na jej temat, wiec sie zmuszlam. I poleglam. Ksiazke oddalam (pozyczylam od kolezanki, przetrzymalam, za jej zgoda, ponad pol roku).
Jest mi wstyd


21 lis 2008 16:53:24
Zobacz profil
Post 
Najgorszą ksiązka jaką że tak powiem, miałam w ręku (bo nie przeczytałam wiecej niż 15 stron) jest Poczekajka Katarzyny Michalak... Skusiłam sie na nią ponieważ była ładnie weksponowana w empiku :D a z tyłu okładki napis że ksiązka przypomina moją ukochaną Anię z Zielongo Wzgórza, na dodatek akcja rozgrywa się koło Zamościa... a ja kocham całą zamojszczyznę...
Boże jak ja się zawiodłam, ksiązka napisana banalnym jężykiem, nudna, wogóle do Ani się nie umywa... Po co pisać i wydawać takie ksiązki?


23 lis 2008 15:54:21
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lis 2008 13:08:21
Posty: 26
Post 
No jak ja napisze jaka najgorsza ksiazke czytalam to chyba zostane zlinczowana ;) Byl to "Wladca pierscieni" Pierwszy tom czytalam bo czekalam kiedy sie zacznie. Drugi bo mialam nadzieje ze cos sie w koncu zacznie dziac. Trzeci czytalam w oryginale bo mialam nadzieje ze to tylko wada tlumaczenia ale niestety nie. Szlag mnie trafial jak czytalam bo ida i ida i iida. Ucieszylam sie kiedy doszli i odlozylam ksiazke na polke w bibliotece.

_________________
"a że Pan Bóg ją stworzył, a Szatan opętał, wiec będzie na wieki i grzeszna, i święta, i zdradliwa, i wierna, i dobra, i zła; początek i koniec..."


23 lis 2008 17:08:03
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2008 12:05:37
Posty: 44
Post 
Ja zdecydowanie odradzam "Jedenaście minut" Pablo Coelho. Ckliwe, nieznośnie przewidywalne romansidło silące się na głębszą literaturę.

_________________
Carpe Omnis


27 lis 2008 17:42:28
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lis 2008 16:41:24
Posty: 79
Lokalizacja: z pierwszego piętra
eCzytnik: Kindle 3 3G
Post 
Nie wiem czy kogoś nie urażę, ale najgorszą, najnudniejszą książką jaką czytałam to "Perfekcyjna niedoskonałość" Jacka Dukaja. Męczyłam się przy niej niemożebnie - prawie nie rozumiałam akcji, gubiłam się w czasie i przestrzeni. Ta nowomowa stosowana w książce męczyła mnie przeokropnie. Chyba jej nie dokończyłam, bo nie kojarzę zakończenia, a z reguły nawet jak książka mnie męczy staram się doczytać do końca.


28 lis 2008 9:44:52
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 24 lis 2008 16:38:40
Posty: 27
Post 
Ja w swoim czasie nastawiłem się na przeczytanie "Archipelag Gułag" Sołżenicyna. Zacząłem czytać i... na piętnastej stronie dałem za wygraną. Niedawno postanowiłem ponowić próbę. Wystartowałem i... tym razem trzydzieści dwie strony i skapitulowałem... Książka jak dla mnie niesamowicie nudna i monotonna. Może to różnica pokoleń się kłania? Nie wiem. W każdym bądź razie nie polecam chyba że do snu. Pomaga.


28 lis 2008 11:10:04
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 25 wrz 2008 0:32:13
Posty: 24
Lokalizacja: Szczecin/JastrzĂŞbie
Post 
Pewnie się narażę i wiem, że nie bez powodu, ale najnudniejszą książkę (przynajmniej nie potrafię sobie w tej chwili żadnej przypomnieć) jaką trzymałem w rekach jest "Nad Niemnem" E. Orzeszkowej. Nie zmęczyłem i gdzieś w połowie poległem, do dziś nie przeczytałem (i się nie rwę jakoś do tego)...

_________________
Om.art.pl - ręcznie malowane koszulki dla ludzi wyjątkowych...


28 lis 2008 17:03:30
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 06 paź 2008 22:50:58
Posty: 21
Post 
Pewnie wiele osób mnie zbeszta, ale jedną z może nie tyle najgorszych co nudnych i niezrozumiałych był "Pan Tadeusz". Czytałem z przymusu, bo to lektura. Ale musiałem się powstrzymać być nie zasnąć. Po prostu nie podeszła mi i tyle. Kolejną książką jest "Cierpienia Młodego Wertera". Krótko?? Nudne jak flaki z olejem. I ogólnie większość opowiadań i dzieł z doby romantyzmu czytałem bo musiałem i wcale mi się nie podobały. Tak samo większość szkolnych lektur- dopiero "złą passę" przerwała "Zbrodnia i Kara";P


30 lis 2008 17:36:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 281 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: