Teraz jest 16 paź 2018 0:01:56




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Wyspiański i jego dramat 
Autor Wiadomość
Post Wyspiański i jego dramat
Dramat właściwie w znaczeniu potocznym i literackim, bo w końcu życie tego człowieka nie przebiegało jak na to zasługiwał.
Nawiązuje raczej do wiedzy szkolnej (przerabiałem niedawno "Wesele" oczywiście) i chciałem się spytać co sądzicie o jego dramatach? Moim zdaniem są bardzo ciekawe, choć trudne przy pierwszym zetknięciu, i ze względu na samą osobę autora zasługują na uwagę.
Wyspiański to bardziej człowiek renesansu niż "młodopolanin", a w każdym razie niebanalny twórca zarówno świetnych tekstów, jak i pięknych grafik, obrazów. Odstawał nawet od towarzystwa krakowskiego i zasługiwał na to by kierować krakowskim teatrem i przeprowadzić prawdziwą reformę, szkoda że nic z tego nie udało mu się osiągnąć... No ale pomimo niezrozumienia w Polsce zasiał niepokój w Europie.

Bardzo mi się też podobała wystawa w Muzeum Narodowym, gdzie cała jego twórczość plastyczna była wystawiona. Jako uczeń Jana Matejki uważam, że przynajmniej dorównywał mistrzowi, a ze względu na oryginalność tworzonych prac nawet go przerastał. Strasznie smutne jest to, że często spotykał się z niezrozumieniem, może gdyby nie to jego utwory byłyby dzisiaj bardziej popularne?


26 mar 2008 20:48:08
Post 
Myślę, że trudność związana z odbiorem dzieł Wyspiańskiego wynika z tego, iż był to indywidualista;, który ze wszech miar wykraczał poza swoją epokę. W jego twórczości mamy do czynienia nie tylko z modernizmem, ale i z elementami ideologii romantycznej, z fascynacją antykiem i właściwą dla niego koncepcją tragizmu ludzkiego losu (Wyspiański jest zresztą autorem dramatów stricte "antycznych", takich jak "Meleager, "Achilleis" i "Powrót Odysa") czy wreszcie z nowatorstwem (zwłaszcza w dziedzinie teatru i dramatu właśnie).

Teksty Wyspiańskiego są trudne, erudycyjne i "gęste" od znaków, które nie sposób jednoznacznie zinterpretować. Niemniej jednak Wyspiański to twórca, którego obecność w kanonie lektur szkolnych jest - moim zdaniem - obowiązkowa. I tu chcę zaznaczyć, że - po przeczytaniu innych dramatów Wyspiańskiego - "Wesele" jest najbardziej przystępną i w ten sposób najodpowiedniejszą pozycją, którą z powodzeniem można omawiać w szkole średniej. I wcale nie uważam, że jest to tekst "wyświechtany" chociażby przez to, że wszyscy go - użyję tego niezbyt zręcznego określenia - "przerabiają". Jest to jeden z najważniejszych w literaturze polskiej dramatów. Dramat z jednej strony symboliczny i przez to - w pewien sposób - uniwersalny, z drugiej głęboki dramat społeczno-polityczny, który powinien być zakorzeniony w naszej zbiorowej, "polskiej" świadomości.


10 maja 2008 11:13:12
Post 
Mrp napisał:
Cytuj:
Odstawał nawet od towarzystwa krakowskiego i zasługiwał na to by kierować krakowskim teatrem i przeprowadzić prawdziwą reformę, szkoda że nic z tego nie udało mu się osiągnąć...


Nie jest to do końca prawdą.
Reformę teatru przeprowadził - nie bez przyczyny mówi się dziś o Teatrze Ogromnym ("Teatr mój widzę ogromny." SW).
Problem w tym, że zbudowanie synestezyjnej inscenizacji było i jest wyczynem ambitnym, lecz także nad wyraz trudnym
i kosztownym. Ponadto sam Wyspiański ani myślał ograniczać przedstawienia do teatralnych murów - odpowiednią, godną
jego teatru ogromnego sceną było... wzgórze wawelskie - a właściwie zakole Wisły od Wawelu po Skałkę. I znajdź tu teraz
człowieku takiego, który to sfinansuje... Jak to mawia pewien znany mi psotnik: "Miał pomysła ino piniondżorów mu zabrakło".

A do czytania warto polecić nie tylko "Wesele" ale także i "Akropolis".
Ten drugi zwłaszcza w połączeniu z wyprawą do Katedry na Wawelu.
Tylko może nie teraz bo akurat trwa renowacja Krucyfiksu... :(
Ale cala reszta postaci z pierwszego aktu jest dostępna do oglądania.

Buziaki,
MZ


23 maja 2008 20:48:41
Post 
Dramat Wyspiańskiego jako człowieka był związany z tym że był chory na chorobę weneryczną.odzwierciedla się to w wierszach póżnego okresu twórczego gdzie widać żal ,ból, bezsilność wobec choroby.Jeżeli chodzi o dramaty czyli dzieła to znam Wesele które kojarzy mi się momentami z estetyką Apokalipsy wg.św.Jana.Barwne wizje ,duchy postaci wyłaniających sie z mroku histori.Ciekawa może być analiza tzw.charakteru narodowego polaków to znaczy słomianego zapału.Postawił bym tu hipoteze że jest to wynikiem działania substancji psychoaktywnej -alkoholu.intoksykacja tym narkotykiem sprawia że odczuwa sie euforię, wzrasta poczucie mocy, lecz gdy przemija chanowi pozostaje tylko sznur lub ponowne zażycie lekarstwa.To co czesto przywołuje to rozmowa dziennikarza z chłopem i pytanie co tam panie w polityce i czy chińczyki dobrze sie mają.Co można odpowiedzieć na takie pytanie dziś? Chyba to co w Procesie napisał Kafka że na kłamstwie buduje się pożądek świata.A co łączy dramat Wesele z dramatem łamania praw człowieka w Chinach ?Myśle że pragnienie wolności czyli utopia.Puki co wesele trwa.Uczta na nowo odgrzewanych ideii co porównał bym do widma kobiety z Nieboskiej Komedi za któtą hrabia Henryk szedł aż na skraj przepaści nim spostrzegł że to trup pięknie przyodziany .


22 cze 2008 13:55:20
Użytkownik

Dołączył(a): 14 paź 2008 15:28:41
Posty: 28
Post 
Dla mnie Wyspiański to przede wszystkim Warszawianka i Noc Listopadowa. To Akropolis i Wesele razem zmieszane, a mix wyszedł świetny. Polecam do czytania!
Jeszcze coś - nie jeden Wyspiański cierpiał na chorobę weneryczną. W jego utworach z póżniejszego okresu, owszem widać bół i smutek, ale w moim odbiorze raczej dotyczy on niespełnionych marzeń i planów, niż choroby.


16 paź 2008 15:13:14
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: