
Re: Słowniki – sugestia dla pewnych osób z forum
Ogólnie Kobo nie wydaje się być zainteresowane polskim rynkiem. Kiedy rozmawiałem z jakimiś przedstawicielami Kobo w czasie targów IFA w Berlinie, to mniej więcej taki komunikat otrzymywałem tylko przekazany w okrągłym języku korporacyjnym. Więc tak, Kozlowski mógłby być lepszym "przekaźnikiem" takiego pomysłu.
Jak myślisz, jakich argumentów by można użyć przy takiej sugestii? W czym słowniki MOBI mogą być lepsze? Pytam, bo na razie (z punktu widzenia producentów) dostrzegam raczej sporą przewagę "na nie":
- PocketBook jak i Kobo mają już słowniki w swojej ofercie i mogą na nich zarabiać (przynajmniej PocketBook, bo nie wiem, czy Kobo sprzedaje jakieś);
- trzeba zapłacić za dodatkowe linie kodu programistom;
- MOBI to "zamknięty" format?