
Komuda Jacek "Herezjarcha"
To moje pierwsze spotkanie z prozą Komudy, ale muszę przyznać, że dawno nie byłam pod większym wrażeniem. Sięgnęłam po książkę przypadkiem w empiku, zaczęłam czytać... i już nie mogłam się oderwać! Spodobał mi się styl, swobodne wypowiedzi postaci, barwny i żywy język. Fascynująca jest również sylwetka bohatera-antybohatera, Franciszka Villona, wyklętego poety, którego kodeks moralny różni się od typowego dla ubranych w lśniące, błyszczące ideały postaci. Wartko opisane, niekiedy przerażające, niekiedy zabawne przygody awanturnika to duża zaleta tego zbioru 4 opowiadań. Kolejnym jest wizja XV-wiecznego Paryża ze wszystkimi światłocieniami tamtej epoki, bez upiększania, ukrywania niewygodnych faktów. "Herezjarcha" zachęcił mnie do poszukania wcześniejszego tomu przygód Villona "Imię bestii". Wierzę, że i tym razem będę zaskoczona (przyjemnie).