eKsiążki
http://forum.eksiazki.org/

Gwiazdy jednego numeru
http://forum.eksiazki.org/dyskusja-ogolna-f36/gwiazdy-jednego-numeru-t7764.html
Strona 1 z 1

Autor:  seto-kun [ 23 kwi 2009 14:18:35 ]
Tytuł:  Gwiazdy jednego numeru

Gwiazdy jednego numeru, które czasami określam mianem "ofiar własnego sukcesu". O co chodzi konkretnie? O Hity z których autor czerpie ile tylko może. Nie potępiam tego, w końcu to jest jego dzieło, on przy tym siedział, myślał nad tym całymi tygodniami, albo i miesiącami. Pisanie nie jest łatwą pracą. Ale gdzie są książki autorów bestsellerów które opowiadały by nam o czymś innym niż to o czym już nam opowiedziano. Przykładowo w empiku półka ugina się pod książkami z serii "Świat Dysku" Pratchetta. Czytałem wiele z nich, wątpię żeby wszystkie :P, i przyznaje że każda kolejna była lepsza od poprzedniej. Ale jeszcze nie trafiłem na książkę Pratchetta której akcja działa by się poza Światem Dysku. Chyba że najzwyczajniej w świecie nie udało mi się takowej znaleźć. Podobnie sprawa ma się z J.K. Rowling i jej Bestsellerowym Harrym Potterem. Który wywołał niemałe zamieszanie na literackim rynku. Ostatnie Pani Rowling zapowiedzala że zamierza ona napisać kolejną książkę, osadzoną naturalnie w świecie Harrego Pottera. Chociaż sam Harry nie ma w niej zagościć. Chyba nawet gdzieś w internecie widziałem już jakiś zbiór baśni i legend ze świata HP autorstwa J.K. Rowling. Ciekawe dlaczego nie pokuszą się o coś nowego,. Jeszcze Pratchett pół biedy. On nie określał ŚD jako jakąś konkretną sagę której bohaterowie przez określoną liczbe tomów próbują osiągnąć jakiś cel. Ale Pani Rowling napisała, zgodnie z założeniem, siedem tomów przygód Harrego. Przy czym siódmy był definitywnym zakończeniem całej sagi, brakowało tylko "... i żyli długo i szczęśliwie". Dlaczego więc nie napisze czegoś nowego, tylko chce wracać do HP. Czy to jakiś rodzaj miłości którą każdy autor bezsprzecznie darzy stworzony przez siebie świat? Czy może zwykły strach że nowe dzieło wypadnie blado na tle HP i odejdzie w zapomnienie, nie zaszczycone nawet spojrzeniem tych, którzy HP łykali z zapartym tchem w ciągu jednej nocy.

Autor:  kotekFilutek [ 23 kwi 2009 16:34:38 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru.

Rowling to zły przykład. Serię z Harry Zakończyła, a wspomniana przez ciebie książeczka to dodatek do serii. W 7 część dość duże znaczenie ma zbiór bajek dla dzieci czarodziejów. Jedna z bajek pojawia się w 7 części. Tak więc nie jest to kontynuowanie serii. Dla tych co nie wiedzą Rowling wydała dwie podobne książeczki: o Kuidiczu :P i Czarodziejskich zwierzętach - książki te udą prawdziwe książki wspomniane w serii o Harrym.
Rowling zabrała się za pisanie czegoś nowego, bodajże nawet dwu nowych rzeczy - zobaczymy czy będzie to dobre.

Autor:  seto-kun [ 23 kwi 2009 17:04:52 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru.

kotekFilutek napisał(a):
Rowling zabrała się za pisanie czegoś nowego, bodajże nawet dwu nowych rzeczy - zobaczymy czy będzie to dobre.


A no jak tak to przepraszam. Tak czy inaczej zapowiadała jakąś powieść w świecie HP. Może zmieniła zdanie. Poczekamy zobaczymy co tego wyjdzie. Tak czy inaczej ciekawe co ona sama o tym myśli. Ciekawe czy w myślach porównuje HP i te nowe powieści. A jeszcze bardziej interesuje mnie czy ze strachu nie odpuści sobie. albo nie przeniesie akcji tam gdzie chcieliby ją widzieć fani. Dużo łatwiej w takiej sytuacji mają autorzy którzy zaczynali od wydawania powieści które nie tworzyły logicznej i spójnej całości z poprzednimi dziełami tego autora. King też przecież napisał siedmio tomową sagę "Mroczna wieża". A kiedy skończył zaczął pracę nad kolejną książką i nikt się temu nie dziwił. Ale w przypadku Pani Rowling, która przez kilka kolejnych lat skazywała swych fanów na długie oczekiwanie aż ukaże się kontynuacja przygód małego czarodzieja, wielu z jej fanów zapewne będzie oczekiwać że kolejna książka jaka wyjdzie spod jej pióra też będzie opowiadać o umiłowanym przez tłum Harrym. Może o jego dzieciach. Może nawet o kimś zupełnie innym ale że osadzona będzie w realiach HP. Ciekawi mnie jak fani pisarki zareagują kiedy nowa książka naprawdę nie będzie powiązana ze światem HP.

Autor:  kotekFilutek [ 23 kwi 2009 17:10:09 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru.

dobrym przykładem czegoś przeciwnego jest S. Meyer
zarobiła kupę kasy na serii o wampirach (Twilight - Zmierzch),
ale zakończyła i napisała The Host - Intruz
czyli nie dała się zamknąć w jednym temacie

Autor:  seto-kun [ 24 kwi 2009 10:17:46 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

A przykładowo Anne Rice i jej legendarna przecież Saga o wampirach. Zapoczątkowana Wywiadem z wampirem. Książka była genialna potem pojawił się "Wampir Lestat" któego przeczytałem z mniejszym zainteresowaniem. Był to po prostu wywiad z wampirem opowiedziany z perspektywy Lestata. Jakoś mi nie przypadł ten pomysł do gustu, ale milionom czytelników wręcz przeciwnie. I tak zaczęły pojawiać się królowe potępionych, armandy i inne klony Wywiadu z wampirem w którym zmieniało się tak naprawdę tylko imię głównego bohatera. I ludzie czytali to z zapartym tchem. Sam zresztą przeczytałem kilka powieści z tego cyklu. Potem w bibliotece udało mi się znaleźć jakąś trylogie o czarownicach tej autorki. W życiu o tych książkach nie słyszałem. Wziąłem z ciekawości. Tak czy inaczej z tego co udało mi się dowiedzieć, chociaż nie trafiłem na suche fakty, bardziej na coś w rodzaju plotek, Pani Rice napisała kilka powieści o wampirach, potem stworzyła trylogię o czarownicach, a następnie wróciła do swoich kochanych wampirów. Ja też wolę wampiry niż czarownice, ale właśnie o takim zjawisku mówię. Pisarz kończy jedną rzecz, powiedzmy że dał się skusić i napisał coś zupełnie innego a potem widząc że czytelnik nie tego chce wrócił do starej wypróbowanej recepty. A może po prostu Pani Rice naprawdę umiłowała wampiry do tego stopnia że po prostu o nich pisze jej się lepiej :? . No niestety ale na to pytanie mogłaby odpowiedzieć chyba tylko ona.

Autor:  lille [ 24 kwi 2009 22:22:30 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

Pratchetta, raczej nie można określić "gwiazdą jednego numeru". On jest ceniony bardziej za styl i poczucie humoru, a nie de facto fabułę - chociaż i ta jest całkiem niezła...
A jeśli chodzi o coś nie związanego z dyskiem... to chociażby "Kot w stanie czystym" ;) - chociażby...

Co się tyczy jak w tytule, to sporo bym znalazła takich "gwiazd" - meteorytów - na przykład grafomański świat czarownic i kontynuacja, czy inne chałtury innych autorów, za dużo wymieniać...

A tak naprawdę, w pewnym momencie - przy braku talentu, chyba zaczyna się bardziej liczyć za ile, a dopiero później jak. A w dodatku jeżeli są odbiorcy owego badziewia i przelewania z pustego w próżne...
Czysta ekonomia.
Miewa to też swoje plusy, bo przynajmniej niektórych dopinguje do tego , żeby zagłębić się w literaturę gatunku i odkryć faktycznych mistrzów, a nie tylko ich naśladowców.

Autor:  seto-kun [ 25 kwi 2009 9:10:49 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

Fakt zapomniałem o kocie. Co się tyczy Pratchetta, wiem że jest ceniony za styl i humor, a dopiero potem za fabułę. Chodzi mi o to że wszystkie (a raczej prawie wszystkie:)) jego książki umiejscowione są na świecie dysku.

Autor:  gangur [ 28 kwi 2009 17:58:33 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

Zle szukales :)
Cala seria Nomow np. chociaz ja niezbyt ja trawie
I 'Dobry Omen' ktory uwazam za lepszy od swiata dysku nawet :)

Autor:  seto-kun [ 29 kwi 2009 11:31:10 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

No proszę, czyli jednak jeszcze nie widziałem wszystkiego. To przez to zawalenie rynku światem dysku. Jak juz pisałem w empiku nie znajdziesz nic ponadto co wyszło spod pióra tego autora.

Autor:  Biby [ 11 maja 2009 16:21:22 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że wielu zagranicznych autorów znanych jest w Polsce tylko z kilku swoich książek, ponieważ tylko kilka jest u nas wydawanych. O ile wiem Anne Rice napisała erotyki o śpiącej królewnie, opowiadania i pojedyncze powieści. Na Wikipedii są wymienione jej książki, część z nich nie została wydana w Polsce http://pl.wikipedia.org/wiki/Anne_Rice

Natomiast lille pisała o świecie czarownic pisanych w konwencji fantasy, ale Andre Norton pisała również science fiction, które mnie osobiście się nie podobało, jak również bardzo dużo opowiadań.

Autor:  buczo11 [ 18 maja 2009 14:18:25 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

Zaryzykuję i wrzucę do tego grona również Dana Browna, z niedawną adaptacją Kodu... oraz aktualnymi Aniołami i demonami. W sumie to oprócz tych i jeszcze dwóch powieści sensacyjnych z silnym wątkiem ogólnoświatowego spisku, nie znalazłem już żadnych pozycji tegoż autora. Podobnie jak seto-kun, nie ganię Browna za to, że chciał zarobić i zarobił, a w zasadzie odcina kupony nadal, ale stwierdzam fakt. Sam z resztą z chęcią i zainteresowaniem przeczytałem wszystkie cztery książki i muszę stwierdzić, że facet trafił z tematyką w dziesiątkę, czego dowodem, po pierwsze, jest choćby wielkość nakładu w jakim książki się rozeszły, a po drugie, kolejna adaptacja jego powieści. Myślę, że jest to klasyczny przykład na gwiazdę jednego numeru, w zasadzie pojedynczych numerów, które można policzyć na palcach jednej ręki.

Autor:  elzet [ 08 sty 2010 14:04:46 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

Salinger "Buszujący w zbożu"

Autor:  Locke [ 09 sty 2010 1:42:56 ]
Tytuł:  Re: Gwiazdy jednego numeru

Jeżeli chodzi o Prachetta to mamy jeszcze Dywan i Trylogi Johnny'ego Maxwella kiedys czytałem też jego s-f Ciemna strona Słońca A ostatnio wydali u nas Nację . a jakby tak wziąsć ten temat z drugiej strony mamy autorów którzy napisali cos naprawdę dobrego a potem słuch o nich zaginą znacie takich ja mam kilka przykładów ale nie pamiętam teraz nazwisk postaram sie znależć je i zedytowac ten post w najbliższym czasie.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/