Teraz jest 17 paź 2019 11:07:08




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Pierwsze zdanie ksiazki 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 31 lip 2008 13:01:47
Posty: 21
Post 
"W moich czasach zwano mnie różnie: siostrą, kochanką, kapłanką, czarownicą, królową. Teraz rzeczywiście stałam się jedną z Wiedzących i może nadejść czas, kiedy moja wiedza będzie potrzebna." - mgly avalonu
nie wydaje mi sie zeby mozna bylo oceniac ksiazke po pierwszym zdaniu. nawet jesli te pierwsze zdanie jest intrygujace i zacheca nas do zagladania na nastepne strony to ksiazka sama w sobie moze okazac sie zupelnie bezwartosciowa. zreszta jesli mamy odwrotna sytuacje czyli pierwsze zdanie jest nudne i typowe, wrecz tandetne i odrzucimy na tej podstawie ksiazke to mozemy nigdy nie przekonac sie jak niezwykla byla jej dalsza czesc
moim zdaniem tak jak nie mozna oceniac ksiazki po okladce tak tez nie mozna jej ocenic po pierwszym zdaniu


31 lip 2008 17:50:52
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 03 sie 2008 18:24:32
Posty: 21
Post 
Pytanie o pierwsze zdanie w książce skojarzyło mi się z Dżumą Albera Camus i stworzoną przez niego postacią Granda który marzył o napisaniu genialnej powieści a całe życie spędził na wymyslaniu jej pierwszego zdania. Ekscytował się każdym dodanym lub odjętym przymiotnikiem. Co prawda, to już chyba była obsesja ale faktycznie, jeśłi pierwsze zdanie mnie wciągnie to wypożyczę książkę. Czasami zdarzają się książki z beznadziejnym początkiem i rewelacyjną fabuła w środku i wole nie mysleć, ile takich przegapiłam;). Tak naprawde będąc w bibliotece nie mam zbytnio czasu by wertowac stronę po stronie i liczę na swoją intuicję (czasami opis na obwolucie - o tak, dobry opis jest niezwykle ważny) no i na wrażenie wywarte pierwszym zdaniem :)
Pierwsze zdanie z Trzech muszkieterów Dumas:
"W pierwszy poniedziałek kwietnia 1625 roku, miasteczko Meung wydawało się być tak wzburzone, jak gdyby hugenoci chcieli zrobić z niego drugą La Rochelle." Prawie jak w podręczniku do historii ;).

_________________
A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia...
L.S


08 sie 2008 16:42:32
Zobacz profil YIM
Post 
Przyznam szczerze ,że ja nigdy nie zwracam uwagi na pierwsze zdanie książki gdyż dla mnie ważna jest jej treść i zagłębiam się tak mocno w nią iż nie baczę na I zdanie

Edit by Rudi: Ost za spam.


11 sie 2008 20:48:43
Użytkownik

Dołączył(a): 20 kwi 2008 18:20:35
Posty: 31
Post 
„Niezwyciężony", krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru. – Stanisław Lem, pierwszy wyraz jest tytułem książki.

Pierwsze zdanie książki ma niewielkie znaczenie dla oceny jej wartości. Jednak, moim zdaniem, nie pozostaje zupełnie bez znaczenia. Choć nie mogę po pierwszym zdaniu wystawić książce cenzurki to jednak jestem w stanie stwierdzić czy będzie się ją czytało „gładko” czy raczej będę musiał w szczególny sposób koncentrować się nad jej treścią. Wskazuje na to styl jakim posługuje się autor oraz słownictwo jakiego używa. Kiedy pierwsze zdanie książki zajmuje trzecią cześć pierwszej strony i zawiera wyrazy, dla zrozumienia których muszę sięgać do słownika, to raczej mnie to zniechęca do dalszej lektury. Oczywiście nie rezygnuję od razu, ale dopiero kiedy moje obawy się ziszczą, tzn. kiedy książka jest do studiowania, a nie czytania w celu rozrywki. Dlatego pierwsze zdanie książki może mieć wpływ na moje nastawienie i w konsekwencji na to czy ją w ogóle przeczytam. Książka sama w sobie może być wartościowa, ale kiedy trudno się ją czyta, to niestety łatwo zrezygnować z dalszej lektury. Zresztą najwspanialsze książki jakie czytałem były napisane w prosty sposób, nie mylić z prostactwem, a jednocześnie były głębokie w swoim przekazie.


18 sie 2008 14:51:03
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sie 2008 12:48:18
Posty: 26
Post 
"Przyszedł pan fasoli kupić? Do mnie? To przecież w każdym sklepie dostanie pan fasoli. Ale proszę, niech pan wejdzie. Psów się pan boi? Niech się pan ich nie boi. Obwąchają pana tylko. Kto pierwszy raz, muszą go obwąchać. Żebym to ja wiedział. Nie uczyłem ich tego. Same z siebie tak. Pies, jak człowiek, jest nieprzenikniony. Pan ma psa? To powinien pan mieć. Od psa można się dużo nauczyć. No, siadł Reks, siadł Łaps. Dosyć" - "Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego.

Wpisałam cały pierwszy akapit, bo zdania są bardzo krótkie, a poza tym zwyczajnie nie mogłam sie powstrzymać. Mnie ten początek zachwycił, nie zwiastuje wartkiej akcji, ale ja wręcz uwielbiam monologi wypowiedziane, właściwie już kończę traktat, prawdopodobnie doczytam dziś wieczorem. Fantastyczna, wielopoziomowa lektura, daje bardzo szerokie możliwości interpretacyjne.

A jeśli chodzi o pierwsze zdanie - nigdy nie oceniałam ksiązek na tej podstawie, ale to ciekawe, zacznę zwracać na pierwsze słowa baczniejszą uwagę.


18 sie 2008 17:18:20
Zobacz profil
Post 
"Fizyk Leonardo Vetra poczuł swąd przypalonego ciała"- Anioły i demony

po przeczytaniu tego zdania odrazu wiedzialem ze ta ksiazka bedzie swietna, i sie niezawiodlem a przeczytalem dopiero ok. 1/3... Ogolnie to nigdy nie przywiazywalem uwagi do pierwszego zdania, mysle ze to niema zadnego znaczenia, a juz napewno nie odzwierciedla calosci...


18 sie 2008 22:41:58
Post 
'26 czerwca ,tuz przed poludniem wydarzylo sie cos czego juz nie zapomne:umarlem' Jean d'Ormesson wolne tlumaczenie pierwszgo zdania'La Douane de la mer'
Zaskoczylo mnie,i dlatego wlasnie ja czytam cdn.:)


21 sie 2008 18:53:23
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 maja 2008 15:40:39
Posty: 26
Post 
Czytam "Sierżanta" Mirosława Zambocha. Książka jest zupełnie na świeżo, ponieważ zacząłem ją czytać wczoraj. Pierwsze zdanie brzmi tak: "Istota ludzka, która za sprawę swej złożoności pozostaje poniżej progu Chandrekosa, jest stabilna.". Muszę przyznać, że to zdanie brzmi ciekawie, zachęcająco. Tak trochę "trąci" Dukajem. Próbuje przekazać jakąś prawdę o człowieku, a to mnie zwykle ciekawi. W końcu jestem człowiekiem. Sprawia przyjemne wrażenie.. ale nie jest książką. W jakiś sposób jest ważne, wszak to wprowadzenie, jednak.. nie aż tak, żebym się nad nim dłużej zastanawiał, a już zupełnie nie jest kryterium do przeczytania czy nie przeczytania książki.

Zawsze mnie zastanawiały kryteria stosowane do książek. Niektórzy czytają pierwsze dziesięć stron, jeśli książka ich zaciekawi - czytają. Jest różnie. Pierwsze trzydzieści, pierwsze pięćdziesiąt, spotkałem się z ludźmi, którzy na samym początku czytają zakończenie, jeśli jest ciekawe.. wtedy zaczynają czytać książkę. Szczerze mówiąc, nie rozumiem tych ludzi. Ja po prostu biorę książkę, czytam ją. Zwykle nie mam czasu, żeby ją przeczytać od razu, więć odkładam ją. Jeśli następnego dnia do niej wrócę to pewnie doczytam ją do końca. Jeśli książka zaczyna mnie w jakimś tam momencie męczyć.. przestaję ją czytać. Nie mam "limitów". Wszystko to rozgrywa się bez mojej uwagi, naturalnie.


21 sie 2008 19:18:19
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 17 sie 2008 16:57:07
Posty: 42
Post 
Obecnie czytam Lord John i sprawa osobista Diany Gabaldon a pierwsze zdanie brzmi mianowicie:
,,Była to jedna z tych rzeczy, których człowiek wolałby nie widzieć, bo gdyby nie zobaczył, życie stałoby się znacznie prostsze".

Ja uważam że początek jest bardzo dobry i intrygujący. Sprawia że czlowiek chce czytac dalej. [/b]

------------------ Dodano: Dzisiaj o 19:23:10 ------------------
Obecnie czytam Lord John i sprawa osobista Diany Gabaldon a pierwsze zdanie brzmi mianowicie:
,,Była to jedna z tych rzeczy, których człowiek wolałby nie widzieć, bo gdyby nie zobaczył, życie stałoby się znacznie prostsze".

Ja uważam że początek jest bardzo dobry i intrygujący. Sprawia że czlowiek chce czytac dalej.


21 sie 2008 19:23:10
Zobacz profil
Post 
"Siedziałem w sali gimnastycznej szkoły podstawowej, patrząc, jak moja sześcioletnia córka Cara nerwowo kroczy po równoważni, znajdującej się około dziesięciu centymetrów na ziemią, a za niecałą godzinę miałem zobaczyć twarz człowieka, który został brutalnie zamordowany."

Zdanie pochodzi z książki Harlana Cobena "W głębi lasu".

Ogólnie rzecz biorąc nie oceniam książki po pierwszym zdaniu. Zazwyczaj bywa tak, że pierwsze zdanie nie przykuwa mojej uwagi, jednak później, w trakcie czytania, okazuje się, że książka jest ciekawa.
W tym wypadku pierwsze zdanie zaintrygowało mnie. Bo jeśli powieść zaczynająca się banalnie potrafi mnie zainteresować to co dopiero taka, która wciąga od pierwszego zdania.


23 sie 2008 15:11:44
Użytkownik

Dołączył(a): 13 sie 2008 13:11:59
Posty: 28
Post 
czasem pierwsze zdanie w książce może powiedzieć czy będzie ona ciekawa czy nudna. Osobiście uważam, że najważniejsze jest zdanie ostatnie:)


25 sie 2008 11:19:07
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 11 sie 2008 15:18:21
Posty: 35
Post 
Szczerze do tej pory nie zastanawiałam się na tym, czy pierwsze zdanie ma jakieś znaczenie dla mnie, czy też nie. Gdy kupuję, pożyczam książkę, to przeważnie zaglądam na tył okładki, by poczytać kilka słów o utworze. Poza tym czytam pierwszą stronę, ale nie skupiam się przy tym na pierwszym zdaniu. Nie ma ono dla mnie większego znaczenia. Liczy się to, co znajdę dalej. Przecież pierwsze zdanie może być piękne, cudowne, niesamowite, a dalszy ciąg książki może się okazać beznadziejny i na odwrót nijakie zdanie początkowe i wspaniała książka. :)


25 sie 2008 12:00:03
Zobacz profil
Post 
"Była sobie raz prostytutka Maria.
Chwileczkę. „Była sobie raz...” to najlepszy sposób, by rozpocząć bajkę dla dzieci, a o
prostytutkach rozmawia się tylko między dorosłymi. Jak można rozpoczynać książkę od
takiej oczywistej sprzeczności? No ale skoro w każdym momencie naszego życia jedną nogą
tkwimy w świecie baśni, a drugą w otchłani piekieł, zachowajmy ten początek."

Paulo Coelho "11 minut"

Musiałam skopiować cały pierwszy akapit.
Początek książki jest intrygujący. Autor słusznie zauważył, że określenie "Była sobie raz..." nadaje się do bajek.
Zresztą wytłumaczenie dlaczego tak rozpoczyna się książka jest bardzo trafne.

Ja osobiście nigdy nie zwracam uwagi na pierwsze zdanie. Zawsze kieruje się recenzjami, opinią znajomych i tylną okładką książki :)


25 sie 2008 15:09:56
Użytkownik

Dołączył(a): 22 sie 2008 18:55:26
Posty: 26
Lokalizacja: daleeko
Post 
Pierwsza zdanie... raczej nie zwracam na nie większej uwagi. Jeśli już chcę poznać przedsmak tego co jest w książce, to otwieram ją w dowolnym miejscu i czytam kilka zdań. Z pierwszym zdaniem jest jak z okładka. Czasami może bardzo zmylić.


26 sie 2008 12:01:45
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: