eKsiążki
https://forum.eksiazki.org/

Erich Maria REMARQUE
https://forum.eksiazki.org/pozostale-f33/erich-maria-remarque-t1996.html
Strona 1 z 1

Autor:  avct87 [ 22 mar 2008 23:40:49 ]
Tytuł:  Erich Maria REMARQUE

Ze smutkiem stwierdziłem że brak na forumnie szacownym tematu poświęconego Remarque'owi (chyba że coś przeoczyłem, a tak przy okazji sugestia do adminów: a może by tak jakąś wyszukiwarkę w obrębie forumna skonstruować). Ileś lat temu wcale łatwo nie było zdobyć jego książki a i dzisiaj nie lepiej. Napisał świetne utwory o wnętrzu człowieka. Fakt, że jego twórczość jest ściśle związana z obiema wojnami światowymi i już to wielu może nie odpowiadać. Jednak na podstawie "Na zachodzie bez zmian" nakręcono film, moim zdaniem jeden z lepszych opisujących wojnę od "kuchni". "Noc w Lizbonie", "Łuk triumfalny" to piękne opowieści o uczuciach, realnych i niebezpiecznych. Zastanawiam się, dlaczego Remargue jest obecnie tak mało popularny. A może to tylko moje fałszywe wyobrażenie?

Edit by Mori: Sugestia dla autora: a może by tak obejrzeć menu "forumna" na górze? :roll:

------------------ Dodano: Dzisiaj o 22:40:49 ------------------
Dzięki Mori i przepraszam serdecznie za ten uchyb. Mea culpa. Na usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć że czytanie i pisanie postów tak mnie wciąga że nie mam czasu czytać nagłówków menu :). Oczywiście już skorzystałem ze światłej uwagi a Remarque'a i tak nie ma :(

Autor:  mouse72 [ 23 mar 2008 19:56:05 ]
Tytuł: 

Ja zdobyłam:) Moja ulubiona to "Czarny obelisk". Masz rację , że zainteresowanioe tym pisarzem jest nikłe, ale sądzę że znasz przyczynę. Z pewnością rozejrzałeś się na forum i dostrzegłeś , że króluje fantasy. Myślę, że to książki dla czytelników poszukujących ambitnej lektury. Nie można odczytywać ich jedynie jako protestu przeciwko wojnie. Masz rację, on pisze o wewnętrznych przeżyciach człowieka i to w bardzo przejmujący sposób. Na pewno znajdą sie fani jego twórczości :)

Autor:  spitfire [ 24 mar 2008 19:13:39 ]
Tytuł: 

Przeczytałem "Czarny obelisk", zgadzam się, że to jedna z lepszych książek Remarque`a, ale osobiście wolę "Trzech towarzyszy"- tekst o przyjaźni frontowej, która przetrwała wojnę, czasy kryzysu i zakochanie jednego z bohaterów (narratora). Lubię ją za początek - z pląsającą pijaną babą, która zwiastuje nieszczęście i rozważaniami na temat urodzin; za środek - z opisami Karla i wyścigów samochodowych; i za koniec -nie napiszę za co, aby nie psuć przyjemności z lektury. Oczywiście, czy muszę dodawać, że "Na zachodzie bez zmian", "Łuk Triumfalny" i "Cienie w raju" to klasyka nie tylko jeśli chodzi o autora, ale ogólnie o literaturę (szczególnie pierwsza pozycja). Chyba, nie.

Autor:  avct87 [ 26 mar 2008 17:00:46 ]
Tytuł: 

Tym, którzy nie znają twórczości E.M. Remarque'a a chcieliby spróbować rozpocząć przygodę z jego literaturą, polecam zajrzeć do biblioteki. Ku mojemu zdumieniu i radości, Dobre Duszki dodały szereg pozycji, w tym te najbardziej uznane. Wielkie Dzięki, Dobre Duszki :)

Autor:  bocian [ 21 kwi 2008 20:13:38 ]
Tytuł: 

Ja znam "Czas życia i czas śmierci". Jest to historia niemieckiego żołnierza, który walczył na wschodnim froncie. Urlop i krótki pobyt w domu to dla niego dobro i zło, to podział bytu na czas życia i czas śmierci. Z jednej strony uciekł od tragicznej sytuacji żołnierzy niemieckich na wschodzie - głodem, zimnem, nędzą, spotkał nawet miłość życia. Z drugiej strony zobaczył upadek, tak silnej, potężnej ojczyzny, gdzie ludziom żyło się także nie najlepiej. Wraca na front, gdzie znowu śmierć jest na porządku dziennym. Tak było w przypadku historii Ernsta Graebera, tak jest w każdej wojennej historii ludzi. Każda wojna zbiera swoje żniwo, giną ludzie, dobro i zło zatracają swoje granice. Nieważne nawet, po której stronie walczy żołnierz. Jego byt to zawsze czas życia i czas śmierci...
Dobra książka, zwłaszcza, że mało jest literatury pokazującej II wojnę światową z pozycji żołnierza niemieckiego.

Autor:  lorinel [ 22 kwi 2008 13:21:17 ]
Tytuł: 

Przeczytałam przypadkien i od razu mnie urzekły A najbardziej utknęła mi w pamięci "Iskra życia" - przejmujące studium życia obozowego, w którym człowiek nie jest człowiekiem tylko numerem, na tyle upodlonym, że sam nie waży się używać imienia Po lekturze innych pozycji nadal jest to moja ulubiona książka Remarqua

Autor:  Basiar54 [ 13 maja 2008 14:02:50 ]
Tytuł: 

Chaiłabym się przyłączyć do pochwał dla autora "Łuku... ". Była to ksiązka mojego młodzieńczego życia, bardzo często do niej powracałam. Przerażało mnie życie "bezpaństwowca", te zmiany miejsca zamieszkania, brak stałej pracy, ale też i poświęcenie lekarza - przerastało wyobrażenie młodej - wtedy - dziewczyny. Ciekawy autor, piękna literatura. Polecam

Autor:  Konto usuniete [ 01 cze 2008 1:52:17 ]
Tytuł: 

Przeczytałem "Łuk triumfalny" i mam dość miłe wrażenia po lekturze. Bohaterowie pili ogromne ilości kawy i palili ogromne ilości papierosów. Poza tym wojna, niespełnione uczucie i poczucie wyobcowania. Chyba powinienem odświeżyć lekturę :)

Autor:  Konto usuniete [ 09 lip 2008 15:27:05 ]
Tytuł: 

Moją pierwszą książką Remarque'a był "Czarny obelisk" i do dzisiaj jest to moja ulubiona jego książka. Tym, co mi się najbardziej w niej podobało były te mocno filozoficzne fragmenty. I cały ten przedstawiony świat, który wydawał się tak absurdalny, niemal rodem z jakiejś powieści SF, ale jednak takie rzeczy się działy. I do tego dedykacja, która mnie zachwyciła. O tym, że jedna wojna światowa nie była wystarczającą nauczką dla jednego pokolenia. Egzemplarz jest już tak sczytany, że się rozlatuje. A jeszcze na pewno niejednokrotnie do tej książki wrócę.

Autor:  angelica [ 10 lip 2008 12:39:46 ]
Tytuł: 

Lavender napisał(a):
Przeczytałem "Łuk triumfalny" i mam dość miłe wrażenia po lekturze. Bohaterowie pili ogromne ilości kawy i palili ogromne ilości papierosów. Poza tym wojna, niespełnione uczucie i poczucie wyobcowania. Chyba powinienem odświeżyć lekturę :)

Autor tej wypowiedzizapomnial o legendarnym kalwadosie :wink:
Remarque jest wprost legendarnym autorem, mam zamiar przeczytac jak najwiecej jego utworow. Temetyka wojenna jest przez niego ukazana absolutnie nietypowo. Kto by np. pomyslal, ze Niemcy tez sie wstydzili swojej narodowosci i nieprzyznajacy ideologii hitlerowskiej emigrowali? a tam odczuwali wrogosc, poniewaz byli Niemcami..Takie mialam odczucia po przeczytaniu "Luku...".

Autor:  Ciara [ 18 lip 2008 20:19:59 ]
Tytuł: 

angelica napisał(a):
Autor tej wypowiedzi zapomnial o legendarnym kalwadosie :wink:


Właśnie. Kalwados to dla mnie tak jakby symbol "Łuku Tryumfalnego". Jeśli chodzi o książkę, to muszę przyznać, że ciężko się mi ją czytało. Nie mam pojęcia czy dlatego, że byłam jeszcze za mała, czy tematyka była zbyt przytłaczająca. Jednak nie mogę powiedzieć, że ta pozycja nie zrobiła na mnie wrażenia. Wręcz przeciwnie. Takie spojrzenie na wojnę i "rasę aryjską" z całkiem innej strony. Ze strony przeciętnego człowieka.
Bardzo polecam.

Autor:  olo212 [ 08 wrz 2008 21:03:16 ]
Tytuł: 

Ciara napisał(a):
angelica napisał(a):
Autor tej wypowiedzi zapomnial o legendarnym kalwadosie :wink:


Właśnie. Kalwados to dla mnie tak jakby symbol "Łuku Tryumfalnego".

Tak! Calvados, mniam, mniam... Kiedy przeczytałam książkę odwiedzałam znajome puby i nigdzie nie mogłam dostać tego trunku. Chociaż znawcy mówią, że to zwykły winiak - ja już na zawsze będę łączyć ten smak z wrażeniem, jakie wywarła na mnie ta książka i nigdy nie będzie dla mnie taki zwykły. Kiedy ją przeczytałam chodziłam przez jakieś dwa tygodnie jak we śnie (jeszcze zanim wypiłam pierwszy łyk calvadosu - zapewniam). Poraziła mnie głębia uczucia dwojga głównych bohaterów i to, że tak wspaniałe uczucie musiało spotkać się z taką smutną rzeczywistością wygnania. Poraziło mnie to, w jaki sposób Remarque oddał wyniszczenie, jakie powoduje w nas stan wygnania. Jesteśmy związani z jakimś miejscem na ziemi, wszystko jedno, czy narzuconym i zaakceptowanym, czy na nowo wybranym. Jeśli los każe nam ten dom opuścić - pustka wygnania potrafi nas wyniszczyć.

Och, chyba do niego wrócę... po latach. Do Remarque`a oczywiście, calvados zostawię na deser.

Autor:  lille [ 10 wrz 2008 17:11:28 ]
Tytuł: 

Jeśli chodzi o twórczość Ericha Mari Remargue (a właściwie Ericha Paula Remark), to większość jego książek zawiera elementy biograficzne autora. Może dlatego mają taki czar i urok. Sam autor, podczas pierwszej wojny światowej, w wieku lat 18 został wysłany na front zachodni - gdzie został ranny.
Jego przeżycia, doświadczenia i niechęć do nazistów ma swoje odbicie w powieści: "Na Zachodzie bez zmian", która ukazuje okrucieństwo najbardziej krwawej z punktu widzenia dziewiętnastoletniego żołnierza, wojny.
Kontynuacją tej powieści są kolejno: "Droga powrotna" oraz "Czas życia i czas śmierci".

W okresie międzywojennym Remarque pracował m.in. jako: nauczyciel, agent firmy kamieniarskiej i redaktor, co też ma odzwierciedlenie w jego książkach, opisujących ten właśnie okres: "Czarny Obelisk", "Trzej Towarzysze" i inne.
Niedługo później, ze względu na przemiany polityczne, Erich był zmuszony opuścić Niemcy (groził mu obóz pracy), skąd udał się do Szwajcarii. Wkrótce potem, jego książki ze względu na antywojenną wymowę, były palone w Niemczech, a posiadanie ich było przestępstwem - zresztą sam autor, przez ówczesną propagandę został oskarżony o żydowskie pochodzenie. Co nie było prawdą, gdyż pochodził ze zgermanizowanej rodziny alzackiej.

Ze względu na widmo kolejnej wojny, Remarque wyemigrował do Nowego Jorku, gdzie czynnie wspomagał uchodźców - ofiary drugiej wojny światowej. Co też ma odzwierciedlenie w jego powieściach: "Noc w Lizbonie", "Luk Triumfalny" czy "Cienie w Raju" - która to została opublikowana dopiero po jego śmierci.
Ponadto Remarque, był alkoholikiem, (o czym nietrudno się przekonać czytając jego książki - aż się chce w międzyczasie sączyć drinka ;)) oraz pasjonatem wyścigów samochodowych, motyw ten, również bardzo często pojawia się w jego prozie ("Dom Marzeń", "Nim nadejdzie lato"...).

Fakt że tworzył w takim a nie innym okresie, zapatrywania polityczne, oraz doświadczenia jego i jego bliskich ("Iskra życia”, poświęcona była Elfriede, siostrze Remarque’a, zamordowanej w obozie przez hitlerowców), odbiły się w jego prozie. Powieści choć pięknie napisane i dogłębnie przejmujące, nie mają pozytywnego zakończenia, bo i samych odczuć wszystkich ofiar wojny, nie można takimi określić.



Właśnie wspomniane "Nim nadejdzie lato", jest moją ulubioną książką. Świetnie napisana powieść, i jedyna w dorobku autora, gdzie narratorem jest kobieta. Kobieta pełna życia, a jednocześnie przez nie skazana. Wykorzystująca swój czas do maksimum, pogodzona z losem i odnajdująca odrobinę szczęścia. Aż chciałoby się innego zakończenia.
Tyle że, ten autor nie serwuje cudów i na tym też polega czar jego dzieł.

---,,,^..^,,,---


btw. Calvados, to kiepski winiak jabłkowy, wcale nie jest smaczny :/ Stanowczo przereklamowany przez autora ;)

Autor:  elzet [ 05 sty 2010 16:44:11 ]
Tytuł:  Re: Erich Maria REMARQUE

Ciepły, średnio głęboki, ale na dłuższą metę monotematyczny. Ostatnio zdziwił mnie jednak "Dom marzeń" - aż tak tam wszystko z logiki chciejstwa - kawa na ławę wyłożonego wcielonego ideału, że trudnostrawne - jak nie Remarque...

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/