eKsiążki
http://forum.eksiazki.org/

Wasz ulubiony film, a może kilka...
http://forum.eksiazki.org/filmy-teatr-telewizja-f12/wasz-ulubiony-film-a-moze-kilka-t94.html
Strona 1 z 4

Autor:  mako [ 24 lip 2007 8:21:27 ]
Tytuł:  Wasz ulubiony film, a może kilka...

Jak w temacie piszcie o swych ulubionych pozycjach z dziedziny kinematografii ;)

Wiem ze nie jest łatwo wybrać jeden film ktory sie wam najbardziej podobał ze wzgledu na znaczne roznice miedzy gatunkowe :) Jednak moze ktoś potrafi sie tak jednoznacznie określić ?:)

Jesli mam zaczac to hmm z tego co teraz mi przychodzi do głowy

- Matrix
- Chłopaki nie płaczą
- Van Vilder - Wieczny student
- Efekt motyla
- American Pie (1,2,3)

i to chyba najlepsze filmy jakie widzialem ;)

Na uwagę zasługują jeszcze takie pozycje jak

- Życie sexualne ziemian
- Chłopaki na ibizie
- Kariera Nikosia Dyzmy
- Szybcy i wściekli (1,2,3)
- American Pie (pozostałe części)
- Kiler (1,2)
- Job, czyli ostatnia szara komórka

Wiecej pomyslow na dzis nie mam, a zapewne o czymś zapomniałem :)

Autor:  Mori [ 24 lip 2007 8:24:42 ]
Tytuł: 

EQUILIBRIUM

(chociaż jak Kell wpadnie, pewnie zjedzie. Ja tam film uwielbiam)

Autor:  Kell [ 24 lip 2007 8:34:25 ]
Tytuł: 

Oj tam, przecież nie krytykuję wszystkiego, no co Wy... Miałem kiedyś w pracy takiego kolegę, ok. 45-50 lat. Pewnego razu rozmawialiśmy na temat telewizji i on stwierdził, że nie ogląda w ogóle filmów.
- Dlaczego? - zapytałem.
- Bo wszystko już było.
I trudno mi się z tym nie zgodzić. Zupełnie jak w książkach fantasy - wszystko już było, nowe książki i filmy opierają się na sprawdzonych, utartych schematach. A ja schematów nienawidzę wręcz. Nie ma nic gorszego niż uczucie, że już to gdzieś czytałeś albo, że jest pisane od szablonu - jedna powieść podobna do drugiej jak dwie krope wody. Jeden film kopią drugiego, grają tylko inni aktorzy i nieco zmienia się fabuła. To jest oczywiście typowe dla kina rodem z Hollywood, gdzie zrobienie filmu nie służy przestawieniu jakiejś fajnej opowieści tylko zarabianiu kasy.

Wracając do tematu - moje ulubione filmy - "12 gniewnych ludzi", "Piła 1" (2 to moje największe rozczarowanie kinematograficzne, 3-kę sobie odpuścilem), "Se7en" - najlepszy thriller, jaki w życiu widziałem, hmm może do tego jescze "Władca Pierścieni" ale to troszkę na siłę. Tak samo z "Mad Max 3".

A "Equlibrium" jest spoko aczkolwiek wolałbym aby się skoncentrowali bardziej na samej historii a nie na strzelaninach ;)

Autor:  Konto usuniete [ 24 lip 2007 9:38:22 ]
Tytuł: 

The Doors
Trainspotting
Requiem for a Dream
Quills
film o Friedrichu HĂślderlinie - nie pamiętam tytułu :/

i pewnie eszcze jakieś, o których zapomniałam ;]

Autor:  Obi-One [ 24 lip 2007 9:49:53 ]
Tytuł: 

Requiem dla snu takie trochę dziwne było, ale soundtrack genialny. Choćby dla niego warto zobaczyć film. Poza tym Szybcy i Wściekli (3 części), Matrix, Chłopaki nie płaczą, Wieczny student, Piła (też tylko 1), Hooligans (naprawdę warto) i 300. Ponadto podobały mi się m.in. Snajper, Underworld, S.W.A.T., 8 mila, Poranek Kojota i filmy Star Wars (zwłaszcza III Epizod ;) ).

Autor:  mako [ 24 lip 2007 11:00:23 ]
Tytuł: 

Hmmm no tak wiedziałem ze cos pominąłem ;) Piłe (2 i 3 troche na siłe dublowanie pomysłu ale tez uznanie) i Danny the dog :) a co do Equlibrium filmik ogolnie OK ... ale jakos nie przemowił do mnie tak mocno :) sam pomysł miał potencjał ktory nie został wykozystany do konca :P

Autor:  Fjuczers [ 24 lip 2007 14:52:27 ]
Tytuł: 

@Kellhus masz racje na całej lini, o ile w Fantastyce jak cos jest ładnie podane to nawet schemat przeczytam :D to z filmem nie chce mi sie meczyc :)

Hmm... filmy wojenne z Clintem Eastwoodem, Michaelem Cainem, Donaldem Sutherlandem - lata bo ja wiem 60-80, wypasione kino, a Ci aktorzy to prawdziwi arcymistrzowie :)

Dorzuce tez westerny z Eastwoodem - naprawde kawał dobrego kina, a "Bez Przebaczenia" to chyba najlepszy western nowych czasow :)

Z wspolczesnego kina podobaja mi sie tylko filmy z Leslie Nilsenem - naprawde niezle parodie, drwina ze wszystkiego co promuje Hollywood :D

Wspolczesne kino to dla mnie shit, nic wartego uwagi, ciagle tylko te same ryje w roznych odmianach - hollywood zjada swoj wlasny ogon, komputerowe fajerwerki mnie nie bawia... Dlateo ostanio jak juz cos ogladam to albo stare filmy albo Anime - tam nie ma az takich banalow jak we wspolczsnym kinie :).

Autor:  mako [ 24 lip 2007 17:18:18 ]
Tytuł: 

A ja się jednak nie zgodze z waszymi opiniami. Wszystko już było ... ok moze i było, ale dla mnie jest wiele w kinie czego nie widziałem, owszem są filmy oparte na stałych schematach trzymajace sie tam niczym w stalowej ramie, ale powstaja tez filmy, ktorych wczesniej nie było... przyklady ?

= Matrix
= Efekty motyla
= Oszukać przeznaczenie

Dla mnie te filmy byly odkryciem ciekawym sposobem przekazania tego jak patrzeć na świat, a czy to było wczesniej w jakiejś książce ? bardzo mozliwe, ale czy to cos ktośkiedys wymylisl lekko zaznaczyłgdzies .. oznacza ze zrobienie z tego całej histori bedzie juz kopią ?

Wychodząc z tego zalozenia i stosując to do kazdej dziedziny zycia to wyjdzie na to ze wszystko juz bylo i nie ma po co zyc bo wszystko widzielismy ... wszystko stworzylismy... a to ze tam ktoś cos poprawi, zmniejszy przyspieszy nie ma znaczenia bo pomysl juz dawno był ...

Autor:  Kell [ 24 lip 2007 17:55:23 ]
Tytuł: 

Cytuj:
Wychodząc z tego zalozenia i stosując to do kazdej dziedziny zycia to wyjdzie na to ze wszystko juz bylo i nie ma po co zyc bo wszystko widzielismy ... wszystko stworzylismy... a to ze tam ktoś cos poprawi, zmniejszy przyspieszy nie ma znaczenia bo pomysl juz dawno był ...

Troszkę za dalekie wysunięte wnioski. Mówię jedynie o tym, że jeśli widziałem Oszukać przeznaczenie (owszem, podobał mi się), to część druga jest już znowu kopią jedynki i nic w niej ciekawego nie ma poza innymi bohaterami i innymi zdarzeniami - oś akcji natomiast rozgrywa się wokół tego samego schematu. Efekt motyla - to samo.

Matrix? Przyhylałbym się do opinii, że Wahowscy sięgneli po prostu po setki różnych przypowieści, historii, przekazów itp i zmieszali to dodając oczywiście swój niewątpliwy kunszt i wspaniałe fajerwerki ale nie był to film, który mnie wgniótł w ziemię.

A swoją drogą film o podobnej tematyce, który absolutnie każdy powinien zobaczyć to Crash. Naprawdę wielkie kino i to bynajmniej nie dlatego, że gra w niej uznawana przez niektórych za najpiękniejszą kobietę świata (kompletnie nie wiem dlaczego) Sandra Bullock. Natomiast film traktujący o podobnej tematyce "Babel" traktowałbym już jako kopię "Crash". Powstaje teraz pytanie co narodziło ów chwalony przeze mnie film. Wszystko już coś było i nie wiem czy aby nie wymyśleć czegoś naprawdę oryginalnego starczy twórcom wyobraźni albo środków wyrazu. Może się też tak zdarzyć, że ktoś zrobi wybitny film, zupełnie oryginalny i świeży ale nie obejrzę go nigdy bo się na niego nie natknę.

Autor:  madmax [ 25 lip 2007 20:06:51 ]
Tytuł: 

moje ulubione:

1. Mad Max (1,2,3) - przy okazji wyjasnilem pochodznie nicku :)
2. Czas Apokalipsy - film robi wrazenie nawet wykorzystalem go w prezentacji maturalnej
2. Futbol Factory - wedlug mnie lepszy od The Hooligans

Autor:  mako [ 25 lip 2007 21:08:47 ]
Tytuł: 

Kellhus napisał(a):
Cytuj:
Wychodząc z tego zalozenia i stosując to do kazdej dziedziny zycia to wyjdzie na to ze wszystko juz bylo i nie ma po co zyc bo wszystko widzielismy ... wszystko stworzylismy... a to ze tam ktoś cos poprawi, zmniejszy przyspieszy nie ma znaczenia bo pomysl juz dawno był ...

Troszkę za dalekie wysunięte wnioski. Mówię jedynie o tym, że jeśli widziałem Oszukać przeznaczenie (owszem, podobał mi się), to część druga jest już znowu kopią jedynki i nic w niej ciekawego nie ma poza innymi bohaterami i innymi zdarzeniami - oś akcji natomiast rozgrywa się wokół tego samego schematu. Efekt motyla - to samo.


No owszem, ale z tego co tam pisaliscie wynika ze juz nie powstaja nowe filmy, a załózmy oszukać przeznaczenie nawet w 1 czesci, jest juz oklepane bo sie pojawił podobny wątek kiedys w jakiejs powiesci starej... a to ze troche naciągnąłem tamta wypowiedz miała po prostu posluzyc temu by pokazac brak slusznosci (moim zdaniem oczywiscie) w waszych opiniach :P

Kellhus napisał(a):
Matrix? Przyhylałbym się do opinii, że Wahowscy sięgneli po prostu po setki różnych przypowieści, historii, przekazów itp i zmieszali to dodając oczywiście swój niewątpliwy kunszt i wspaniałe fajerwerki ale nie był to film, który mnie wgniótł w ziemię.


To nie opinia, oni sami przyznaja iz tak zrobili, w tym filmie mozemy znaleźć odwołania do wszelkich dziedzin zaczawszy od religii chrześcijanskiej po buddyzm, od mitologi greckiej po wschodnie mitologie krajów srodka ;) od popularnych filmo S-F po Anime. Jednak powiem ze to polaczenie wyszło im fenomenalnie a wychwycic wszystkie wątki z roznych szufladek jest naprawde ciezko. Co do tego filmu to dosc mocno go zgłebiłem podczas przygotowan do ustnej pracy z Polskiego na mature :)

Autor:  Konto usuniete [ 26 lip 2007 1:38:43 ]
Tytuł: 

Tia, jeszcze zanim zaczął się kult "Matrixa 1" Wahowscy przyznali, że cała fabuła oraz tło miały stanowić jedynie pretekst dla ukazania szalonych walk kung-fu. Stąd właśnie umieszczenie akcji w wirtualnej rzeczywistości dla uniknięcia zarzutów absurdalności akcji, co ma miejsce w przypadku chińskich produkcji karate.

Autor:  Fjuczers [ 26 lip 2007 3:41:07 ]
Tytuł: 

Avro napisał(a):
Tia, jeszcze zanim zaczął się kult "Matrixa 1" Wahowscy przyznali, że cała fabuła oraz tło miały stanowić jedynie pretekst dla ukazania szalonych walk kung-fu. Stąd właśnie umieszczenie akcji w wirtualnej rzeczywistości dla uniknięcia zarzutów absurdalności akcji, co ma miejsce w przypadku chińskich produkcji karate.


jak dla mnie "dom latajacych sztyletow" jest ciekawszy niz matrix :D

Autor:  mako [ 26 lip 2007 9:16:41 ]
Tytuł: 

Avro napisał(a):
Tia, jeszcze zanim zaczął się kult "Matrixa 1" Wahowscy przyznali, że cała fabuła oraz tło miały stanowić jedynie pretekst dla ukazania szalonych walk kung-fu. Stąd właśnie umieszczenie akcji w wirtualnej rzeczywistości dla uniknięcia zarzutów absurdalności akcji, co ma miejsce w przypadku chińskich produkcji karate.


Wahowscy wiele mówili, i nie raz ich wypowiedzi nawet zaprzeczały same sobie ;) ale suma sumarum zawswze zostawiali sobie furtke bezpieczeństwa, na pytanie jak wiele znaczen ma matrix odpowiadali "wiecej niz mozna przypuszczać" dali dzieki temu wolną ręke krytykom i odbiorcom na własne interpretacje filmu, a potem co do niektorych sie przyznawali iz tak miało byc :) Ogolnie rzecz biorąc nie wiadomo jaki plan mieli tworcy, w kazdym razie przyniosl gigantyczne zyski co sklonilo ich do rozwiniecia fabuły :)

PS po głebszej analizie dochodze do wniosku ze gdyby nie powstala czesc 2 i 3, fabuła Matrixa mogła byc naprawde bez sensu, niedopracowana i pozostawiajaca wiele niedopowiedzen. Jednak nie mozna powiedziec ze to bylo dla zobrazowania jedynie sztuk walk. Za duzo problemow natury filozoficznej bowiem pojawiło sie w tym filmie, problemy naszej wiary, egzystencji, nirvany ;) daja prtekst do głebszego zastanowienia sie co jest prawda a co nie, czy taki scenariusz jak w Matrixie jest realny, a jesli nie to dlaczego ?

Cytuj:
jak dla mnie "dom latajacych sztyletow" jest ciekawszy niz matrix

Dom latajacych sztyletow to kompletnie inna bajka, dzieje sie w innych realiach, w innych czasach, w innym miejscu. Podobienstw nie ma zadnych, no moze poza sztukami walki. Owszem ciekawy film był ale nie widze cienia podstaw do porownywania obu produkcji. Dom byl "lekko" naciagany te nadludzkie moce w sumie niczym nie uzasadnione. Matrix wyjasnił w filmie skad sie biora mozliwosci ich bohaterow, dlatego nie mozna sie przyczepic do absurdu :P

Autor:  Konto usuniete [ 18 sie 2007 16:40:07 ]
Tytuł: 

władca pierścieni, piła 1 (reszty nie oglądałam, ale 1 była świetna), american pie 1 nabardziej, 2 i 3 zniosę, a resztę to już tak dla picu chyba krecili... z tych nowszych Pretty Man, czyli chłopak do wynajęcia, urzekła mnie główna bohaterka i chyba dlatego polubiłam ten film, a tak poza tym to nic oryginalnego.

Strona 1 z 4 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/