Teraz jest 16 paź 2019 7:38:19




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Świetne opowiadanie czytałem (czytałam)! 
Autor Wiadomość
Mod
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 16:39:15
Posty: 693
Post Świetne opowiadanie czytałem (czytałam)!
Opowiadania jakie bywają, każdy wie. Jedne lepsze, inne gorsze a niektóre po prostu nijakie. Są też ludzie, którzy w ogóle nie trawią krótkich form. Ja tam do nich nie należę. Uwielbiam opowiadania! Ba, są pisarze, których zbiory opowiadań cenię sobie bardziej niż powieści, jak choćby - żeby daleko nie szukać - Stephen King...

Chciałbym, aby ten wątek był serią krótkich mini recenzji opowiadań, które szczególnie przypadły Wam do gustu. Gatunek? Nieistotny - kategoria: open, że tak powiem...

Na pierwszy rzut o dwóch opowiadaniach ze zbioru "Kroki w nieznane 2006". Sama "kompilacja" nieco mnie zawiodła, ale dwa opowiadania mnie urzekły:

"I odjechał rycerz mój" - Mariny i Siergieja Diaczenko - wyobraźcie sobie świat rodem z kart powieści Cervantesa (błędni rycerze, damy ich serca), w którym obok olbrzymów i magów, pojawiają się cyborgi, zaawansowana technologia i komputery? Opowiadanie cechuje niesamowity klimat świata, który nie tyle jest rozwinięty technologicznie, co uległ uwstecznieniu... Sam nie wiem, jak to opisać, ale najtrafniejsze wydaje mi się porównanie do świata znanego z kart "Mrocznej Wieży" Kinga. Na dobitkę jest to jedna z piękniejszych opowieści o miłości, z jaką spotkałem się w literaturze science-fiction :)

"Album ślubny" - Davida Maruseka - totalne zaskoczenie i westchnienie totalnego zauroczenia po skończeniu czytania :) Może ja taki sentymentalny się robię na starość, a może to cholernie dobre opowiadanie po prostu. Po raz kolejny miłość, ale tym razem w perspektywie humanistycznego ujęcia bytów wirtualnych. Jeden z najlepszych głosów w sprawie tego, gdzie kończy się sztuczna inteligencja a zaczyna życie. Piękna, wspaniała i urzekająca historia po prostu!

I to tyle ode mnie, na początek :)

_________________
Cytuj:
"Z książkami jest tak samo jak z ludźmi: tylko niewielka część odgrywa dużą rolę, reszta gubi się w wielości."

Gregory Benford - "Zagrożenie Fundacji"


Cytuj:
"Out in the oceans of sand
I saw the future
Of a golden land
Below the plains
I've been meeting my fate
I stood the test
The universe
In the palm of my hand
Oh, am I blessed
Or cursed "


Savage Circus "Legend of Leto II"


16 cze 2008 22:31:24
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2007 19:46:01
Posty: 887
Lokalizacja: www.eksiazki.org
Post 
Piekara i jego książki o Mordimerze. :D Jakby nie patrzeć są to zbiory opowiadań. O ich poziomie chyba nie muszę pisać. Moim skromnym zdaniem jedne z najlepszych książek Fantasy w Polsce ostatnio. Jak pisałem w temacie im poświęconym świat wymyślony przez Piekarę jest realistyczny i stanowi jakby równoległą rzeczywistość, a może raczej alternatywną wizję historii. Szczerze mówiąc pod wieloma względami bardziej realistyczną, ponieważ obnażającą i wypychającą na wierzch nasze mroczne instynkty.

Zbiory opowiadań o Honor Harrington - są tam opowiadania nie tylko Webera, ale moim zdaniem pozostali też się spisali dobrze. Mi osobiście do gustu przypadło opowiadanie Stirlinga. Idealne uzupełnienie serii Webera. Między innymi poznamy początki przyjaźni treecatów i ludzi, dowiemy się więcej o zamachu Lelewerów w Ludowej Republice Haven (właśnie to autorstwa Stirlinga), pierwszym patrolu Honor oraz o kilku innych rzeczach, czasami niezwiązanych z głównym wątkiem. Moim zdaniem jest to zbiorek przynajmniej tak dobry, jak opowiadania Sapkowskiego o Wiedźminie (które nota bene też polecam :D ).

Poza tym w zasadzie raczej opowiadań nie czytam, chyba że tak jak powyżej są związane z jakimiś książkami. Wolę dłuższe historie...


18 cze 2008 20:13:49
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 13 maja 2008 15:24:34
Posty: 134
Post 
Na pierwszym miejscu postawiłbym oczywiście książki Jacka Piekary. Oczywiście ubóstwiany przeze mnie cykl o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Oprócz tego Arivald z Wybrzeża tegoż samego autora - zbiór ten cenie głównie za to, że bardzo lekko się go czyta. Ot, taki zabójca czasu. Ale swoje zadanie spełnia. Natomiast wiele pochlebnych opinii słyszałem o zbiorze opowiadań Andrzeja Pilipuka "2586 kroków". Oczywiście obiecuje zedytować tego posta zaraz po tym, jak owy zbiór przeczytam.


23 cze 2008 23:51:38
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2008 13:50:10
Posty: 72
Lokalizacja: Irlandia
Post 
Oowiadania Philipa Dicka - najbardziej znany oczywiscie "Raport Mniejszosci", ale jakos bardziej podobaly mi sie te o Perky Pat ( chyba Epoka Perky Pat) - te lalki ktorymi ludzie nalogowo sie bawia to cos jak "The Sims" ; "Przez ciemne zwierciadlo" i "Simulakra". Philip Dick przerabial swoje opowiadania na powiesci, "Przez ciemne zwierciadlo" i "Simulakra"zostaly w ten sposob zmodyfikowane, ale oryginalnie sa to opowiadania.
No i nie mozna zapomniec o Larry Niven- "Bezpieczny przy kazdej predkosci" czy "Doczekam" - o niezniszczalnym samochodzie i swietna historia badaczy Plutona.

_________________
_______________________________________________________
“One of the great things about books is sometimes there are some fantastic pictures"
George W. Bush


02 lip 2008 11:34:36
Zobacz profil
Pocketbook Killer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2007 20:07:55
Posty: 1513
Lokalizacja: Toruń
eCzytnik: Kindle 3 WiFi
Post 
Hm. Mnie się wydaje, że muaddibowi chodziło raczej o konkretne opowiadania, a nie o zbiory opowiadań. Podobnych tematów już są dziesiątki więc bardzo bym prosił o koncentrowanie się na kilku opowiadaniach, a nie zbiorach tychże. Proszę pisać o odczuciu jakie wywołuje w nas dane opowiadanie, nie cały zbiór. Większość z zawartych tutaj tytułów książek to zbiory takich naprawdę mini-opowiadań, muaddibowi tymczasem chodzi o coś, co się zwie u nas mikropowieścią, a na Zachodzie novella (17500 do 40000 słów). Dla porządku: powieść to novel ( ), a nasze opowiadanie - choć też nie zawsze - to short story. Amerykanie rozróżniają jeszcze novelette (7500 do 17500 słów). Oczywiście nie każę Wam liczyć słów w opowiadaniach, shortach czy mikropowieściach. Proszę jednakże skoncentrować się na jednym konkretnym opowiadaniu i uczuciach, jakie ono wywołuje, nie na wyliczaniu gdzie te fajne opowiadania siedzą.

A tak już na temat: mnie te dwa opowiadania również urzekły, muaddibie. Zwłaszcza ten niesamowity Album ślubny. Genialna rzecz - będę pilnie śledził czy Maruska ktoś przypadkiem w Polsce nie chce wydać. Tymczasem dysponuję jego kilkoma opowiadaniami w narzeczu dzikich Anglosasów jakbyś reflektował.

_________________
"A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu?
Splunął na drogę krwawą flegmą. Wstałem dziś rano, odparł."

//Cormac McCarthy - Droga


02 lip 2008 11:52:48
Zobacz profil
Mod
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 16:39:15
Posty: 693
Post 
Rzeczywiście, tak jak zauważył Kellhus, ideą jaka mi przyświecała, kiedy zakładałem ten temat, było stworzenie listy recenzji szczególnie dobrych opowiadań. Takiego swoistego the best of... z różnych, czytanych przez Was zbiorów.

Wiadomo przecież, że nie wszystkie opowiadania w zbiorach i kompilacjach trzymają równy poziom a przynajmniej mi się nie zdarzyło jeszcze spotkać z taką książką, która zawierałaby same rewelacyjne nowelki czy opowiadania. Przykładem jest zbiór "Kroki w nieznane 2006", który generalnie uważam za lekturę raczej nużącą - jakkolwiek te dwie opowieści okazały się prawdziwymi perełkami. A z drugiej strony, czy w tych zbiorach, które uważacie za najlepsze, albo po prostu najbardziej je lubicie, nie ma takich opowiadań, które zasługują na wyjątkową uwagę?

Co do długości opowiadań, to raczej nie stanowi ona dla mnie kryterium. Zdarzają się przecież również rewelacyjne shorty!

_________________
Cytuj:
"Z książkami jest tak samo jak z ludźmi: tylko niewielka część odgrywa dużą rolę, reszta gubi się w wielości."

Gregory Benford - "Zagrożenie Fundacji"


Cytuj:
"Out in the oceans of sand
I saw the future
Of a golden land
Below the plains
I've been meeting my fate
I stood the test
The universe
In the palm of my hand
Oh, am I blessed
Or cursed "


Savage Circus "Legend of Leto II"


02 lip 2008 16:21:06
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 29 kwi 2008 12:00:06
Posty: 77
Lokalizacja: z majatku;)
Post 
"Czlowiekiem jestem" - nie pamietam autora, byl to zbior opowiadan s-f. Kapitalny pomysl: glowny bogater zostaje uprowadzony, budzi sie w jakims pokoju gdzie na lozku obok lezy jego sobowtor. Ucieka. W trakcie ucieczki lamie sobie maly palec u reki i przygladajac sie ranie odkrywa, ze jest... robotem. Czyli historia robota ktory myslal, ze jest czlowiekiem. Samo postawienie sie w sytuacji bohatera wywolywalo we mnie dreszcz emocji(?) - czytalem to dawno temu, ale nadal uwazam ze wlasnie ta pozycja jest u mnie nr 1 jesli chodzi o opowiadania. Podobna niesamowitosc odnalazlem u Lema w "Opowiesciach o pilocie Pirxie", a szczegolnie w opowiadaniu "Terminus". Zreszta caly ten cykl traktuje o "czlowieczenstwie" robotow, a niegdys ten temat byl u mnie priorytetowy. Bo automat tez czlowiek...;)

_________________
wszystko dzieje sie po cos


04 lip 2008 20:50:38
Zobacz profil
Post 
Mój absolutny numer jeden w kategorii opowiadania to George R. R. Martin "Piaseczniki" Pierwszy raz przeczytałem to w szkole średniej - potem kilkakrotnie z przyjemnością czytałem ponownie. Niesamowity króciutki thriller, który czyta się jakby było się w kinie na fantastycznym filmie. A zaczyna się to już ciekawie: Bogaty i zmanierowany gościu kupuje sobie coraz groźniejsze dzikie zwierzęta z całej galaktyki by robić imprezy z pokazami walk pomiędzy nimi. Jest już znudzony wszystkimi rodzajami potworów,które okazują się banalne i podobne. Jako stały i wymagający klient dostaje przemycone nielegalnie "Piaseczniki". Cztery klany w czterech kontach terrarium...
Dalej nie będę opowiadał - to wstęp. Reszta jest jeszcze ciekawsza.


05 lip 2008 12:54:20
Użytkownik

Dołączył(a): 13 mar 2008 21:02:41
Posty: 55
Post 
Bardzo podobało mi się opowiadanie Stanisława Truchana „ Co wy wiecie o jednorożcach” zamieszczone w Science Fiction nr. 31 maj 2008. Jest to bardzo ciekawa historyjka opowiadająca o tym jak to państwo chce uratować jednorożce przed wyłapaniem ich do prywatnych hodowli. Jak powszechnie wiadomo jednorożce zblizaja się tylko do młodych dziewic, wiec co trzeba zrobic? Trzeba sprwićby nie było już dziewic. W szkołach organizowane są zajecia praktyczne ze seksu. Cała akcja się jeszcze rozwija ale nie będę zdradzał szczegółów.Autor jest jeszcze chyba mało znany szerszej publicznści i polecam ten utwór również dlatego żeby zaczeto doceniac ludzi którzy może nie pisza dużo ale za to ciekawie.


13 lip 2008 20:52:40
Zobacz profil
Post 
Moim mistrzem w dziedzinie opowiadań jest Jorge Louis Borges. Jeśli miałabym wybrać najlepsze - moim zdaniem - opowiadanie Borgesa, bez zastanowienia wskazałabym opowiadanie "UNDR" pochodzące z tomu "Księga paisku". Jest to genialny tekst o poszukiwaniu jednego, uniwersalnego słowa, w którym mieści się życie człowieka i całe jego doświadczenie: praca, miłość, zdrada, honor i jego brak, walka i śmierć, a zarazem opowieść o tym, że takie słowo nie istnieje. Nie istnieje dopóty, dopóki nie zaakceptujemy i nie zrozumiemy tego wszystkiego, co jest nieodwracalnie przypisane do naszego losu.

"UNDR" nie jest, podobnie zresztą jak pozostałe opowiadania Borgesa, utworem łatwym i jednoznacznym. Borges jak zawsze bawi się z czytelnikiem, zwodzi go, kusi i urzeka. Daje mu, podobnie jak bohaterowi opowiadania "UNDR", do ręki harfę i każe błądzić wśród dźwięków tak długo, aż odnajdzie własną melodię i własne słowo. Słowo swojego życia.


17 sie 2008 19:32:31
Użytkownik

Dołączył(a): 18 sie 2008 0:04:35
Posty: 18
Post Opowiadania
Potwierdzam fascynację krótkimi formami literackimi. Opowiadania to doskonałe wprawki, zarówno dla czytelników (oddzielamy ziarno od plew), jak i dla przyszłych adeptów sztuki słowa. Wymogiem krótkiego tekstu jest maestria słowa. Zwięzłość potrzebuje warsztatu.

Ostatnio natknęłam sie na bardzo, bardzo króciótkie humoreski Antoniego Czechowa, takie np. na pół strony. Polecam zwłaszcza:

"Śmierć urzędnika"- o szkodliwym nałogu nadmiernej interpretacji wydarzeń i straszliwych skutkach ubocznych. Jak tu napisać o tym więcej nie zdradzając treści?

Czyta się to wspaniale, dosłownie w kilka minut, a puenta zostaje na lata. Zainteresowanym pozwala zrozumieć mentalność naszych wschodnich sąsiadów.[/code]


18 sie 2008 1:50:31
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 28 lut 2008 12:39:50
Posty: 32
Post 
Opowiadania G.Mastertona:

"Odmieniec" - Zabawne i zaskakujące opowiadanie będące przestrogą dla niewiernych. Każdy mężczyzna poznający w hotelowym barze Annę uznaje się za wyjątkowego szczęściarza. Do czasu. Okazuje się, że bycie kobietą to ciężki kawałek chleba :)

"Danie dla świń" - Na fermie świń zdarzył się wypadek - śmiertelnie ranny mężczyzna prosi swojego brata o przerażającą przysługę. Świetny, cały czas trzymający w napięciu i wprost ociekający krwią tekst dla fanów grozy. Osoby o wrażliwej psychice proszone o nie czytanie tego opowiadania :)


05 wrz 2008 20:15:17
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 31 sie 2008 22:55:43
Posty: 8
Post 
To ja dorzucę doś odmiennego:

Marcin Mortka "1410, czyli kilka słów prawdy o Grunwaldzie"

Autor znany pewnie niektórym miłośnikom polskiej fantastyki, a opowiadanie przeczytałem kilka lat temu w internetowym "Fahrenheicie" i do dziś pamiętam. Jeśli ktoś lubi parodie i ma choćby podstawowe wiadomości z historii na temat, to serdecznie polecam. Pamiętam, że czytałem to dużo dłużej niż trzeba, bo co kilka chwil musiałem przerywać ze śmiechu. Pewnie nie każdy tak zareaguje, trzeba do tego mieć określony rodzaj poczucia humoru, ale myślę, że przynajmniej niektórzy się nie zawiodą. Jeszcze raz polecam...


05 wrz 2008 22:09:08
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 18 sie 2008 11:41:51
Posty: 28
Lokalizacja: Gdańsk
Post 
Lubię opowiadania, chociaż nie wszystkie. Sięgam raczej po opowiadania sprawdzonych autorów, takich jak Sapkowski. Szczególnie wspomniałem tego pisarza, ponieważ lubię jego Opowieści o wiedźminie, szczególnie opowiadanie Mniejsze zło. Wprost fantastyczne, urzekło mnie (nie licząc tego, że jest to Wiedźmin ;)) zarówno jakością, fabułą, jak i przesłaniem. Gorąco polecam.


06 wrz 2008 21:11:13
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 07 wrz 2008 22:10:15
Posty: 34
Post 
'Czarownica Monika' Andrzej Sapkowski. Uwielbiam to opowiadanie, polecam szczególnie dziewczyną, nigdy nie podejrzewałam, że wśród opowiadań fantastycznych można znaleźć taką romantyczną perełkę. Niby zwyczajne nawet krótkie opowiadanie, niby nic ciekawego, a mnie porusza do głębi. Warto przeczytać, to opowiadanie znajduje się w zbiorze "2568 kroków" Przeczytajcie sobie


08 wrz 2008 22:19:31
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: