Teraz jest 04 sie 2020 15:22:49




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Kobo na Święta po 99$? - komentarze 
Autor Wiadomość
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:38:54
Posty: 3266
Lokalizacja: Kraków
eCzytnik: eClicto, iPad, K3 WiFi, K4
Post Kobo na Święta po 99$? - komentarze
Zapraszamy do komentowania nowego wpisu na naszym blogu - Kobo na Święta po 99$?

_________________
Cytuj:
Muad'Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.


20 sie 2010 6:58:20
Zobacz profil WWW
Post Re: Kobo na Święta po 99$? - komentarze
Ciekawe jak się ma sprawa wypożyczania ksiązki przy takim totalnym upowszechnieniu zabezpieczeń?
Czy istnieje możliwość, że kupuję książkę następnie ją czytam u siebie na czytniku, potem oddaję jak osobie A ona też czyta itp...

Czy warunkiem odczytania jest jakieś hasło? Można to hasło zmienić? Nie wydaje mi się aby to hasło było przypisane do osoby (mogę kupić w 2 różnych księgarniach).

Jak sie ta sprawa przedstawia? Czy ktoś miał jakieś doświadczenia? Można było by nawet wykonać eksperyment. Przesłać taką książkę e-mailem i sprawdzić czy dziala u kogoś innego.
Ciekawi mnie też co na to polskie prawo. Czy ustawodawca przewidział taką możliwość?


20 sie 2010 8:11:39
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:38:54
Posty: 3266
Lokalizacja: Kraków
eCzytnik: eClicto, iPad, K3 WiFi, K4
Post Re: Kobo na Święta po 99$? - komentarze
O ile w kwestii prawnej się nie wypowiem, to w technicznej eksperymentów przeprowadzać nie trzeba. Odpowiedź jest prosta - nie da się (wyjątki od reguły: nook (przy niektórych książkach) oraz książki bez DRMu/z social DRMem).

W momencie, gdy kupujesz książkę zabezpieczoną systemem DRM, jest ona wiązana z Twoim kontem poprzez odpowiednie szyfrowanie. Oprogramowanie, które również rejestrujesz i wiążesz ze swoim kontem, w momencie próby otwarcia danej pozycji próbuje zdeszyfrować plik, wykorzystując Twoje dane. Jeśli się uda - to znaczy, że książka była przypisana do Ciebie i możesz czytać. Jeśli się nie uda - znaczy, że nie Twoje i czytać się nie będzie dało. Kupowanie w dwóch różnych księgarniach nie ma tu nic do rzeczy, bo system DRM jest stały.

_________________
Cytuj:
Muad'Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.


20 sie 2010 8:59:22
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lut 2010 22:06:48
Posty: 109
eCzytnik: iPhone,PC Linux
Post Re: Kobo na Święta po 99$? - komentarze
To ja nie rozumiem?

To w czym problem? Kupujesz kazda ksiazke jako oddzielne konto. Przy pozyczaniu dajesz gosciowi wszystkie dane konta.


20 sie 2010 13:21:32
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 18 lut 2009 17:55:48
Posty: 211
eCzytnik: iPad, dawniej: iRex DR1000S
Post Re: Kobo na Święta po 99$? - komentarze
Po co tak kombinować? Dozwolony użytek pozwala i na zdejmowanie zabezpieczeń, i dzielenie się ebookami z osobami, z którymi pozostajesz w stałym stosunku towarzyskim.

Wracając do tematu: Kobo jest już w ogóle do kupienia w Stanach? Czy dalej tylko w Kanadzie i Australii? A to nie są zbyt wielkie rynki.

_________________
Copywriting


20 sie 2010 15:43:19
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2010 0:42:36
Posty: 65
Lokalizacja: Wrocław
Post Re: Kobo na Święta po 99$? - komentarze
Jak dla mnie producenci eReaderów powinni wziąć przykład z Sony, Microsoft i Nintendo. Niektórzy mogą się spytać dlaczego, przecież te firmy nie mają nic wspólnego z rynkiem ebooków, tylko z konsolami i grami. Ale chodzi o trochę inny aspekt niż rozrywkę, a zarobek. Wszyscy producenci konsolowi wypuszczając nową konsolę tracą na jej sprzedaży. Może ja kupując konsolę na początku jej sprzedaży za 2500 zł wydaję masę kasy, ale producent do tego interesu musi dorzucić jeszcze z 500 zł za początkowe produkcje. Dopiero od 2 lat Sony zarabia na sprzęcie (w wypadku MS sytuacja jest podobna, inaczej to wygląda to w wypadku Wii, ale jest ono trochę odmienne). Do tej pory różnicę tę odzyskiwali przy sprzedaży licencjonowanych przez nich gier. I tak wygląda ich założenie finansowe. Gdyby stworzyć analogiczną sytuację na rynku eksiążek to wg mnie ruszył by on z kopyta zamiast powoli pełznąć. I tak twórcy eBooków już posiadają własne księgarnie, a model dostarczania książek na nie jest nastawiony na dostarczanie cyfrowych kopii, to do czego dążą teraz producenci konsol, więc powinno ich stać na zrezygnowanie z części dochodów z czytnika na rzecz poruszenia rynku. Bo klient któremu zostanie więcej pieniędzy w portfelu bardziej jest skłonny skusić się na danego producenta i jego książki. Jeżeli w dodatku za tym podążało by świetny z punktu technologicznego ereader to sukces murowany. Niestety na razie wszyscy producenci ereaderów grają bardzo ostrożnie, aby się nie sparzyć. A szkoda.


20 sie 2010 16:09:54
Zobacz profil WWW
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:38:54
Posty: 3266
Lokalizacja: Kraków
eCzytnik: eClicto, iPad, K3 WiFi, K4
Post Re: Kobo na Święta po 99$? - komentarze
zwierzak napisał(a):
Jak dla mnie producenci eReaderów powinni wziąć przykład z Sony, Microsoft i Nintendo. Niektórzy mogą się spytać dlaczego, przecież te firmy nie mają nic wspólnego z rynkiem ebooków, tylko z konsolami i grami.

Skąd informacja, że Sony rzuciło eCzytniki? Czy też sugerujesz, że Sony powinno wziąć przykład z samego siebie?

Sytuację taką, jak na rynku gier na konsole masz w przypadku systemów zamkniętych (Kindle/eClicto), a i to nie do końca (bo możesz wrzucić własną treść - z konsolami jest gorzej, trzeba przerabiać, gwarancję się traci i takie tam).

Nie jest zatem problemem wyobrazić sobie sytuację, gdy kupujemy czytnik za 1 zł, a potem wrzucamy na niego tylko własne dokumenty (np. książki kupione w jakiejś innej księgarni, z których ściągnięto DRM). Sprzedawca sprzętu nie zarabia na nas w takim przypadku ani grosza. Zwłaszcza, że książki kupuje się zazwyczaj tam, gdzie jest najtaniej, a nie od sprzedawcy sprzętu, żeby mu dobrze zrobić.

rafal napisał(a):
Wracając do tematu: Kobo jest już w ogóle do kupienia w Stanach? Czy dalej tylko w Kanadzie i Australii? A to nie są zbyt wielkie rynki.

Borders sprzedaje go na terenie USA. I w Nowej Zelandii można też Kobo kupić. Wszystko tutaj: http://www.koboereader.com/where-to-buy.html

_________________
Cytuj:
Muad'Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.


20 sie 2010 19:35:17
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2010 0:42:36
Posty: 65
Lokalizacja: Wrocław
Post Re: Kobo na Święta po 99$? - komentarze
Mori napisał(a):
zwierzak napisał(a):
Jak dla mnie producenci eReaderów powinni wziąć przykład z Sony, Microsoft i Nintendo. Niektórzy mogą się spytać dlaczego, przecież te firmy nie mają nic wspólnego z rynkiem ebooków, tylko z konsolami i grami.

Skąd informacja, że Sony rzuciło eCzytniki? Czy też sugerujesz, że Sony powinno wziąć przykład z samego siebie?

A no sory, zapomniałem, że Sony sam się interesuje tym rynkiem. Ale powinien wziąć przykład sam z siebie, bo jak widać niektóre mechanizmy rynkowe potrafi stosować tylko do pewnych segmentów rynków

Mori napisał(a):
Sytuację taką, jak na rynku gier na konsole masz w przypadku systemów zamkniętych (Kindle/eClicto), a i to nie do końca (bo możesz wrzucić własną treść - z konsolami jest gorzej, trzeba przerabiać, gwarancję się traci i takie tam).

Też do końca tak nie jest. Niby są zamknięte ale jednak nie są z tego powodu tańsze. Może wyjątkiem jest niejako Kindle, który pomimo bajerów jest jednak w rozsądnej cenie (darmowe 3G na świecie, czy WiFi) jednak wątpię, aby Amazon rezygnował z zysku, raczej stawiam na pokrycie kosztów produkcji + mały zarobek. eClicto w cenie standardowej to też raczej nie to, choć teraz widzę na ich stronie promocję gdzie kupując 2 ebooki można dostań rabat na sam czytnik

Mori napisał(a):
Nie jest zatem problemem wyobrazić sobie sytuację, gdy kupujemy czytnik za 1 zł, a potem wrzucamy na niego tylko własne dokumenty (np. książki kupione w jakiejś innej księgarni, z których ściągnięto DRM). Sprzedawca sprzętu nie zarabia na nas w takim przypadku ani grosza. Zwłaszcza, że książki kupuje się zazwyczaj tam, gdzie jest najtaniej, a nie od sprzedawcy sprzętu, żeby mu dobrze zrobić.

Nigdy nie zakładałem, że producent oddawał by swój produkt za bezcen, ale np z upustem -20% od ceny produkcji. Ludzie też nie do końca szukają najtańszych książek. To jest polska moda na przeglądanie 200 stron bo może na którejś znajdę o te 10gr taniej. Za granicą bardziej patrzą na wygodę, uruchamiają ereadera i wpisują w niego wyszukiwaną książkę, jak się pojawiła na liście wyszukiwania to po prostu klikają kup. Dla takich sytuacji właśnie Amazon wyposażył swój sprzęt w 3G, aby użytkownik w każdej chwili mógł dokupić nowe książki. Co prawda tylko własnościowy DRM dodatkowo zniechęca do kombinowania.

Oczywiście są to moje przemyślenia i mogę się nawet dogłębnie mylić, ze względu na to, że tym rynkiem interesuję się od niedawna. Ale widać, że coś w tej kwestii się rusza, głównie po zapowiedziach.


20 sie 2010 23:45:22
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: