Teraz jest 22 sie 2018 3:18:02




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 17 kwi 2012 18:26:27
Posty: 163
Post Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie
Książka Wojciecha Filabera jest próbą prezentacji i wytłumaczenia współczesnemu przedstawicielowi cywilizacji zachodniej czym są Huna i Ho’oponopono. No właśnie, czym są? Huna to starożytna, hawajska nauka o wewnętrznej świadomości i energii życia umożliwiająca człowiekowi umocnienie, stabilizację, osiągnięcie harmonii oraz stanu bogactwa. Dzięki takiemu sposobowi myślenia, praktykując Hunę, człowiek jest w stanie odkryć swoją prawdziwą naturę i właściwy sposób bycia – pisze Wojciech Filaber na początku swojej publikacji. Natomiast Ho’oponopono to starożytna nauka, która zakłada, że każda osoba z natury jest kompletna i poprawnie funkcjonująca, że każdy od urodzenia wyposażony jest w wewnętrzną energię, siłę, jak również wewnętrzne światło niezbędne do prawidłowego funkcjonowania w życiu. Celem Ho’oponopono jest sprostowanie i przywrócenie naturalnego stan ciała, ducha i umysłu oraz zintegrować te trzy komponenty człowieczeństwa.
Wojciech Filaber przybliżając nam te starożytne nauki, przekonuje Czytelnika, że każdy człowiek jest kreatorem swojego bytu i jest odpowiedzialny za swoje życiowe doświadczenia. Co więcej, każda osoba jest indywidualnym twórcą wszelkich stanów, które wewnątrz wytwarza i sama jest odpowiedzialna za kondycję swojego umysłu. Każdy może zatem dokonać wyboru: albo pozostać w nieprawdziwym stanie umysłu, albo stać się w pełni odpowiedzialnym za własne doświadczenia i pokierować procesami zachodzącymi w jego wnętrzu.
W książce Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie Wojciecha Filabera brakuje mi tylko czegoś w rodzaju poradnika, dzięki któremu poznaną wiedzę można by zamienić w praktykę. Ale może się czepiam.

http://autorzy365.pl/ksiazka/5090/huna-i-ho-oponopono-starozytna-wiedza-wspolczesnie

Obrazek


18 lut 2015 11:25:56
Zobacz profil
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2008 13:47:02
Posty: 2766
Lokalizacja: Gdańsk
eCzytnik: kindle
Post Re: Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie
Znajomy kiedyś praktykował Hunę i nie skończyło się to dobrze...

_________________
Zgred - Rafał Ziemkiewicz napisał(a):
Dziś trzeba pisać o mieczach, czarach, toporach i wojowniczkach w blaszanych bikini, wszystko inne to już jest nisza w niszy. Albo o nastoletnich wampirach.
Porównywarka cen ebooków


19 lut 2015 23:44:14
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 13 lut 2012 20:52:18
Posty: 2516
Lokalizacja: Radom
eCzytnik: Kindle Voyage
Post Re: Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie
t3d napisał(a):
Znajomy kiedyś praktykował Hunę i nie skończyło się to dobrze...

Możesz rozwinąć?


20 lut 2015 8:49:17
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 26 lut 2012 23:58:02
Posty: 5
eCzytnik: Kindle classic
Post Re: Huna i Ho’oponopono: Starożytna wiedza współcześnie
Jakieś ćwierć wieku temu trafiłem na praktyczny poradnik Huny. Podpucha była typowa: umocnienie, harmonia, stabilizacja, w końcu bogactwo i w ogóle szczęście... Dałem się nabrać na naukawy język (stylizowany na psychologię) i zacząłem praktykować. Deklarowanym celem miało być dogadanie się ze swoją "nadświadomością". Z czasem okazało się, że ona nie jest tak całkiem "swoja" - ma własne uczucia, pragnienia, wolę... Słowem: odrębna osoba.
Moim głównym zadaniem było przekazywanie "energii życiowej" "nadświadomości", która - w zamian - spełniała moje prośby.
Sukcesy przyszły bardzo szybko - z dziesięciopunktowej listy zamówień (komputer, samochód...) po mniej więcej tygodniu miałem wszystko, oprócz ostatniej pozycji - willi nad jeziorem.
Opowiedziałem wszystko żonie, która trzeźwo zauważyła: "Nad jeziorem? Zgłupiałeś? Komary nas zeżrą." Coś mnie tknęło - może jestem jak uczeń czarnoksiężnika?
Postanowiłem na jakiś czas zerwać kontakty z "nadświadomością" i przyjrzeć się wszystkiemu na spokojnie. Wtedy doświadczyłem czegoś, co mógłbym nazwać jako groza - uczucie strasznego lęku, zagrożenia płynącego z jakichś czarnych czeluści. Ktoś chyba się nieźle wkurzył...
Skorzystałem ze środków leczniczych, oferowanych przez Kościół (sakramenty, rekolekcje, kierownictwo duchowe) i wkrótce wróciłem do równowagi, choć uczucie grozy - coraz słabsze - czasem wracało.
Kiedy na spokojnie przyjrzałem się swojej przygodzie, pojąłem kilka rzeczy.
1. Moje "czary" były złudzeniem. "Nadświadomość" podpowiadała mi pragnienie, które i tak już się realizowało, a mi się wydawało, że to skutek mojej prośby. Sprawdziłem kilka pozycji z "listy zamówień" - wszędzie ten schemat się powtarzał. Np. komputer czekał na mnie parę dni wcześniej, zanim o niego poprosiłem.
2. Celem Huny jest uzależnienie od "nadświadomości", podporządkowanie tej OSOBIE własnej woli.
3. Miałem więcej szczęścia niż rozumu. Już zaczynałem (lekko...) świrować, a byłem na prostej drodze do opętania; zresztą później słyszałem, m.in. od diecezjalnego egzorcysty, o wielu takich przypadkach - u osób praktykujących Hunę, radiestezję (też próbowałem), medytację transcendentalną (j.w.), reiki, jogę i inne szamaństwo.
4. Kocham komary! ;-)


21 lut 2015 2:55:42
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron