eKsiążki
https://forum.eksiazki.org/

Brumbowanie na pisanie
https://forum.eksiazki.org/offtopic-f20/brumbowanie-na-pisanie-t314-225.html
Strona 16 z 17

Autor:  Camille.G [ 28 wrz 2009 20:38:12 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

straciłam głooos , jednym słowem choroba mnie dopadła

Autor:  Camille.G [ 02 paź 2009 9:12:50 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

prawie wyleczona jeszcze kaszle ale głos wrócił, mój facet ma teraz podnietę z chrypki, która mnie się jeszcze trzyma
Znów egzamin na jazdy niezaliczony, pod sam koniec szczęśliwa że mi świetnie poszło spartoliłam robotę :/ ale się nie poddaję będę dalej walczyć o prawko nie poskoczą mi będę silna

Autor:  Camille.G [ 20 paź 2009 23:20:43 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

w oczekiwaniu na lepszy dzień mam nadzieje że jutro takowy nadejdzie

Autor:  Mori [ 20 paź 2009 23:57:48 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

Camille.G napisał(a):
w oczekiwaniu na lepszy dzień mam nadzieje że jutro takowy nadejdzie

Ja również, choć mnie raczej nadziei brak.

Autor:  bean-sidhe [ 21 paź 2009 12:00:23 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

U mnie ostatnio dziwna mieszanka szczęścia i nieszczęścia. Moja mama jest poważnie chora. Od dwóch miesięcy żyję w permanentnym stresie i to rzutuje na wszystko niestety. Przyłączam się więc do czekających końca.

Autor:  Camille.G [ 21 paź 2009 23:00:28 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

jednak dobrzy ludzie za swoją dobroć i litość dostają po dupie a nie nagrodę. Żeś w mordę kopaną jeżyka.
A sytuacja nastepująca: w czerwcu mój kochany Wielgusek wynajął mieszkanie, dali mu zaliczkę 300zł, bo nie mają teraz tyle, mój kochany idiota wziął i dał klucze bo młodzi i spodziewają sie lada moment dziecka, zapisali w papierach że tyle dali i resztę 500 zł wpłacą na konto plus czynsz i będą opłacać rachunki. Dobra po kilku upomnieniach i opóźnianych wpłatach panstwo X w trybie natychmiastowym wyprowadzili się ( czytać uciekli) nie płacąc za wodę gaz i prąd i do tego czynsz.Po uprzednim umówieniu się z nimi gdyż wysłali nam maila że nie chcą mieszkać w tym mieszkaniu bo spadło na nich tyle nieszczęść z serii że okradli nasz i rozbili samochód męza pobili telefon ukradli i dlatego nie płacą i że złodziejem i bandytą jest sąsiad z obok mieszkania (obok lokatorzy raczej normalni tym bardziej że pani jest od jakiegoś czasu młodą wdową z malutkim dzieckiem i została sama a z drugiej strony mieszka mój były profesor z szkoły plastycznej) Po wielu próbach dodzwonienia się do domu i na telefon, który po pewnym momencie poczta sie włączała napisali smsa Klucze wrzucili do skrzynki na listy wcześniej gubiąc klucz do skrzynki i nie tylko, najlepsze że klucze od mieszkani wrzucili do sąsiadki której nie było od długiego czasu i państwo X wysłali nam smsa ze nie mogą sie z nami spotkać bo wyjechali ( Byliśmy umówieni na t ą godzinę i dzień) w pilnej sprawie z miasta i że klucze są w skrzynce. Klatka otwarta więc każdy może wejść i pogrzebać w skrzynkach. Na szczęście nikt nie szukał. klucze wyciągnęliśmy bez żadnego trudu (każdy by to zrobił). Weszliśmy do mieszkania a tam żarówki wykręcone ( za 0,99 gr) krzeseł brak firanek brak sprawdzamy sprzęt typu pralka lodówka a nam tu się chałupa pali w kontaktu żar i to gaś.
Dobra dzisiaj mieliśmy się spotkać by wyrównać należności podali godzinę 16 czekamy nic dzwonimy nie odbierają specjalnie poszłam kupić kartę by zadzwonić z obcego numeru dodzwoniłam się od razu. chamy, świńskie ryje ( ja przepraszam za wyrażenie ale muszę odreagować ) przepraszają mnie że zapomnieli bo tamto siamto ja nabluzgałam im ile wlezie
Nic nie mogę zrobić, pójdę do sądu stracę więcej za rozprawę niż oni są dłużni a z pewnością się nie zjawią na żadnej rozprawie. jedynie co mam to adres ich rodziców wiem doskonale jak wyglądają oni zaś nie wiedzą jak ja wyglądam.
Wiem na ile są zadłużeni w bankach, ale co z tego jak ja nic nie mogę zrobić tylko pożyczyć pieniądze i spłacić 1000 zł za niezapłacone rachunki. Jedynie co mogę zrobić to rozpie... im samochód młotkiem, jak to napisali że tak mieli zrobione. Prawda może być taka że ich ktoś ścigał bo długi mieli i ktoś ich znalazł i dlatego uciekli.
Tak to jest wynająć mieszkanie w Polsce,
Jeśli komuś wynajmujecie, uważajcie i sprawdzajcie regularnie czy zostały wpłacone rachunki. I nie czekajcie tydzień jeśli są opóźnienia z rozliczaniem się.

Autor:  Camille.G [ 21 paź 2009 23:02:53 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

Jak to teść mój mówi Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi
i Nie Ufaj nikomu

Autor:  Mori [ 21 paź 2009 23:52:43 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

At, sąd i tyle. Nie ma się co czaić, bo to bez sensu, zwłaszcza, że umowę macie.

Autor:  Camille.G [ 22 paź 2009 1:24:07 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

mamy mamy i chyba to będzie najlepszy pomysł Mori
Musiałam się wypisać bo mnie taki nerw złapał że nie mogę spać i co chwila idę palić papierosa na dworze. Troszkę się uspokoiłam po tym jak z siebie wyrzuciłam tą złość ale brzuch nadal boli
(zawsze tak jest jak zbyt bardzo się przejmuję) i prawdopodobnie szybko nie zasnę choć może mi się lada moment skończyć internet to przynajmniej przestanę pisać "pirdoły"
Pozdrowienia dla adminów i reszty

Autor:  Kell [ 22 paź 2009 12:28:26 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

Wow, niezła jazda :D

Niedawno był na wykopie taki link o babci, co to jakiemuś małżeństwu wynajmowała mieszkanie i też przestali płacić. Nie mogła z nimi nic zrobić bo państwo polskie nie przewiduje eksmisji z lokalu tylko dlatego, że przestał za niego płacić :D Musiałabyś im założyć sprawę w sądzie i dopiero po prawomocnym wyroku (a jakie u nas sprawne sądownictwo, to każdy wie) mogłabyś się dopominać eksmisji.

Także nie było jeszcze tak źle bo mogli zostać i Ci bruździć. Co do mebli to jak im udowodnisz, że oni je zabrali? Mieliście wpisane w umowie te rzeczy? Bo jeśli nie to kiepsko.

Autor:  elohim.sabaoth [ 23 paź 2009 19:44:41 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

Ech, Camille, współczuję Ci bardzo. Na to nie ma słów, tu trzeba by komuś przypier...ć.

Tymczasem u nas radośnie: na dwa miesiące przyjechał (na krótki kontrakt zawodowy) mój przyjaciel Białorusin, na codzień mieszkający i pracujący w Polsce.
Oczywiście po krótkim krygowaniu się zamieszkał u nas. Pracujemy razem w jednym miejscu, a po pracy raczymy się w domu piwkiem przy dobrej muzyce.
Towarzystwo dobrych ludzi to cenna rzecz. Jedna z ważniejszych w życiu.

Autor:  chesuli [ 23 paź 2009 22:38:14 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

Witam,

@Camille.G - mam nadzieję, że z tym samochodem to tylko był swoisty żart dla odreagowania. Niestety jest tak, że co do zasady Ty musisz dochodzić swoich należności w sądzie cywilnym, ale w przypadku "odreagowania" na ich mieniu - sprawa bardzo łatwo mogłaby trafić do sądu karnego. Nikogo nie obchodziłoby w tym wypadku, że najemcy popełnili delikt cywilny.
Napisałem powyżej, że Twoja sprawa to co do zasady sprawa cywilna - ale..., ale jak tak popatrzyłem, to na drugi rzut oka (i bez pełnej realnej znajomości okoliczności faktycznych) można by się pokusić na próbę zgłoszenia tego typu działania organom ścigania (policji) jako przestępstwa z art. 286 kk (oszustwo). Jeżeli ludzie faktycznie mają duże kłopoty finansowe, to IMO możliwe jest argumentowanie, że oni od samego początku mieli zamiar (minimum tzw. ewentualny), iż nie będą płacili czynszu.
Można też, przy najbliższej okazji poinformować ich, iż podjęcie tego typu działania jest przez Ciebie rozważane. Może pomoże, a jak nie, to ja bym doradzał podjęcie próby zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. To wcale nie jest takie trudne - ważne, by zrobić to na piśmie, bo jak pójdziesz na posterunek, czy komendę złożyć zawiadomienie ustnie, to zrobią wszystko, by tego od Ciebie nie przyjęć. Jak umorzą (bo sprawa niewielka i społeczna szkodliwość czynu niewielka ect.), to złożysz zażalenie do sądu. A sądy jednak takie sprawy muszą badać dokładniej - i mają w nosie, że Policji się nie chce prowadzić dochodzenia.
Ale jeśli Policja podejmie sprawę (formalnie rzecz biorąc musi, ale różnie to bywa), to mam nadzieję, że jak ich raz czy drugi wezwą na przesłuchanie, to od razu stwierdzą, że lepiej te 1.000 PLN zapłacić, niż ryzykować, że nuż widelec jednak sprawa pójdzie do sądu. Nadto, masz tu kolejny element nacisku, gdy wyślesz projekt zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do ich rodziców - zazwyczaj (acz nie zawsze) matka i ojciec, o ile tylko mogą, wolą takiej sprawy dla dzieci nie ryzykować.

Autor:  bean-sidhe [ 06 lis 2009 1:49:56 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

Jadę jutro do Łodzi zdawać egzamin sprawnościowy. Rekrutuję się bowiem do korpusu osobowego medycznego Wojsk Lądowych. Boję się strasznie z jednej strony, że okażę się, że jestem ofermą, a z drugiej, że mnie jednak przyjmą... Bo wcale do końca nie jestem przekonana czy chcę być oficerem...

Autor:  Kell [ 06 lis 2009 11:59:57 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

O rany. I wyślą Cię do Iraku czy innego Afganistanu?

Autor:  bean-sidhe [ 06 lis 2009 18:10:33 ]
Tytuł:  Re: Brumbowanie na pisanie

Panowie na WKU mówili, że Irak to lepsza opcja, bo tam nie strzelają do lekarzy;) Mnie w sumie tak od razu jeszcze nie wyślą, ale faktem jest, że na misjach brakuje lekarzy, a zwłaszcza pielęgniarek.

Strona 16 z 17 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/