Teraz jest 24 lis 2020 5:41:10




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Graham Masterton 
Autor Wiadomość
Mod
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 16:39:15
Posty: 693
Post Re: MASTERTON
Ceryn napisał(a):
Moim zdaniem jeden z najlepszych autorów Horrorów, ma niezliczoną ilość pomysłów, czasem zastanawiam się skąd on wogóle je bierze. Czytaliście jakiś horror które wyszedł z pod jego ręki? Co o nich sądzicie?


Ja bym powiedział, że jeden z najbardziej popularnych :-) Mi w pamięci nie utkwiła żadna książka Mastertona, którą teraz mógłbym przywołać i wskazać, że ta właśnie mi się podobała i jest najlepsza. Mam na myśli to, że wszystkie książki Mastertona są wtórne i oparte na starym, sięgającym korzeniami do literatury fantasy archetypie Drużyny, czyli pojawia się ZŁO, po jakimś czasie zbiera się grupa ludzi, z których każdy ma swoje miejsce i (albo) jakąś umiejętność by razem mogli temu ZŁU stawić czoła. I tak na okrągło :-)

Masterton miał fajne opowiadania, i jeśli miałbym coś komuś z jego twórczości polecić, to właśnie te krótkie formy, w których naprawdę bywa pisarz pomysłowy. :-) Czyli, przede wszystkim zbiory opowiadań - nie pamiętam dobrze tytułu, ale chyba te najlepsze zebrane były w "14 mrocznych opowieściach", czy jakoś tak :-)

No, a co do okrucieństwa, to chyba nikt go w pomysłach nie przebije. Mi dotąd siedzi w głowie mocna scena, bodajże z "Tengu", gdzie jakiś psychol przybija, czy rozkazuje małżeństwu przybić sobie nawzajem ręce do podłogi a potem gwałci żonę na oczach męża... to było mocne :-) I to na długo przed tymi wszystkim zboczonymi "Piłami" i "Hostelami" ;-)

Ceryn napisał(a):
Nie wiem dlaczego ale King mnie nigdy nie przekonał. Masterton potrafi już po chwili przywiazać do książki.
Jedną z lepszych książek "Anioł Ciemności". Gdzie parafrazujac jest teks: "Zrobił sobie kawę, ale nie zdąrzy jej wypić bo w ciągu godziny umrze". Niby takie banalne, ale mi kazało nie przerywać lektury.


"Anioła ciemności" troszkę jakby pamiętam... chyba w samolocie go czytałem, więc pewnie dlatego :-) Czy to ta książka, w której jest motyw tej Szarej Kompanii z wojny secesyjnej? A nie, to był "Szary Diabeł" :-) Dobra, skoro już naskrobałem to, co naskrobałem... Czytał ktoś "Szarego Diabła", bo ta książka mi się w sumie dość podobała... Nieco inna była niż wszystkie - ale już za cholerę nie pamiętam dlaczego :-)

Pozdrawiam!

_________________
Cytuj:
"Z książkami jest tak samo jak z ludźmi: tylko niewielka część odgrywa dużą rolę, reszta gubi się w wielości."

Gregory Benford - "Zagrożenie Fundacji"


Cytuj:
"Out in the oceans of sand
I saw the future
Of a golden land
Below the plains
I've been meeting my fate
I stood the test
The universe
In the palm of my hand
Oh, am I blessed
Or cursed "


Savage Circus "Legend of Leto II"


19 lip 2007 15:52:55
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 10:14:08
Posty: 152
Post 
Mały błąd, tytuł mi się poplątał. TO nie ANIOŁ CIEMNOSCI, a CZARNY ANIOŁ. i właśnie w tej książce jest opisane to morderstwo całej rodzinki. Jeden z mocniejszych motywów jakie spotkałem u Mastertona.

Jak mówisz o zbieraniu drużyny i walce ze złem, od razu przypomina się seria z cyklu WOJOWNICY NOCY, tam jest bardzo bajkowo, w snach maja zbroje, pola energetyczne i itp. Ale w wiekszości nie ma jak to ująłeś Drużyn.

Szary Diabeł - też dobra książka. Mała dziewczynka potrafiła zobaczy tego Złego, który mścił się.

Na jakieś jego książce się zawiodłem ale nie pamiętam dlaczego.

Z opowiadań bardzo mi się podobało jedno, gdy bohater wychowywał DIABŁA, który wykluł się z jajka ;]


19 lip 2007 17:45:45
Zobacz profil
Mod
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 16:39:15
Posty: 693
Post 
Była też część, której akcja rozgrywa się Polsce :-) Powiem szczerze, jeśli dla mnie, z punktu widzenia mieszkańca Polski legendy zawarte w tej powieści raziły mnie swą głupotą mniemam, że legendy, z których Masterton czerpie inspiracje - legendy Indian, Chińczyków i tak dalej, są równie głupie dla mieszkańców danych regionów :-) Wszystko, co obce musimy przyjmować takim, jakie nam pan Masterton podaje, ale jeśli idzie o polskie baśnie :-) jakie zawarł w tej książce dziejącej się w Polsce... rany... żenada. Jakiś tam był Zielony Janek, jakiś czarci pomiot, który pod Grunwaldem wroga raził :-) Głupie to-to było, poważnie...

"Wojowników Nocy" czytałem, i z tego co pamiętam nawet mi się ta książka podobała - tak mi się kojarzyła z jedną z części "Koszmaru z ulicy Wiązów" :-)

------------------ Dodano: Czw Lip 19, 2007 6:04 pm ------------------
Ceryn napisał(a):
Jak mówisz o zbieraniu drużyny i walce ze złem, od razu przypomina się seria z cyklu WOJOWNICY NOCY, tam jest bardzo bajkowo, w snach maja zbroje, pola energetyczne i itp. Ale w wiekszości nie ma jak to ująłeś Drużyn.


A właśnie, że są - w (prawie) każdej książce Mastertona zbiera się grupa ludzi, która stawia czoło ZŁU :-) Może, źle to ująłem, rzeczywiście... bo nie zawsze i nie wszędzie mają jakieś super-moce, ale przeważnie jedno z nich ma (jakiś szaman, jakiś ksiądz, jakiś telepata, czy co tam jeszcze :-) ). Nie wszyscy to starcie przeżywają, ale większość ma się na tyle dobrze, by się do jakieś kontynuacji załapać (jak choćby w "Wojownikach...".

Masterton to jest rzemieślnik - raz mu coś dobrze wyjdzie, raz słabo. On po prostu robi swoje - a resztę pozostawia "magii" swojego nazwiska :-)

_________________
Cytuj:
"Z książkami jest tak samo jak z ludźmi: tylko niewielka część odgrywa dużą rolę, reszta gubi się w wielości."

Gregory Benford - "Zagrożenie Fundacji"


Cytuj:
"Out in the oceans of sand
I saw the future
Of a golden land
Below the plains
I've been meeting my fate
I stood the test
The universe
In the palm of my hand
Oh, am I blessed
Or cursed "


Savage Circus "Legend of Leto II"


19 lip 2007 19:04:39
Zobacz profil
Mod
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2007 16:39:15
Posty: 693
Post 
"Zarazę" dobrze wspominam, chociaż z książki już nic nie pamiętam... ale była taka bardzo nie-mastertonowa, o ile mnie pamięć nie myli.

_________________
Cytuj:
"Z książkami jest tak samo jak z ludźmi: tylko niewielka część odgrywa dużą rolę, reszta gubi się w wielości."

Gregory Benford - "Zagrożenie Fundacji"


Cytuj:
"Out in the oceans of sand
I saw the future
Of a golden land
Below the plains
I've been meeting my fate
I stood the test
The universe
In the palm of my hand
Oh, am I blessed
Or cursed "


Savage Circus "Legend of Leto II"


19 lip 2007 23:44:24
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 06 paź 2007 9:06:39
Posty: 29
Post 
Moim zdaniem Masterton pisze przyzwoicie, jednak jego książki są na jedno kopyto i szybko się nudzą. Jak zauważyłem, każda z jego opowieści ma taki sam plan według którego jest napisana, tylko nazwiska się zmieniają i sił zła :(

King to co innego, ten człowiek pisze książki różne, jedne dobre drugie złe, ale najważniejsze jest to, że się nie powtarza


28 lut 2008 20:32:58
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 27 lut 2008 23:53:10
Posty: 31
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Post 
Gdzieś kiedyś czytałem wypowiedź Mastertona, że pisze on swoje książki bez planu i bez układania zakończenia. Tworzy historię na gorąco. Potem już tego nie czyta i nie wraca do ewentualnych korekt. Wypowiadał się przy tym bardzo lakonicznie i odnosiłem wrażenie, że pisze tylko po to aby zarabiać na życie. Wiem, że każdy na początku pisze dla kasy, ale... pozostaje taki niesmak. Taka otwarta i szczera wypowiedź więcej szkodzi pisarzowi niz pomaga.


29 lut 2008 0:52:19
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2008 15:19:44
Posty: 118
Lokalizacja: OleÂśnica/Vavataun
Post 
muaddib2 napisał(a):
Była też część, której akcja rozgrywa się Polsce :-) Powiem szczerze, jeśli dla mnie, z punktu widzenia mieszkańca Polski legendy zawarte w tej powieści raziły mnie swą głupotą mniemam, że legendy, z których Masterton czerpie inspiracje - legendy Indian, Chińczyków i tak dalej, są równie głupie dla mieszkańców danych regionów :-) Wszystko, co obce musimy przyjmować takim, jakie nam pan Masterton podaje, ale jeśli idzie o polskie baśnie :-) jakie zawarł w tej książce dziejącej się w Polsce... rany... żenada. Jakiś tam był Zielony Janek, jakiś czarci pomiot, który pod Grunwaldem wroga raził :-) Głupie to-to było, poważnie...



A tu się z przedmówcą nie zgodzę. Książka o której mówisz to zapewne "Dziecko Ciemności". I legendy o istocie zabijającej potomków żołnierzy A.K. walczących w Powstaniu Warszawskim. Co do formy, owszem można miec zastrzeżenia, nie jest to powiesć któą czyta się jak choćby "Manitou", ale jeśli chodzi o pomysł to Masterton nie ma sobie równych.
Przyznaje że mam jazdę na Powstanie więc trudno u mnie o obiektywizm

8)


29 lut 2008 1:41:18
Zobacz profil
Post 
Mi najbardziej podobał sie ''Rytułał'' i ''Walhala". Przeczytałam juz wiele ( wiadomo, nie wszystkie) ksiazek tego autora i te podobają mi się najbardziej. ''Walhale'' po prostu pochlonelam. W porównaniu z niektórymi ksiazkami S. Kinga nie ma tylu opisow i łatwiej skupić sie na fabule. W swoim dorobku Masterton ma również utwór stworzony wraz ze swoją żoną, to ''smak raju'', który opowiada o okresie międzywojejnnym i przetrwaniu wojny przez dziedziczkę kolejarskiej fortuny. Zupełnie inna bajka, ale mozna pozniej docenic jego różnorodność.


29 lut 2008 1:54:50
Użytkownik

Dołączył(a): 27 lut 2008 23:53:10
Posty: 31
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Post 
Ja mimo wszystko najwyżej wśród horrorów stawiam Kinga. Jego książek po prostu tak łatwo się nie zapomina. Draconigena pisze, że u Mastertona nie ma tyle opisów. Masz racje, ale właśnie dzięki odpowiedniemu tworzeniu klimatu przez Kinga jego książki są bestsellerami... każda jego powieść praktycznie z marszu przekładana jest na scenariusz filmowy. Mastertona przeczytałem sporo, aż do momentu gdy nie znalazłem w jego kolejnej powieści czegokolwiek nowego. King ZAWSZE czymś zaskakuje. Ostatnio obejrzałem ekranizację MANITOU i najzwyczajniej w świecie załamałem się. Fakt, że film powstał dawno temu i nie ma szans dzisiaj u odbiorcy ze względu na tandetne efekty specjalne, ale przede wszystkim nie oddaje klimatu książki.


01 mar 2008 0:22:09
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 28 lut 2008 19:44:40
Posty: 22
Post 
Mastertona polecam "Głód" - bardzo ciekawa wizja zagłady bogatego i sytego społeczeństwa jakim jest USA. Wystarczyło min. napromieniować zboża przeznaczeone na zasiewy promieniotwórczym izotopem aby "..... pogodzić się z faktem, że najbardziej zaawansowane technologicznie społeczeństwo świata, społeczeństwo, które wysyła pojazdy na Księżyc, społeczeństwo, w którym jeszcze przed dwoma tygodniami jednym z większych sporów był problem sztucznego powiększania piersi u kobiet, społeczeństwo joggingu i psychoterapeutów stanie w obliczu straszliwej degradacji, a jedna trzecia jego członków ryć będzie w ziemi jak psy, w poszukiwaniu żywności”... to chyba ciekawa wizja ? warta przeczytania około 500 stron. Ponadto jak zwykle u Mastertona i: przemoc, obłuda, korupcja i wyuzdany seks.
Polecam


01 mar 2008 13:14:11
Zobacz profil
Post 
Z mojego punktu widzenia Masterton jest bardzo zdolnym pisarzem, nie dość że pisze świetne horrory, to równie dobrze potrafi się zrealizować i w innych gatunkach. Poza horrorami pisze również poradniki seksuologiczne, powieści historyczne, a także thrillery. Moim zdaniem mógłby również zacząć pisać książki kucharskie, ponieważ w każdej z jego książek jest naprawdę dużo smakowitych opisów jedzenia. Może nie każdy miał tę przyjemność, ale ja nieraz w trakcie lektury jakiejś z jego książek zgłodniałam xD.

Moja przygoda z Mstrertonem rozpoczęła się już kilka lat temu, kiedy to zachorowałam (chyba zapalenie płuc czy coś) i z nudy i niemożności zaśnięcia sięgnęłam na półkę z książkami. Akurat zdarzyło się, że mój ojciec gustował w tego typu powieściach, niestety jako dziecko wręcz bałam się okładek książek takich jak te Mastertona. Ale byłam wystarczająco zdesperowana by zacząć czytać nawet coś z moich dziecięcych koszmarów (a w ogóle byłam ciekawa, czy mój strach ma jakieś uzasadnienie xD). Więc zaczęłam czytać wieczorem... skończyłam rano! xD Książką którą wtedy przeczytałam był Manitou. Nawet kiedy już poczułam senność to nie mogłam położyć się spać, bo bałam się zgasić światła xD. Wtedy obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie przeczytam żadnego horroru. Ale moje obietnice okazały się niewiele warte. Chociaż przezwyciężenie strachu do horrorów zajęło mi około pół roku. Wtedy właśnie sięgnęłam po Dżinn'a. Tak też stałam się fanką tego autora. A od jego horrorów uzależniłam się na tyle, by zawsze mieć coś nowego pod ręką ^^

Jeśli zaś chodzi o "Dziecko ciemności" to ja nie czułam się wcale zawiedziona tą powieścią. I mimo, że mnie raczej nie przestraszyła, to była całkiem miła w czytaniu. Nie można się po jej lekturze oprzeć wrażeniu, że autor umyślnie bawi się uczuciami czytelnika. Zapewne nie tylko mi bardziej żal było oprawcy niż jego ofiar ^^'


01 mar 2008 19:45:52
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 mar 2008 18:45:44
Posty: 47
Post 
To mój pierwszy post,więc proszę o wyrozumiałość.
A co do tematu to G.Masterton mnie osobiście nie zachwyca.Gdy miałem 12,13 lat był jednym z pierwszych autorów z dziedziny horroru,których czytałem,i wtedy to podobały mi się jego prosta szablonowa fabuła(zło,dobro,facet,kobieta,wielka walka),lecz teraz stało się to po prostu nudne.To samo mogę powiedzieć o erotyce:byłem mały to się podobało,teraz zwyczajnie mierzi mnie to.Choć trzeba mu przyznać,że potrafi przyciągnąć do książki na wiele godzin.Ogółem 6+/10


02 mar 2008 19:17:52
Zobacz profil WWW
Post 
Przykro mowic ale czytalem tylko
Cykl Wojownicy Nocy - Masterton Graham fajna fabula a najlepsza czesc wedlug mnie to "Nocna Plaga"
mam zamiar przeczytac tez "Cykl Rook" ja by ktos mial ksiazki to prosze o przeslanie mi na mejla --maila nie pod@jemy--
z gory dzieki i polecam ksiazki tego autora, potrafi trzymac w napieci przez cala ksiazkie i nie wiadomo co sie moze zdarzyc za moment <-to lubibe:)
pozdro


03 mar 2008 11:59:11
Użytkownik

Dołączył(a): 27 lut 2008 5:28:30
Posty: 23
Lokalizacja: RacibĂłrz
Post 
Masterton to może nie jest pisarz z najwyższej światowej półki,ale w skupieniu uwagi czytelnika,jest niewątpliwie mistrzem.Okrucieństwo i sex niewątpliwie są wszechobecne w jego twórczości,ale mówimy o autorze horrorów,a nie bajek dla dzieci.Co do uwagi Muaddiba2,Masterton zajmuje się literaturą lekką,co niewątpliwie zwalnia go z obowiązku,dogłębnego zgłębiania ludowych legend i podań Polski.A z tego co słyszałem,to Polska nie jest mu tak zupełnie obca,jego małżonka pochodzi z naszego kraju.


05 mar 2008 20:17:26
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 28 lut 2008 12:39:50
Posty: 32
Post 
Ciężko sklasyfikować Mastertona. Większość uważa go go za autora horrorów, ale on pisze też poradniki o seksie i thrillery polityczne jak "Krzywa Sweetmana". Osobiście najbardziej ceniłam jego horory. Swego czasu zaczytywałam się nimi. Jednak po jakimś czasie zauważyłam spadek formy autora. Pisywał jakby z musu. Przełomem w moim odbiorze Mastertona byli Wojownicy nocy. Po przeczytaniu całej trylogii załamałam się i nie przeczytałam już żadnej następnej.


06 mar 2008 15:25:57
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: