Teraz jest 03 sie 2020 23:33:06




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Drukiem czy e-bookiem? 
Autor Wiadomość
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lis 2008 16:41:24
Posty: 79
Lokalizacja: z pierwszego piętra
eCzytnik: Kindle 3 3G
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Mimo tego, że kocham zapach nowej książki, to jednak najbardziej zależy mi na jej treści, więc jest mi właściwie wszystko jedno czy to będzie druk tradycyjny, czy e-book.
Od kiedy zaopatrzyłam się w palmtopa czytam zdecydowanie więcej, bo mogę też czytać w pracy.


04 mar 2010 10:26:53
Zobacz profil
Pocketbook Killer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2007 20:07:55
Posty: 1513
Lokalizacja: Toruń
eCzytnik: Kindle 3 WiFi
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Fajną masz pracę :P

_________________
"A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu?
Splunął na drogę krwawą flegmą. Wstałem dziś rano, odparł."

//Cormac McCarthy - Droga


04 mar 2010 11:21:52
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lis 2008 16:41:24
Posty: 79
Lokalizacja: z pierwszego piętra
eCzytnik: Kindle 3 3G
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
No fajną, jak nie mam klientów to czytam.
Są minusy tej pracy, bo mogę tylko na jeden serwer wejść "na internet" ;) czyli na komputerze pracowym mogę tylko pracować
No i kiepsko płacą jak nier ma klientów, no ale wtedy się "czytelniczo" udzielam


09 mar 2010 16:06:31
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009 16:01:41
Posty: 6
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
olo212 napisał(a):
Moja znajoma, która bardzo wiele czyta, zaraziła mnie piękną myślą. Powiedziała kiedyś, że uwielbia książki między innymi za ich zapach (papier, farba drukarska czy inne tam). Dlatego nigdy nie przekona się do książek elektronicznych, bo uwielbia sobie taką książkę "pomiętolić" i "przewąchać" po swojemu.
Do tych jej słów nigdy nie myślałam o książkach tak "mitologizująco", ale to chyba prawda, dlatego stare książki mają taką wartość. Czy wy też lubicie zapach książek? Może trochę dziwne pytanie na e-forum, ale w końcu większość książek, jakie czytamy jest w oldskulowym wydaniu...


Mi zawsze wydawało się że książka jest do czytania... a nie do "miętolenia" czy "wąchania" ;)

_________________
Ebooki, Książki elektroniczne - DARMOWE AUDIOBOOKI, EBOOKI I CZASOPISMA

Obrazek


22 kwi 2010 11:49:37
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 18 lut 2009 17:55:48
Posty: 211
eCzytnik: iPad, dawniej: iRex DR1000S
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Wąchać stare, zakurzone, zakwaszone i zapleśniałe książki?!

Jeśli książka jest dobra, to - nie wiem jak ty - ja zapominam, że w ogóle trzymam coś w rękach...

_________________
Copywriting


22 kwi 2010 17:40:11
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 12 maja 2010 8:56:19
Posty: 36
eCzytnik: na czymkolwiek ;)
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Zdecydowanie ciągle jestem za tradycyjną wersją książki. Oczywiście, jeśli jest to co, co bardzo chcę przeczytać, a jest w wersji elektronicznej, wtedy czytam tak :)


12 maja 2010 9:12:54
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 30 mar 2008 0:30:55
Posty: 54
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
kotekFilutek napisał(a):
czy próbowaliście sobie kiedyś wyobrazić scenę, gdy Jezus wchodzi do synagogi w swoim rodzinnym mieście, bierze zwój księgi Izajasza, szuka pewnego fragmentu i go czyta - czy zdajecie sobie sprawę jak trudno było znaleźć i przewinąć taki długi zwój do odpowiedniego fragmentu?

Właśnie spróbowałam - Wchodzi Jezus do synagogi ... i naciska scroll. No nie, ten numer nie przejdzie :).
Są ebooki i są papierowe książki, są i audiobooki. Dla każdego według potrzeb, chęci i możliwości. Kocham papierowe książki, czasem korzystam z ebooków i nie znoszę wersji audio. Na szczęście miejsce za bardzo mnie nie ogranicza i mogę składować moje książkowe zdobycze. Ebooki są uzupełnieniem zbioru, ostatecznie nie wszystko można kupić i przytaszczyć, a audiobooki to awangarda, którą zostawiam na czas, kiedy wzrok nie pozwoli mi czytać.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy domowy księgozbiór zminimalizuje się do zapisu na pendrive, jak wtedy dzieciom przekazać pasję?
- Poczytaj mi mamo.
- Poczekaj, tylko włączę komputer...
Porażka.

Edit by Mori: Poprawiłem znacznik QUOTE.


16 maja 2010 8:30:28
Zobacz profil
Pocketbook Killer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2007 20:07:55
Posty: 1513
Lokalizacja: Toruń
eCzytnik: Kindle 3 WiFi
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Cytuj:
Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy domowy księgozbiór zminimalizuje się do zapisu na pendrive, jak wtedy dzieciom przekazać pasję?
- Poczytaj mi mamo.
- Poczekaj, tylko włączę komputer...
Porażka.

Podejrzewam, że czas włączenia takiego urządzenia do czytania znacznie się skróci bo obecnie jest on dość długi (aczkolwiek nie wiem jak tablety). Niemniej jednak przyszłość należy zdecydowanie do nich, a nie do papieru. Często w takich sytuacjach słyszy się, że skoro telewizja nie zabiła radia, telewizji internet to tam samo eksiążki nie zabiją papierowych. Tylko, że radia ludzie młodzi najczęściej słuchają z ... internetu, telewizja wymyśliła swoje nowe sposoby obrony (bogata oferta, kanały tematyczne, ostatnio szał na 3D), a nie bardzo widzę co można ulepszyć w książce papierowej. Ona wywodzi się z ery przedindustrialnej - w przeciwieństwie do radia i telewizji - i chyba już ulepszyć się jej nie da poza pójściem w digitalizację. Dlatego przytoczony przez Ciebie obrazek to nie porażka tylko przyszłość. Nie neguję oczywiście, że z pewnością pewna grupa ludzi, ciężko określić dzisiaj jak duża, nadal będzie tylko i wyłącznie czytać z papieru.

_________________
"A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu?
Splunął na drogę krwawą flegmą. Wstałem dziś rano, odparł."

//Cormac McCarthy - Droga


16 maja 2010 9:39:22
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 26 sie 2010 10:13:10
Posty: 23
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Książka elektroniczna to nasza przyszłość. Sprawdźcie sobie jak szybko rozwija się rynek ebooków, w jakim tempie odkrywane są nowe technologie ulepszające e papier. A czytników już dziś wybór jest chyba większy niż telefonów komórkowych. tutaj jest artykuł poświęcony przyszłości ebooków i ich czytników http://naczytniki.pl/index.php/jakie-be ... zyszlosci/
Ja też darzę wielkim sentymentem tradycyjne książki,ale chyba musimy się przyzwyczaić też i przekonać do istnienia ebooków, które są przyszłością wszelkich wydawnictw.


29 lis 2010 14:13:30
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2010 15:50:11
Posty: 523
Lokalizacja: Warszawa
eCzytnik: Kindle Paperwhite, iPhone 5
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Ela napisał(a):
Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy domowy księgozbiór zminimalizuje się do zapisu na pendrive, jak wtedy dzieciom przekazać pasję?
- Poczytaj mi mamo.
- Poczekaj, tylko włączę komputer...
Porażka.


Na iphonie mam mnóstwo fajnych appsow dla dzieci. Z moim dwuletnim synkiem bawimy się m.in. dopasowywaniem obrazków zwierzaków do odgłosów paszczą, układamy puzzle, gramy na wirtualnej perkusji, czytamy sobie bajeczki i puszczamy kołysanki na youtube. Wszystko to moge robic, w domu, poczekalni u lekarza, w samochodzie i milionie innych miejsc bez taszczenia ze sobą kilogramów książek i zabawek. Oczywiście z papierowymi książkami też ma do czynienia. Staramy się znajdować odpowiednio wydane ksiażki o dobrym poziomie literackim. Te dwa światy nie są przeciwieństwami i mogą istnieć koło siebie.


29 lis 2010 15:03:35
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lis 2010 17:46:05
Posty: 45
Lokalizacja: Wrocław
eCzytnik: Prestigio Libretto PER5062B
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
A ja tam się wcale nie martwię. Nie prorokuję zbyt szybko wyparcia książki tradycyjnej przez elektroniczną, o ile w ogóle to kiedyś nastąpi. Prędzej doczekamy się kolejnej wojny i ostaną się jeno karaluchy, niż zniknie książka drukowana. Raczej oba rodzaje będą współistnieć ze sobą (plus jeszcze audiobooki), chociaż wzrost popularność e-booków na pewno nastąpi.

Jak na razie czytniki są zbyt drogim gadżetem dla tych, którzy książek za dużo nie czytają. Zresztą oni wychodzą z założenia, że albo będą piracić książki i czytać na kompie (czy komórce), albo od czasu do czasu kupią książkę tradycyjną. Ci, którzy (tak jak ja) czytają i kupują dużo, bo kochają książki, będą wciąż te najcenniejsze pozycje kupować w formie "do postawienia na półce" :). Mimo, że liczy się głównie treść, a nie forma wydawnicza, to nie oszukujmy się - nic nie zastąpi naszych ulubionych książek i musowo trzeba je mieć w wersji namacalno-szeleszczącej :D.

Ja co prawda dopiero od weekendu mam czytnik, ale już wiem, że sporo tytułów będę kupować właśnie w tej formie - niestety przy mojej biblioteczce powoli nie ma już miejsca dla mnie, więc muszę przerzucić się na jakieś ekonomiczniejsze rozwiązanie. Więc jeśli na jakimś autorze czy tytule nie będzie mi jakoś wyjątkowo zależeć, to będę uzupełniać kolekcję właśnie e-bookami. Ale sporo tytułów mimo wszystko kupię w wersji książkowej, bo jednak nie wszystko ukaże się w wersji elektronicznej, a nawet jeśli, to i tak te najlepsze rzeczy chcę mieć w wersji bardziej fizycznej niż kolejny PDF :).

Ela napisał(a):
Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy domowy księgozbiór zminimalizuje się do zapisu na pendrive, jak wtedy dzieciom przekazać pasję?
- Poczytaj mi mamo.
- Poczekaj, tylko włączę komputer...
Porażka.


Lepsze to niż sytuacja:
- Poczytaj mi mamo.
- Poczekaj, tylko odgruzuję pokój i może spod stosu książek wynajdę coś dla ciebie :P.

Poza tym akurat jeśli chodzi o literaturę typowo dziecięcą, to ona chyba najdłużej utrzyma się tylko w formie tradycyjnej. Mimo wszystko w przypadku dzieci chodzi o to, żeby miały co pomacać, pooglądać kolorowe obrazki, poprzewracać strony. Dla nich liczy się nie tylko sama treść, ale i otoczka, a tego nie da się przenieść na ekran nawet kolorowego czytnika.


29 lis 2010 18:25:52
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 mar 2011 20:41:48
Posty: 30
Lokalizacja: Wrocław
eCzytnik: Kindle 3
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Ja też skłaniam się ku książce elektronicznej, a z racji studiów na bibliotekoznawstwie jestem dość na bieżąco z literaturą fachową i naukową na ten temat i zauważyłam, że teoretycy, ale też praktycy dość sceptycznie podchodzą do tego "nowoczesnego" (przecież pierwsze e-booki pojawiły się w latach 70.) ustrojstwa i w ogóle nie przyjmują do wiadomości, że kiedyś będzie można mieć bibliotekę w czymś, co jest trochę większą wersją telefonu komórkowego. Wiele też jest o tym, że mimo iż czytniki weszły na rynek to "na szczęście" książka tradycyjna nie jest zagrożona. Z drugiej strony piszą o bibliotekach cyfrowych i potrzebie digitalizacji. Błędne koło...

A co do książki dziecięcej, to w shoutboxie pisałam kiedyś o książce konwergencyjnej i myślę, że ta w końcu się przyjmie i zajmie dziecięce umysły.

_________________
Ewolucja, czy rewolucja? Czytniki ebooków, świat książki i e-książki moim okiem


21 kwi 2011 17:57:37
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2011 16:44:42
Posty: 194
Lokalizacja: Wrocław
eCzytnik: PW2
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Dorzucę swoje trzy grosze.
Dowolna treść elektroniczna ma jedną niezaprzeczalną wadę - ulotność. Skasowanie txt czy doca to jedno kliknięcie (nieuważne czy w pełni świadome). Żaden nośnik nie gwarantuje żywotności dłuższej niż 2-3 lata. Oczywiście, źle traktowany papierowy egzemplarz szybko wyląduje w śmieciach, jednak okazując mu odrobinę szacunku - wytrwa długie lata.
Oto moja opinia - uważam, że z papierowymi książkami wiąże się mnóstwo wszelkiego rodzaju emocji, wspomnień. To stanowi o ich przewadze, te wydarzenia wsiąkają w papier (taki mistyczno-ezoteryczny akcent), wiążą się z nim. Dotykając takiego przedmiotu - czujemy upływający czas, patynę wieków, etc. Nie da się tego odwzorować w pliku tekstowym (choć przychodzą mi do głowy wędrujące kilkanaście lat temu siermiężne fanziny scenowe, które coś takiego w sobie zawierały).

Nie zawrócimy biegu czasu. O ile samo czytelnictwo raczej nie przejdzie rewolucji - czytanie na papierze jak i ePapierze jest tak samo wymagające i podobna ilość osób będzie je uprawiało. Choć może ze względu na mobilność i łatwość dostępu osoby niegdyś czytające, ale które ze względu na brak czasu lub niewygodę porzuciły je. Teraz wróca. To jednak nadal raptem procenty populacji. Bez względu na akcje społeczne czy popularyzujące - czytanie będzie w mniejszości.
Podobały mi się spostrzeżenia Kominka o Kindlu i czytelnictwie.


26 kwi 2011 10:56:15
Zobacz profil
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:38:54
Posty: 3266
Lokalizacja: Kraków
eCzytnik: eClicto, iPad, K3 WiFi, K4
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
T4ng10r napisał(a):
Dowolna treść elektroniczna ma jedną niezaprzeczalną wadę - ulotność. Skasowanie txt czy doca to jedno kliknięcie (nieuważne czy w pełni świadome). Żaden nośnik nie gwarantuje żywotności dłuższej niż 2-3 lata. Oczywiście, źle traktowany papierowy egzemplarz szybko wyląduje w śmieciach, jednak okazując mu odrobinę szacunku - wytrwa długie lata.

Zbytnie generalizowanie. Wykonanie kopii dokumentu elektronicznego jest niezwykle tanie, a znacząco zwiększa bezpieczeństwo. Dzięki temu mogę mieć ten sam plik w różnych miejscach na świecie, zupełnie od siebie niezależnych, więc w razie awarii jednego - skorzystam z innych. W przypadku książki takie rozwiązanie jest niespecjalnie możliwe - jak Ci książka wpadnie do wody, spali się, zgubisz ją albo ktoś Ci ją ukradnie - to w 99.9% żegnasz się z nią na zawsze (w pozostałym 0.01% korzystasz z ksera, które zrobiłeś -- bo kupienie drugi raz tej samej pozycji działa w obu przypadkach (tj. elektronicznym i papierowym) i najwyraźniej nie jest rozpatrywane przez Ciebie).

T4ng10r napisał(a):
Oto moja opinia - uważam, że z papierowymi książkami wiąże się mnóstwo wszelkiego rodzaju emocji, wspomnień.

To Twoje osobiste zdanie - masz do niego prawo. Mnie takie coś nie przekonuje - nigdy nie posiadałem jakichś wspomnień związanych z własnymi książkami papierowymi (poza pierwszą częścią "Władcy Pierścieni", którą pożyczyłem pewnej osobie, a ona zwróciła mi ją ze zniszczoną okładką). Można, oczywiście, kolekcjonować różnego rodzaju starocie i uważać, że są nośnikami wspomnień - ale to raczej tkwi w naszym umyśle, nie fizycznych przedmiotach (a skoro tak, równie dobrze można to przenieść na niematerialne pliki).

T4ng10r napisał(a):
Podobały mi się spostrzeżenia Kominka o Kindlu i czytelnictwie.

A mnie zirytował fragment nawołujący do strzeżenia swoich papierowych książek jak oka w głowie. W swoim mieszkaniu nie mam ani jednej papierowej książki. Co więcej, większą część swojego księgozbioru (poza kilkoma pozycjami, które dostałem w prezencie, więc nie oddam ich ze względu na dedykację lub fakt, że osoba, która mi je podarowała, obraziłaby się na mnie) oddałem do bibliotek. I bardzo nie lubię osób, które uważają, że są aż tak ociekające wspaniałością, że nie zniżą się do tego, by jakimś parweniuszom pozwolić czytać ICH książki (i pewnie prędzej je spalą, niż do tego dopuszczą).

No, ale ja Kominka nie lubiłem, nie lubię i chyba nigdy nie polubię. I nie potrafię zrozumieć fenomenu jego popularności - to pewnie coś jak z Naszą-Klasą. Przeczytałem parę jego wpisów i stwierdziłem, że dam sobie spokój (choć czasami mam ochotę napisać jakiś artykuł "Kominek, ty pizdo!" ;) ).

Swoją drogą, że też Kominek nie przechowuje (a może przechowuje?) zużytych prezerwatyw - to przecież tyle wspomnień wiążących się z kobietami w jego życiu...

_________________
Cytuj:
Muad'Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.


26 kwi 2011 12:38:32
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2011 16:44:42
Posty: 194
Lokalizacja: Wrocław
eCzytnik: PW2
Post Re: Drukiem czy e-bookiem?
Nie twierdzę, że zgadzam się ze wszystkim. Jedni traktują książkę jako źródło informacji, a po przeczytaniu wyrzucą na śmieci lub oddadzą. Inni z pietyzmem będą kolekcjonować kolejne wydania. Zgodzisz się chyba ze mną, że posiadanie jednego z kilkunastu wydanych sprawia, że nabiera on .. wartości. Trudno taki efekt uzyskać w wersji elektronicznej, która ma tendencje do 'wyciekania'.
Zgadzam się z Twoimi argumentami przeciw ulotności. Generalnie cała dyskusja sprowadza się do wymiany opinii i punktów widzenia. Siedząc przy komputerze który jest dla mnie równocześnie narzędziem pracy jak i rozrywki muszę wybierać pomiędzy tymi stanami. Książka (jak i eCzytnik) sprawia, że dana chwila staje się ... chwilą na wędrówkę w świat wyobraźni prowadzony za rękę przez Autora.

Z artykułu Kominka chciałem odnieść się do fragmentu: Jakie książki warto przeczytać?
Odpowiedź jest bardzo prosta: wszystkie. Ale przede wszystkim te, na które masz ochotę.
Nie, nie ma tak, że Kominek nabył swą marną wiedzę z jednej określonej książki. Fakt - większość dzieciństwa spędziłem z twarzą wlepioną w Biblię i w sumie warto od tej pozycji zacząć, zwłaszcza, jeśli jest z obrazkami.
Ale później można urządzić sobie jazdę bez trzymanki, bo w każdej, absolutnie każdej książce jest zawarta jakaś mądrość i tylko idioci powiedzą wam, że Dostojewski jest lepszy od Dana Browna.
Końcówka trochę ostra ;)

PS. Co do uwag o Kominku - idąc tym tropem, czemu nie traktować tak samo papieru toaletowego po użyciu, w końcu pomaga i daje tyle ... ulgii :lol: Z drugiej strony spracowana książka (pamiętam Lamus ciekawostek z dzieciństwa rozpadający się niemal w rekach od mojego czytania) ma w sobie coś więcej niż wymuskany, lśniący nowością egzemplarz (kojarzący mi się z biblioteczkami prawników - ściany pełne tak samo oprawionych tomów).


26 kwi 2011 12:48:54
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron