Teraz jest 03 wrz 2010 5:52:34




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
52 książki - komentarze 
Autor Wiadomość
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:38:54
Posty: 1811
Lokalizacja: Kraków
eCzytnik: eClicto
Post Re: 52 książki - komentarze
Ela napisał(a):
To znaczy,że komentarze są cacy, ale pod warunkiem, że nie przeciw? Więcej wniosłaby tu rzeczowa teza niż osobiste wycieczki. Gratuluję podejścia, w takim razie nie trzeba było proponować dyskusji tylko zaprosić do taktycznego wsparcia, wtedy wszystko byłoby jasne i pewnie bym się nie odezwała.

Och, nie. Nie bronię mówić, że Ci się nie podoba. Chodzi mi tylko o to, że bunt w stylu: "Chcecie, żebym czytała, to ja nie będę" jest, w moim przekonaniu, postawą niezbyt dojrzałą. I o tym pisałem, jeśli raczyłabyś przeczytać uważnie.

Ela napisał(a):
Niech ktoś przeczyta dziesięć czy piętnaście - ale ze zrozumieniem, nie na sztuki. To więcej warte niż przekartkowanych sto. Zawody można robić w podbijaniu piłki, nie w czytaniu książek. To chore.

Dlaczego uważasz, że tych sto będzie "przekartkowanych"? Dlaczego uważasz, że ktoś, kto nie poświęcał regularnie czasu na czytanie, a teraz, pod wpływem akcji, zacznie, to od razu będzie czytał "gorzej"? Liczba 52 książek jest umowna, o czym było, zatem możesz ją dopasować do siebie. No i nikt tu się z nikim nie "ściga", nikt nikogo nie weryfikuje (każdy sam musi kontrolować własne postępy)... Słowem - porównywanie tego do zawodów jest niezwykle nie na miejscu - chyba, że codzienne poranne bieganie to też zawody...

_________________
Cytuj:
Muad'Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.


07 lut 2010 21:28:04
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 30 mar 2008 0:30:55
Posty: 55
Post Re: 52 książki - komentarze
Czytanie jest czynnością wynikającą z wewnętrznej potrzeby, nie z konieczności wykonania zadania. Nie ma znaczenia czy przeczytam więcej, czy mniej, ważne, że chcę kolejną. Nie ma również znaczenia, że próg wyznaczałabym sobie sama. Mogę się zmobilizować do codziennego biegania ( tu chyba przesadziłam, ale niech zostanie :)) ale do czytania większej ilości książek - raczej nie. Sięgam po książkę bo chcę, nie dlatego, że zostały mi, powiedzmy, jeszcze dwie do końca miesiąca. Co zrobią inni, tego nie oceniam, jeśli im się uda i sprawi im to frajdę, to czemu nie, ja do czytania zadaniowego się nie nadaję.
Może to nie wyścig, ale na pewno znajdą się chętni do rywalizacji:)


08 lut 2010 0:30:42
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 15 lis 2009 19:31:23
Posty: 5
Post Re: 52 książki - komentarze
Droga Elu, choć doskonale Cię rozumiem, bo sam postępowałem niegdyś jak Ty, to z jednym się nie zgodzę. Nie można mylić wyznaczania limitu, z przymuszaniem się do czytania, lub "kartkowaniem" książek. Wiele osób, chcących zaimponować ilością przeczytanych książek zapewne tak będzie robić, lecz cel akcji jest inny. Zdrowa mobilizacja, dążenie do jakiegoś celu może dać jedynie pozytywne skutki, pod warunkiem, że będziemy uczciwi wobec siebie. Jeśli ktoś ma zamiar oszukiwać samego siebie, aby osiagnąć cel, to faktycznie, jak mówisz, może sobie darować.

Muszę też odnieść się do wspomnianych baz danych. Nie mają one żadnego związku z tą akcją ani limitami, zrobiłem sobie ją dla własnej wygody. Ciężko zapamiętać wszystkie książki jakie się w życiu przeczytało, a poza tym, fajnie jest przeczytać po kilku latach jakąś własną opinię.


08 lut 2010 2:42:23
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 30 mar 2008 0:30:55
Posty: 55
Post Re: 52 książki - komentarze
Co do bazy - to się zgadzam, racji nie miałam. To może być niezły pomysł, może i ja zacznę?
A co do mnie - nie przeczytam ani jednej książki więcej niż przeczytam :). Zdrowa mobilizacja też mnie nie przekonuje, kolejna książka byłaby kosztem czegoś, mania też musi mieć swoje granice.
A innym życzę powodzenia.


08 lut 2010 13:12:04
Zobacz profil
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2007 20:07:55
Posty: 1323
eCzytnik: smartphone Galaxy i5700
Post Re: 52 książki - komentarze
Cytuj:
To znaczy,że komentarze są cacy, ale pod warunkiem, że nie przeciw? Więcej wniosłaby tu rzeczowa teza niż osobiste wycieczki. Gratuluję podejścia, w takim razie nie trzeba było proponować dyskusji tylko zaprosić do taktycznego wsparcia, wtedy wszystko byłoby jasne i pewnie bym się nie odezwała.
Hehe, 1:0 dla Eli :D

Poza tym jestem z Tobą, Ela. Sama akcja jest durna z kilku powodów. Raz, że ktoś ma mi wyliczać ile mam czytać - to mi się kojarzy z jakimiś nakazami i przymusem, a ja czytam z zupełnie innych powodów. Dwa, że książka książce nierówna i przeczytanie 52 tomów wierszy to nie to samo co przeczytanie książek Joyce'a, H. Duncana czy Simlarillionu. Więc z jednej strony musisz przestrzegać zasad ale mozna je dowolnie naginać - bez sensu. I tak jak pisali wcześniej - Ci, co nie czytają i tak nie zaczną, a tym bardziej takiej absurdalnej dla nich liczby jak książka na tydzień.

_________________
"A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu?
Splunął na drogę krwawą flegmą. Wstałem dziś rano, odparł."

//Cormac McCarthy - Droga


08 lut 2010 17:02:24
Zobacz profil
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:38:54
Posty: 1811
Lokalizacja: Kraków
eCzytnik: eClicto
Post Re: 52 książki - komentarze
Kellhus napisał(a):
Hehe, 1:0 dla Eli :D

Zatem w pojedynku z Tobą jest 1:0 dla mnie, bo już się do tego odniosłem. Nijak nie bronię krytykować, mówię tylko, że obrażanie się na książki z powodu akcji, której się nie popiera (ale do której nikt nie zmusza) jest dla mnie mało dojrzałą postawą :P

Kellhus napisał(a):
Raz, że ktoś ma mi wyliczać ile mam czytać - to mi się kojarzy z jakimiś nakazami i przymusem, a ja czytam z zupełnie innych powodów.

Ok, to wiemy już, że w ogóle się z akcją nie zapoznałeś. Typowe, Kell :P Nikt Ci nie wylicza, ile masz czytać - jest wyraźnie napisane, że 52 książki to liczba symboliczna, którą możesz dostosować. Akcja proponuje Ci pewne podejście - czyli systematyczne, codzienne czytanie. Oferuje także łatwy sposób sprawdzania postępów (1 książka przeczytana w tygodniu), a ponieważ cel jest osiągalny - motywuje (bowiem osiągnięcie celu przynosi satysfakcję).

Kellhus napisał(a):
Dwa, że książka książce nierówna i przeczytanie 52 tomów wierszy to nie to samo co przeczytanie książek Joyce'a, H. Duncana czy Simlarillionu.

No i...? Tu nie ma, jak sugerowała Ela, rywalizacji, zatem jest to nieistotne. Czytaj to, co Ci odpowiada, choćby to miała być poezja ;) Na pewno Ci to nie zaszkodzi.

Kellhus napisał(a):
Więc z jednej strony musisz przestrzegać zasad ale mozna je dowolnie naginać - bez sensu.

Wprost przeciwnie. Nie robisz tego dla mnie czy dla kogoś innego - robisz to dla siebie i tylko przed sobą odpowiadasz. Po raz kolejny odwołam się do przykładu biegania - możesz sobie ściągnąć z neta jakiś program treningowy, ale nie pojawi się wraz z nim piątka trenerów, którzy będą czuwali nad tym, byś go przestrzegał. Zależy to tylko i wyłącznie od Ciebie i możesz wszystko naginać, oszukiwać i nikt ani tego nie sprawdzi, ani nic nie będzie Ci udowadniał. Możesz nawet zarzucić swój program w całości - i też nie będą się z tym wiązały żadne konsekwencje.

Hej, ja sobie przypominam, że ktoś tu regularnie ćwiczy(ł?). Bez sensu, Kell ;)

Kellhus napisał(a):
I tak jak pisali wcześniej - Ci, co nie czytają i tak nie zaczną, a tym bardziej takiej absurdalnej dla nich liczby jak książka na tydzień.

No tak... Ale tak samo ci, którzy zaczynają się uczyć jazdy na łyżwach, też nie zaczynają od nauki robienia potrójnego aksla, prawda? Wydaje mi się, iż akcja 52 książki jest raczej skierowana do osób, które czytają, ale robią to nieregularnie. Pokazuje, że wielkie w skali globalnej cele można osiągać poprzez realizację małych, lokalnych celów, które nie są wcale absurdalne. Uczy regularności, która przynosi efekty: krótkoterminowe - przeczytanie książki w ciągu tygodnia (i to wcale nie "przekartkowanie" jej), a także długoterminowe - wyrabia nawyk czytania codziennie, pozwala przeczytać 52 książki w ciągu roku. I to wszystko w całkiem prosty sposób, nie wymagający przesadnego forsowania się z czytaniem czy poświęcania codziennie 4 godzin na lekturę.

_________________
Cytuj:
Muad'Dib uczył się prędko, ponieważ najpierw przeszedł szkolenie jak się uczyć. A najpierwszą ze wszystkich otrzymał lekcję podstawowej wiary, że może się nauczyć. Szokuje odkrycie, jak wielu ludzi nie wierzy, że mogą się nauczyć, a o ile więcej uważa, że nauka jest trudna.


08 lut 2010 20:52:45
Zobacz profil WWW
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 13:54:46
Posty: 391
Lokalizacja: Atol Bikini
Post Re: 52 książki - komentarze
Witam,

Hi, hi - a czy można podjąć zobowiązanie, że przeczyta się NIE więcej niż 52 książki rocznie?. A w tak "zaoszczędzonym" czasie poświęci się większą uwagę Rodzinie, obowiązkom domowym, utrzymaniu odpowiedniej formy fizycznej, wizytom w np. filharmonii, galeriach malarskich itp?

Jeżeli tak można, to nie mogę dopuścić, by moja Pani się o tej akcji dowiedziała :D

_________________
Pozdrawiam,
Chesuli

Cytuj:
Kobiety nie można zmienić.
Można zmienić kobietę, ale to nic... nie zmieni.


10 lut 2010 0:06:50
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron