eKsiążki
https://forum.eksiazki.org/

O'Brian Patrick - Przygody kapitana Jacka Aubreya
https://forum.eksiazki.org/wojenne-f32/o-brian-patrick-przygody-kapitana-jacka-aubreya-t1219.html
Strona 1 z 1

Autor:  edir1313 [ 28 lut 2008 21:39:07 ]
Tytuł:  O'Brian Patrick - Przygody kapitana Jacka Aubreya

Bardzo fajny cykl powieści marynistycznych. Jeśli kojarzycie i mile wspominacie film "Pan i w ładca na końcu świata" z Russellem Crowe w roli głównej to cykl ten powinien być waszą lekturą obowiązkową. Polecam miłośnikom Forestera C.S.

Autor:  Konto usuniete [ 01 mar 2008 13:02:27 ]
Tytuł: 

Najlepszą seria marynistyczną jest seria -Horatio Hornblower- Forestera.

Autor:  edir1313 [ 01 mar 2008 13:42:14 ]
Tytuł: 

Czytałem całego Forestera , mam zarówno ebooki jak i wydania tradycyjne ale po przeczytaniu min. "Dowodcy Sophie" czy też " Kapitana" zdradziłem starego HH z kapitanem Aubrey. U Forestera Horatio jest postacią moim zdaniem nierealną: szlachetny aż do bólu - ślub z Marią, cały czas zmagający się z przeciwnościami, żyjący tylko marynarką Jej Królewskiej Mości. A Jack Aubrey to facet z krwi i kości. Ma swoje słabości: kocha kobiety wino i muzykę . Jest świetnym kapitanem , towarzyszem podróży ma fajnego kumpla, jest po prostu człowiekiem z krwi i kości. Ponadto uwierz mi , jeżeli chodzi o opisy życia na pokładzie żaglowca O'Brian nie ma równych.

Autor:  Archer [ 05 mar 2008 0:33:35 ]
Tytuł: 

Na krańcu świata przeczytałem 1 tchem w drodze do "portu wielkiego jak świat co się zwie..... (słuchający shant wiedzą jak:))
Zaskoczyło mnie że książka o ta powolnej akcji wciągnęła mnie tak bardzo - oddaje chyba idealnie rytm i klimat życia na pokładzie. Piszę chyba bo moje doświadczenia w tej kwestii są szuwarowo- bagienne tj. mazurskie. Przeczytałem wszystko co jest po polsku i zachwyt nie minął. A przy okazji mam wrażenie że bardzo dużo się dowiedziałem o marynarce Jego Królewskiej Mości.

Autor:  Konto usuniete [ 13 mar 2008 12:10:59 ]
Tytuł: 

ja też-zresztą czytałem obie serie i forester w pewnym momencie mnie jakby znudził...za którymś tomem brakowało mu jakby czegoś;)

Autor:  Konto usuniete [ 28 mar 2008 17:18:55 ]
Tytuł: 

Nie czekalam na tlumaczenie i zaczelam pochlaniach cykl O'Briana w oryginale. Dawno nie zdarzylo mi zie czytac ksiazki wertujac slownik bez przerwy :) bardzo meczace - ale inaczej ani rusz przy bardzo dokladnych opisach zycia na statku. Ja tez lubie ten cykl za realizm, watek szpiegowski, miejscami gorzki humor.

Siegnelam po ksiazki po obejrzeniu filmu Petera Weira - film swietny, ale swoja droga polityczna poprawnosc jest straszna :) z Francuzami walczyc jest politycznie poprawne, a z Amerykanami juz nie? (Acheron w oryginale byl amerykanski) To juz dyskusja na inna okazje i miejsce - hipokryzja to czy autocenzura na wyrost? Czy po prostu w Stanach wyniki finansowe nie bylyby rownie dobre?

Autor:  mabereda [ 13 sty 2009 21:04:55 ]
Tytuł: 

buzzyliszka napisał(a):
Nie czekalam na tlumaczenie i zaczelam pochlaniach cykl O'Briana w oryginale. Dawno nie zdarzylo mi zie czytac ksiazki wertujac slownik bez przerwy :) bardzo meczace - ale inaczej ani rusz przy bardzo dokladnych opisach zycia na statku. Ja tez lubie ten cykl za realizm, watek szpiegowski, miejscami gorzki humor.

Siegnelam po ksiazki po obejrzeniu filmu Petera Weira - film swietny, ale swoja droga polityczna poprawnosc jest straszna :) z Francuzami walczyc jest politycznie poprawne, a z Amerykanami juz nie? (Acheron w oryginale byl amerykanski) To juz dyskusja na inna okazje i miejsce - hipokryzja to czy autocenzura na wyrost? Czy po prostu w Stanach wyniki finansowe nie bylyby rownie dobre?


Myślę, że po prostu przyczyną nie jest polityczna pooprawność, ale słaba znajomość historii powszechnej - o walkach angielsko-francuskich w epoce napoleońskiej wie niemal każdy, a o nieporozumieniach angielsko-amerykańskich po zakończeniu wojny o niepodległość - już nie. Mam wrażenie nawet, że w USA tak uczą historii, że po zdobyciu niepodległości to walczyli z Hiszpanią o Nowy Meksyk, a potem wojna secesyjna, a pomiędzy - nic... Więc film z okrętem amerykańskim w roli przeciwnika dla okrętu brytyjskiego byłby kompletnie niezrozumiały.

PS. Czytałem w oryginale Forestera i (zwłaszcza) Parkinsona - kapitan Delancey jest trochę starszy od kapitana Hornblowera, ale awansuje jakby wolniej... Niestety po polsku ukazały się swego czasu trzy z sześciu książek o nim i nie słychać, żeby coś miało sie w tym temacie zmienić. Tu mi się dobrze czytało. Chyba trzeba się wziąć za O'Briana, bo wydania kompletu 21 tomów po polsku raczej nie dożyję...

Autor:  Puby [ 26 lut 2009 10:31:24 ]
Tytuł: 

A ja , jak przeczytałem tytuł "Dowódca Sophie" w orginale ( master/commander) to jakos mi sie odechciało czytac O'Briana. akcja ksiązki dzieje sie w roku 1800 a rangę "master-commander zlikwidowano w Royal Navy w 1794 roku zastepując ja rangą "commander". Tak więc takiego babola zasadza autor. Czegóż chciec więcej........

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/