Teraz jest 19 sty 2018 2:39:25




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Holt Tom - "Przenośne drzwi" 
Autor Wiadomość
Mod
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 15:39:15
Posty: 693
Post Holt Tom - "Przenośne drzwi"
Holt Tom - "Przenośne drzwi"
(recenzja)

Obrazek

Na naszym rynku wreszcie pojawiła się pierwsza książka angielskiego pisarza, specjalizującego się w tzw. comic fantasy, albo jak kto woli, fantastyce humorystycznej, który - nie do końca słusznie - porównywany jest do Terry'ego Pratchetta, czy nawet uznawany za jego najpoważniejszego konkurenta w tej dziedzinie. Czy słusznie, czy nie, o tym za chwilę, a tymczasem kilka - głównie przychylnych :) - słów nt. "Przenośnych drzwi".

Jest to stosunkowo "młode" dzieło Holta - powstałe w 2003 - jakkolwiek wydanie tej właśnie książki w Polsce, jako pierwszej zbytnio nie dziwi. "Przenośne drzwi" rozpoczynają jedyny - o ile mi wiadomo - cykl powieściowy Holta, więc wydano je z myślą o późniejszej jego kontynuacji. I bardzo dobrze, chociaż mam nadzieję, ze na serii J.W. Wells & Co. Prószyński i s-ka nie poprzestanie i dane nam, polskim czytelnikom, będzie poznanie innych wcześniejszych i późniejszych powieści Toma Holta.

W "Przenośnych drzwiach" poznajemy safandułowatego Paula Carpentera, który zmuszony przez okoliczności podejmuje, z pozoru nieciekawą pracę, jako młodszy asystent w firmie zajmującej się... no, właśnie, tak do końca nie wiadomo czym. Przynajmniej z początku. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej poznaje Sophie, do której z miejsca zaczyna pałać dość skomplikowanym uczuciem, które z braku lepszych określeń trzeba tu nazwać miłością - i w sumie to uczucie determinuje jego dalsze działania i prowadzi do wydarzeń, które na zawsze zmienią życie ich obojga. Albo i nie :)

Książkę czyta się doskonale, nie ma tu zbędnych dłużyzn, ani niepotrzebnego owijania w bawełnę. Momentami autor kluczy, żongluje zabawnymi porównaniami i po mistrzowsku operuje humorem sytuacyjnym. Świetnym zabiegiem jest niejednokrotne wystąpienie wbrew oczekiwaniom czytelnika, kiedy to sprawy zaczynają prowadzić do logicznych wniosków, a tu nagle - bach! - jak królik z pudełka wyskakuje coś zupełnie nieoczekiwanego. Poza z lekka irytującymi głównymi bohaterami - którzy mają po prostu takie denerwujące charaktery, nie ich wina ;) - mamy tu galerię postaci osobliwych, których potencjał zdaje się być nieco niewykorzystany - i dlatego liczę, że wkrótce, dzięki uprzejmości polskiego wydawcy, poznamy wiele ciekawych opowieści z ich udziałem.

Teraz pora zaprzeczyć mitowi, jakoby Tom Holt zżynał z Pratchetta, czy jechał na fali jego popularności. Na początek rozprawmy się z podobieństwami. Obaj panowie piszą fantastykę humorystyczną. To się zgadza. Książki obu panów zdarzało się ilustrować Josh Kirby'emu i Paulowi Kidby'emu (okładka polskiego wydania "Przenośnych drzwi"). I na tym w zasadzie kończy się wszystko, co ich łączy.

Tom Holt nie operuja AŻ tak sprawnie słowem pisanym, jak Pratchett. Jego zabawne metafory i porównania są bardziej dosadne. Zabawne, ale jakby nieco prostsze. Z drugiej strony, jest autorem, który nie cacka się zbytnio z czytelnikiem. W przeciwieństwie do niektórych książek Pratchetta ciężko nazwać "Przenośne drzwi" lekturą dla dużych i małych - są nieco bardziej dorosłe i dotykają innych problemów. Czesto zdarza się postaciom siarczyście zakląć, a opis ich relacji bywa o wiele mniej umowny, niż w przypadku Pratchetta.

Ponadto, nie ma tu zbytniego moralizatorstwa i ukrytego przesłania. "Przenośne drzwi" są zabawą dla samej zabawy i szukanie w nich prawd objawionych jest bez sensu, bo Holt "uprawia" czystą komedię. Naprawdę śmieszną, ale bez specjalnej głębi.

No i na koniec - Holt nie wymyśla świata. Jego działka to urban fantasy - to do naszego świata przenikają rzeczy nadprzyrodzone, postaci z legend i mitów, etc. To zasadnicza różnica, która bardziej zbliża Holta do pisarzy takich, jak Gaiman, Adams, czy Marcin Wolski, niż do Pratchetta. Zrozumieć można politykę wydawnictwa, reklamującego książkę w taki a nie inny sposób, ale prawda jest taka, że jeśli ktoś oczekuje drugiego Świata Dysku, to może się srodze zawieść. Jeśli jednak lubi się zabawne fantasy w szerszym ujęciu i nieobce są Wam ww. nazwiska, to "Przenośne drzwi" przypadną Wam do gustu w całej rozciągłości.

Polecam!

Ocena 4/5

_________________
Cytuj:
"Z książkami jest tak samo jak z ludźmi: tylko niewielka część odgrywa dużą rolę, reszta gubi się w wielości."

Gregory Benford - "Zagrożenie Fundacji"


Cytuj:
"Out in the oceans of sand
I saw the future
Of a golden land
Below the plains
I've been meeting my fate
I stood the test
The universe
In the palm of my hand
Oh, am I blessed
Or cursed "


Savage Circus "Legend of Leto II"


24 sty 2010 18:17:09
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron