Teraz jest 16 lip 2018 6:00:35




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
menedżery okien i środowiska graficzne 
Autor Wiadomość
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2008 13:47:02
Posty: 2763
Lokalizacja: Gdańsk
eCzytnik: kindle
Post menedżery okien i środowiska graficzne
Fenuks był ciekawy moich doświadczeń w tym temacie...
A więc zamiast gnome czy kde wolę używać dwm albo scrotwm. Są to minimalistyczne menedżery okien, bez wszystkich dodatków takich jak menu i ikony. Okna automatycznie zajmują największy możliwy obszar, a wszystko działa bardzo szybko, uruchamia się w mgnieniu oka i zużywa minimalne ilości zasobów.

_________________
Zgred - Rafał Ziemkiewicz napisał(a):
Dziś trzeba pisać o mieczach, czarach, toporach i wojowniczkach w blaszanych bikini, wszystko inne to już jest nisza w niszy. Albo o nastoletnich wampirach.
Porównywarka cen ebooków


06 lis 2011 18:57:57
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 16 lip 2011 13:21:10
Posty: 133
eCzytnik: Kindle 3
Post Re: menedżery okien i środowiska graficzne
Patrząc na screeny z pewnością menedżery te zabierają mało zasobów, ale ich wygląd raziłby chyba nawet archeologów. Nie lubię KDE bo jest za bardzo rozpasane, a nie chce mi się grzebać w opcjach w celu uszczuplenia, lubię minimalizm ale do pewnego stopnia. Te menedżery poszły o krok za daleko, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że nie są one raczej kierowane do przeciętnego użytkownika. Gnome 2 było świetne, nieco brzydkawe, ale nie rażąco. To co zrobili z gnome 3... Ach, z wizualnej strony dla mnie krok do przodu i to spory, ale zmiany w filozofii tego środowiska wołają o pomstę do nieba (czego rezultatem jest zwiększenie się gnomo-2-podobnego XFCE). Całe szczęście, że Red Hat napisał rozszerzenie frippery, które w znacznej mierze przywraca ducha gnome2.


06 lis 2011 19:58:41
Zobacz profil
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2008 13:47:02
Posty: 2763
Lokalizacja: Gdańsk
eCzytnik: kindle
Post Re: menedżery okien i środowiska graficzne
A ja lubię skrajności. Im mniej ekranu zjadają menu, paski i ikonki, tym więcej zostaje do pracowania. Do uruchamiania najpotrzebniejszych programów i np. regulacji głośności mam porobione skróty klawiaturowe. W połączeniu z pluginami do przeglądarkek takimi jak vimperator czy vimium mam środowisko pracy w którym można nie używać klawiatury i wszystko robi się w oka mgnieniu.
Ciekaw jestem czy widziałeś unity z nowszych ubuntu. Mi nawet pasuje, choć samo ubuntu nieco mnie irytuje. Na gentoo przyzwyczaiłem się do tego, że programy mam zrobione z opcjami takimi jak lubię i jak widzę mplayera który ma w zależnościach sambę, a jak chcę pooglądać strumień rtsp wywala się z komunikatem
Cytuj:
-rtsp-stream-over-tcp requires the "LIVE555 Streaming Media" or > "libnemesi" libraries.

to mi ręce opadają.

_________________
Zgred - Rafał Ziemkiewicz napisał(a):
Dziś trzeba pisać o mieczach, czarach, toporach i wojowniczkach w blaszanych bikini, wszystko inne to już jest nisza w niszy. Albo o nastoletnich wampirach.
Porównywarka cen ebooków


06 lis 2011 20:23:05
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 16 lip 2011 13:21:10
Posty: 133
eCzytnik: Kindle 3
Post Re: menedżery okien i środowiska graficzne
t3d napisał(a):
A ja lubię skrajności. Im mniej ekranu zjadają menu, paski i ikonki, tym więcej zostaje do pracowania.

Gnome3 też za dużo ekranu nie zabiera. Poza tym mam skonfigurowane gesty myszy oraz najważniejsze skróty i gdy tylko mogę (np. przeglądarka internetowa), włączam full-screen mode i mam cały ekran do dyspozycji. Chociaż nie obraziłbym się gdyby te środowiska były fabrycznie zainstalowane z popularniejszymi dystrybucjami, z pewnością to kwestia kilku MB, a zawsze lepiej mieć wybór.
t3d napisał(a):
W połączeniu z pluginami do przeglądarkek takimi jak vimperator czy vimium mam środowisko pracy w którym można nie używać klawiatury i wszystko robi się w oka mgnieniu.

Myszki ;)
t3d napisał(a):
Ciekaw jestem czy widziałeś unity z nowszych ubuntu. Mi nawet pasuje, choć samo ubuntu nieco mnie irytuje.

Widziałem i średnio to wygląda, jak dla mnie zbyt plastikowe w wyglądzie, szczególnie żwawo też nie działało (może teraz poprawili responsywność), ale to jeszcze bym przecierpiał, nie używam Ubuntu z powodu jakiejś dziwnej mentalności Canonical, wprowadzili Ubuntu One i wypuścili klienta tylko na Ubuntu i Winzgrozę, a o wersjach dla innych dystrybucji cicho, Banshee i Rhythmbox w wersji na Ubuntu mają wtyczki do obsługi Ubuntu one music, inne dystrybucje już nie, ogólnie Canonical nie gra czysto i potem się dziwią, że nikt ich nie lubi, z Linusem włącznie. Nie rozumiem powodów popularności tej dystrybucji, nie zauważyłem znaczących różnic między Ubuntu a Debianem, ale jak już wspomniałem sporo wody w Wiśle upłynęło od tamtego czasu, <wątpi>może coś się zmieniło</wątpi>.
t3d napisał(a):
Na gentoo przyzwyczaiłem się do tego, że programy mam zrobione z opcjami takimi jak lubię

Kurcze, kiedyś planowałem bliższy kontakt z Gentoo, nawet zabrałem się za instalację, ale przy kompilacji jądra, gdy zobaczyłem ile zbędnych rzeczy mogę wyłączyć obiecałem sobie, że najpierw zgłębię temat a potem postawię swoje Gentoo. Na razie poprzestałem na obietnicy :oops:. Jak się Ci pracuje na Gentoo? Czy z perspektywy pracy na innej dystrybucji opłacił się trud skonfigurowania go? Jakby nie patrzeć to co najmniej kilka godzin z życia. Jestem też ciekaw czy każdorazowo kompilujesz calibre czy instalujesz z binarki?


06 lis 2011 22:35:16
Zobacz profil
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2008 13:47:02
Posty: 2763
Lokalizacja: Gdańsk
eCzytnik: kindle
Post Re: menedżery okien i środowiska graficzne
fenuks napisał(a):
Gnome3 też za dużo ekranu nie zabiera. Poza tym mam skonfigurowane gesty myszy oraz najważniejsze skróty i gdy tylko mogę (np. przeglądarka internetowa), włączam full-screen mode i mam cały ekran do dyspozycji. Chociaż nie obraziłbym się gdyby te środowiska były fabrycznie zainstalowane z popularniejszymi dystrybucjami, z pewnością to kwestia kilku MB, a zawsze lepiej mieć wybór.

Tylko że nikt poza kilkoma osobami nie wiedziałby co z nimi zrobić. Tam nie ma żadnych menu i bez poznania skrótów klawiaturowych nawet terminala nie otworzysz :D Sesja kończyłaby się twardym resetem i próbą zgłoszenia niedziałającego pakietu na bugtrackerze dystrybucji :D
fenuks napisał(a):
t3d napisał(a):
W połączeniu z pluginami do przeglądarkek takimi jak vimperator czy vimium mam środowisko pracy w którym można nie używać klawiatury i wszystko robi się w oka mgnieniu.

Myszki ;)

tak, myszki :)
fenuks napisał(a):
t3d napisał(a):
Ciekaw jestem czy widziałeś unity z nowszych ubuntu. Mi nawet pasuje, choć samo ubuntu nieco mnie irytuje.

Widziałem i średnio to wygląda, jak dla mnie zbyt plastikowe w wyglądzie, szczególnie żwawo też nie działało (może teraz poprawili responsywność), ale to jeszcze bym przecierpiał, nie używam Ubuntu z powodu jakiejś dziwnej mentalności Canonical, wprowadzili Ubuntu One i wypuścili klienta tylko na Ubuntu i Winzgrozę, a o wersjach dla innych dystrybucji cicho, Banshee i Rhythmbox w wersji na Ubuntu mają wtyczki do obsługi Ubuntu one music, inne dystrybucje już nie, ogólnie Canonical nie gra czysto i potem się dziwią, że nikt ich nie lubi, z Linusem włącznie.
Ja bym wymienił dash na dmenu z dwm i byłoby już dobrze :D
One i tych ich chmurzastych wynalazków nie używam - większe zaufanie mam do swojego NASa na debianie :)
Żadnych muzycznych wtyczek też nie używałem, bo gra mi mpd sterowany przez mpc (za pomocą skrótów klawiaturowych).
fenuks napisał(a):
Nie rozumiem powodów popularności tej dystrybucji, nie zauważyłem znaczących różnic między Ubuntu a Debianem, ale jak już wspomniałem sporo wody w Wiśle upłynęło od tamtego czasu, <wątpi>może coś się zmieniło</wątpi>.
No cóź, Debian jest jednak zbyt udziwniony, żeby go wypuszczać "dla mas". Zamiast firefoksa icewaesel, zamiast thunderbirda jakiś inny stwór... A Canonical dużo pracy włożył w wypromowanie swojego dziecka, co w połączeniu z możliwością płatnego supportu powoduje, że to ubuntu jest popularniejszy i dostaje laury.
fenuks napisał(a):
t3d napisał(a):
Na gentoo przyzwyczaiłem się do tego, że programy mam zrobione z opcjami takimi jak lubię

Kurcze, kiedyś planowałem bliższy kontakt z Gentoo, nawet zabrałem się za instalację, ale przy kompilacji jądra, gdy zobaczyłem ile zbędnych rzeczy mogę wyłączyć obiecałem sobie, że najpierw zgłębię temat a potem postawię swoje Gentoo. Na razie poprzestałem na obietnicy :oops:. Jak się Ci pracuje na Gentoo? Czy z perspektywy pracy na innej dystrybucji opłacił się trud skonfigurowania go?
Przede wszystkim sporo się można nauczyć i dostosować sobie system do swoich potrzeb i upodobań. System postawiłem dobre kilka lat temu i nie ma z nim większych problemów (dwuletnie ubuntu po kolejnych upgrade'ach takiej formy nie trzyma - będę musiał je przeinstalować od zera).Poza tym, jak już pisałem, teraz jak widzę z jakimi opcjami i zależnościami są porobione programy na innych dystrybucjach, to się irytuję :P

Dodatkowo dla programisty gentoo jest to w pewnym sensie naturalnym środowiskiem. Żeby skompilować sobie cokolwiek na ubuntu czy fedorze, to potrzebujesz dociągnąć jeszcze co najmniej kilkanaście pakietów (toolchain, wszystkie biblioteki w wersji *-dev), które na gentoo już się ma.
fenuks napisał(a):
Jestem też ciekaw czy każdorazowo kompilujesz calibre czy instalujesz z binarki?

Portage kompiluje. Ja tylko mu rozkazuję :P Ale akurat w calibre to zbyt dużo do kompilowania nie ma...
W całym systemie tylko libre office i chyba jeszcze javę mam z binarek.

_________________
Zgred - Rafał Ziemkiewicz napisał(a):
Dziś trzeba pisać o mieczach, czarach, toporach i wojowniczkach w blaszanych bikini, wszystko inne to już jest nisza w niszy. Albo o nastoletnich wampirach.
Porównywarka cen ebooków


07 lis 2011 9:38:55
Zobacz profil WWW
Użytkownik

Dołączył(a): 13 sty 2011 14:50:22
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
eCzytnik: Kindle Keyboard i PaperWhite
Post Re: menedżery okien i środowiska graficzne
fenuks napisał(a):
Nie rozumiem powodów popularności tej dystrybucji, nie zauważyłem znaczących różnic między Ubuntu a Debianem, ale jak już wspomniałem sporo wody w Wiśle upłynęło od tamtego czasu, <wątpi>może coś się zmieniło</wątpi>.



Dawno temu (przed Żoną, dziećmi i pracą) mogłem sobie dłubać w tym co nie działa. Teraz okoliczności (plus laptopy) sprawiają, że distro wybieram tak - wtykam Live-CD w lapek i patrzę co czy wszystko działa od pierwszego odpalenia. Ubuntu ( i OpenSUSE) zwykle przechodzą ten test bezproblemowo. Inna sprawa, że ze mnie niedzielny linuksiarz, a moje potrzeby zaspokajają programy obecne wszędzie (GIMP, Netbeans, Eclipse, VideoLAN)


07 lis 2011 11:49:22
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 16 lip 2011 13:21:10
Posty: 133
eCzytnik: Kindle 3
Post Re: menedżery okien i środowiska graficzne
t3d napisał(a):
One i tych ich chmurzastych wynalazków nie używam - większe zaufanie mam do swojego NASa na debianie :)
Żadnych muzycznych wtyczek też nie używałem, bo gra mi mpd sterowany przez mpc (za pomocą skrótów klawiaturowych).

Problem jest taki, że można kupować muzykę tylko przez wtyczkę;).
t3d napisał(a):
No cóź, Debian jest jednak zbyt udziwniony, żeby go wypuszczać "dla mas". Zamiast firefoksa icewaesel, zamiast thunderbirda jakiś inny stwór... A Canonical dużo pracy włożył w wypromowanie swojego dziecka, co w połączeniu z możliwością płatnego supportu powoduje, że to ubuntu jest popularniejszy i dostaje laury.

Pewien system na w też ma dziwne oprogramowanie, przeglądarka IE, twór zgodny chyba tylko z sobą, klienta poczty nie posiada, podobnie jak takich podstawowych rzeczy jak czytnik pdf, o narzędziach programistycznych nie wspominając. Na dodatek jest płatny i ma z 80% rynku ;D. Co do supportu, nie tylko Ubuntu go ma i o jego popularności decydują desktopy, a te raczej supportu nie wymagają. Z tymi zmianami to też bym nie przesadzał, jedyną ich dużą zmianą w stosunku do konkurencji to Unity, nieudane zresztą jak dla mnie. Wystarczy spojrzeć do raportów rozwoju jądra, żeby zobaczyć ile Canonical włożył pracy. Fajnie, że można sprawdzić Ubuntu przez przeglądarkę, dla tych co nie mieli nigdy kontaktu z Linuksem cenna wskazówka przy wyborze systemu.
t3d napisał(a):
Dodatkowo dla programisty gentoo jest to w pewnym sensie naturalnym środowiskiem. Żeby skompilować sobie cokolwiek na ubuntu czy fedorze, to potrzebujesz dociągnąć jeszcze co najmniej kilkanaście pakietów (toolchain, wszystkie biblioteki w wersji *-dev), które na gentoo już się ma.

Dlatego mam zamiar się w końcu przesiąść, ale na Fedorze jest tak ciepło i przyjemnie ;P
RobertP napisał(a):
Dawno temu (przed Żoną, dziećmi i pracą) mogłem sobie dłubać w tym co nie działa. Teraz okoliczności (plus laptopy) sprawiają, że distro wybieram tak - wtykam Live-CD w lapek i patrzę co czy wszystko działa od pierwszego odpalenia.

Fakt, to ważna kwestia, ja jestem w tym wczesnym etapie i o małżeństwie jeszcze nie myślę, nie mówiąc już o dzieciach, więc sobie dłubię :).
(tak naprawdę Fedora jest bezproblemowa, oczywiście kilka razy zdarzyło mi się coś popsuć, z naciskiem na gnome3, które lubi nie wstać sobie)

Offtopic offtopica
Nie było mnie kilka dni bo projekt musiałem napisać z wykorzystaniem Silverlighta i muszę tutaj przyznać, że choć stoi za nią M$ to całkiem sensowna technologia. Gdyby była na Linuksie natywna wtyczka i kompleksowy pakiet narzędzi programistycznych to naprawdę Silverlight miałby szansę zaistnieć, a tak to MS się wycofuje z niego na rzecz HTML5.


08 lis 2011 16:46:33
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron