Teraz jest 22 cze 2021 4:20:22




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Jurczenko-Topolska Iwona- "Bociany przylatują zimą" 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 28 lut 2008 13:49:00
Posty: 294
Post Jurczenko-Topolska Iwona- "Bociany przylatują zimą"
"Bociany przylatują zimą" to jednocześnie powieść i literatura faktu. Autorka właściwie nie jest pisarką. W książce zawarta jest opowieść z jej własnego życia.
Dwoje dorosłych, zamożnych ludzi, postanawia przygarnąć i stworzyć nowy, prawdziwy dom, trojgu dzieciom z domu dziecka. Zamienić piekło ich dotychczasowego życia na raj. Jest to trudne wyzwanie. Zarówno dzieci, jak i ich nowi rodzice, muszą się dostosować do nowej sytuacji, jest to więc wyzwanie dla jednych i drugich. Codzienne życie obfituje w różne sytuacje. Są radość i śmiech, jest też czasem i smutek, który potrafi, nawet u czytelnika, wycisnąć łzy z oczu. Ile trzeba czasu, cierpliwości, trudu i włożonej miłości, by adoptowane dziecko powiedziało "mama". By powiedziało to słowo szczerze, prosto z serca...

Jakże dużo jest wokół nas takich dzieci. Nie prosiły się one na świat, jednak, kiedy się już na nim znalazły, zaznały jedynie bólu, cierpienia. Są często niedożywione, brudne, zaniedbane fizycznie, ale, co najważniejsze, duchowo, psychicznie. Często ich domem jest ulica. Należą do rodzin patologicznych. Wychowując się w takich środowiskach, co mogą dać, przekazać kiedyś swoim dzieciom? Czy ogóle założą normalne rodziny?

Jedynie część z takich dzieci przebywa w domach dziecka. Mają tam lepsze warunki materialne. Nic jednak nie może zastąpić im prawdziwego domu i kochających rodziców. Wiele dzieci tego nie zrozumie i oby nigdy nie musiały być w takich sytuacjach.
Dla trójki dzieci adoptowanych przez rodzinę Topolskich to bajka. Uważa się, bowiem, że tylko w bajkach może być tak piękne zakończenie. Czyn tych dwojga ludzi, bo przecież nie musieli tego robić, zasługuje na najwyższe uznanie. Szkoda tylko, że takich ludzi jest niewielu, tak dużo dzieci potrzebuje nadal pomocy.

Książka jest wspaniałym przedstawieniem historii powstawania nowej rodziny. Wyciska łzy z oczu, sprawia, że serce mocniej bije. Zmusza do refleksji nad brutalną rzeczywistością. Uzmysławia nam, że wielu z nas też może pomóc dzieciom, uczynić ich życie, niekoniecznie już rajem, lecz by było, choć trochę szczęśliwsze. Jak powiedziałem, książka mnie wzruszyła. Mnie, a co mają powiedzieć kobiety - czytelniczki, które są zwykle "mniej twarde"?
Powieść "Bociany przylatują zimą" polecam wszystkim i oceniam na 5/5.


09 kwi 2008 20:15:31
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron