Teraz jest 26 lis 2020 9:23:40




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
róża złożona pośród maków 
Autor Wiadomość
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2008 12:05:37
Posty: 44
Post róża złożona pośród maków
dziewiętnasty maja
święty dzień wtedy ją odnalazłem
wtedy po raz pierwszy ją ujrzałem
po prostu szła
jakby płynęła jakby ziemia ją niosła
jakby unosiło ją tysiące niewidocznych rąk
szła tak powoli tak spokojnie
ja cały drżałem cały drżałem
wypalał mnie jakiś wewnętrzny żar
niedosyt przesyt pragnienie strach
nic nie widziałem nic nie wiedziałem
na niej kończył i zaczynał się cały mój świat
tak szedłem za nią
nie wiem jak długo nie wiem gdzie
całą noc pod jej drzwiami czuwałem
przyczajony jak dziki zwierz czyhałem
jeszcze czułem jeszcze czułem jej zapach
jeszcze czułem ten przecudowny słodki zapach
odtąd nie wiedziałem czym jest sen
nie wiedziałem czym jest noc czym jest dzień
bez niej nie było nocy nie było dni
bez niej nie było nic nie było nic


święte dni odkąd ją odnalazłem
święta każda noc każdy sen
każdy ruch nią naznaczony
każda myśl napiętnowana jej imieniem
już ciągle tak za nią chodziłem wszędzie
stałem się jej drugim natarczywym cieniem
poznawałem jej sekretne miejsca
mężczyzn z którymi się spotykała
i już wiedziałem już wiedziałem
nigdy nigdy nie będzie moja
każdej nocy targała mną tęsknota
każdą noc rozrywał nagły szloch
nie pozwalała mi jeść nie pozwalała mi spać
i już wiedziałem już wiedziałem
że muszę zerwać ten cudowny kwiat
ukryć przed innymi zasuszyć
tylko taką mogłem ją mieć
tylko raz


szła tak powoli tak spokojnie
jakby tajemnie wspierał ją cały świat
jakby świat cały właśnie dla niej
rozkwitał istniał trwał i gasł
a ona szła
taka spokojna taka cicha
ja cały drżałem dygotałem
choć był upalny letni dzień
zimne krople spływały po skroniach
szarpał i upijał upiornie rozkoszny lęk
spalał nieznośny nieludzki żar
wreszcie będziesz moja
dziś wreszcie będziesz moja
tylko raz
będziesz moja tylko moja
……………………………
krzyknęła tylko raz
straszliwie wzmógł się wiatr
jej włosy szarpał i łkał
tylko raz pocałowałem jej bladosine usta
położyłem się tuż obok niej
chłonąłem upojną bliskość jej ciała
tę cudowna bliskość jej ciała
czułem że jeszcze jest obok mnie
wciąż jeszcze była obok mnie
ale już więdła moja piękna róża
stawała się zimna i sina
jej oczy zapadały się i gasły


następnego dnia zaniosłem ją
na polanę pełną kwitnących maków
długo patrzyłem na jej piękną twarz
leżała wśród maków jakby tylko spała
leżała wśród maków jakby tylko spała
lecz widziałem jak więdnie
tak patrzyłem jak więdnie moja piękna róża
pośród krwawych upiornych kwiatów
ten jeden raz była tylko moja
ten jeden raz tylko moja
i na zawsze
na zawsze już tylko moja
tylko moja
moja na zawsze

_________________
Carpe Omnis


04 gru 2008 18:24:06
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 29 sie 2008 23:21:37
Posty: 114
Post 
Czytając prawie wcale nie zwróciłam uwagi na formę, tak bardzo zaabsorbowały mnie uczucia zawarte w tym wierszu. Niesamowita intensywność emocji, czy może raczej powinnam powiedzieć obłędu. Powtórzenia idealnie oddają opętanie, psychozę maniakalną wręcz. Jestem naprawdę pod wrażeniem i chyba nie jestem w stanie sformułować teraz konstruktywniejszej wypowiedzi.

_________________
"Ten, który walczy z potworami, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. . . kiedy spoglądasz w otchłań, ona również patrzy w ciebie"

Friedrich Nietzsche


04 gru 2008 20:51:01
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2008 12:05:37
Posty: 44
Post 
Jesteś chyba pierwszą osobą, do której mój wiersz trafił... (przyjaciele albo robili dziwne miny albo po prostu im się podobał) Oczarowana Cave'm spróbowałam napisać coś obłędnego "na jego modłę" i dzięki Twojej wypowiedzi nabieram pewności, że mi się to udało. Bo to, co piszesz, doskonale odzwierciedla mój twórczy zamysł. Wszystko, co tutaj wrzucam ma kilka latek, ale Wasze wypowiedzi naprawdę dodają wigoru, więc może wrócę do zabaw ze słowem :)
ślę ukłony machając ogonem ;)

PS. swoją drogą, ciekawe co powiedziałaby na ten wiersz moja terapeutka... ;)

_________________
Carpe Omnis


04 gru 2008 21:08:05
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 28 mar 2008 14:08:33
Posty: 74
Post Re: róża złożona pośród maków
No to ja będę drugi. Podoba mi się tempo wiersza i towarzyszące kolejnym wersom żywe emocje. I według mnie wcale niekoniecznie musiał ten wiersz ewoluować w tym kierunku, bo pierwsze dwie zwrotki trafnie oddają uczucia człowieka zakochanego od pierwszego wejrzenia.
Nawet bym wolał żeby nie wynikało z niego, że to uczucia osoby niezrównoważonej. Ale cóż taki był zamysł twórcy, a z tym ciężko polemizować ;)


04 sie 2009 21:14:17
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2008 12:05:37
Posty: 44
Post Re: róża złożona pośród maków
a któż z nas jest zrównoważony w stanie zakochania? ;)
zamysł był taki, żeby ten stan doprowadzić do skrajności, do obłędu.

_________________
Carpe Omnis


05 sie 2009 10:31:01
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron