Teraz jest 19 sty 2018 2:08:02




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Folsom Allan - "Tożsamość" 
Autor Wiadomość
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 cze 2008 13:47:02
Posty: 2752
Lokalizacja: Gdańsk
eCzytnik: kindle
Post Folsom Allan - "Tożsamość"
Jest to pierwsza książka tego autora która wpadła mi w ręce. Notka na okładce przedstawia go jako wyśmienitego autora thrillerów porównywalego do Forsytha i Ludluma, co jednak moim zdaniem jest nieco przesadzoną nobilitacją. Jego wcześniejsze powieści to "Pojutrze" (podobno zekranizowane, aczkolwiek nie jest to to ten katostroficzny film "pojutrze" z ostatnich lat) i "Dzień spowiedzi".
Obrazek
Tytułowa tożsamość, a raczej jej zmienianie i odkrywanie jest jednym ze sposobów utrzymywania napięcia przez autora. Śledzimy bowiem historię pełną tajemniczych zabójstw dokonywanych przez nieuchwytnego przestępcę. Po kilku morderstwach dokonanych w Meksyku, San Francisco i Chicago udaje się on do Los Angeles, gdzie przypadkowo zostaje zatrzymany przez policję. Jednak jak to bywa w książkach aresztant ucieka i zaczyna się pościg z udziałem elitarnej jednostki, tzw. 5-2. Autor bardzo sprawnie przenosi akcję z jednego miejsca na drugie, jednocześnie dobrze oddając charakter i realia opisywanych lokacji. Z biegiem zdarzeń okazuje się że całe to zamieszanie wynika z chęci przejęcia kontroli nad Rosją, co z kolei po przeczytaniu opisu książki "Pojutrze" każe nam traktować Folsoma jako pisarza tworzącego w/g jednego, nawiasem mówiąc nie najgorszego, szablonu.
Książka potrafi zaciekawić i dostarczyła mi sporej dawki rozrywki. Wiele (zazwyczaj, choć nie zawsze) nieoczekiwanych zwrotów akcji powoduje że trzyma czytelnika w napięciu. Jest również wątek lekko filozoficzno-moralizatorski, a nawet kilka fragmentów opisujących relacje damsko-męskie, ale w granicach normy dla tego gatunku książek ;)
Muszę jednak powiedzieć, że w miarę wczytywania się w "Pojutrze" moja tolerancja na nieprawdopodobne zdażenia była wystawiana na coraz cięższe próby.
Podsumowując: Ponad 600 stron lektury lekkiej i przyjemnej, bez wielkiego filozofowania. Polecam tym, którzy chcą się odstresować w przerwie między czymś cięższym gatunkowo ;)

[spoiler]Zastanawiam się tylko nad tym, czy zmniejszenie napięcia w momencie gdy okazało się Neuss wyjechał do Londynu było zamierzone. Na tym etapie wydawało się, że Raymond jest tylko mało znaczący pionkiem, i że jego życie nie ma większego znaczenia, więc czytając o jego późniejszych perypetiach w LA zupełnie się wyluzowałem mając wrażenie że nawet jeśli go zabiją, to jego mocodawcy będą dalej kontrolować wydarzenia. Swoją drogą umieszczając na okładce informacje o tym, że Raymond zginie wydawca zepsuł nieco wrażenia czytelnika. No chyba, że chciano w ten sposób utwierdzić czytelnika w przeświadczeniu że tak naprawdę się stało, aby później "wszkrzeszenie" na etapie Paryskim było większym zaskoczeniem :P [/spoiler]


Ostatnio edytowano 23 lip 2008 19:55:14 przez t3d, łącznie edytowano 1 raz



23 lip 2008 13:00:18
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron