Teraz jest 15 lis 2018 11:01:07




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Pożycz swój czytnik komuś innemu! e-BookCrossing? 
Autor Wiadomość
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 gru 2011 1:09:34
Posty: 71
eCzytnik: Wszystkie nowe Kindle :)
Post Pożycz swój czytnik komuś innemu! e-BookCrossing?
Może robię błąd, że sprzedaję ten pomysł za darmo... a może właśnie tak trzeba. Być może wcale nie jest on taki dobry jak mi się wydaje... sami oceńcie :)

Czym jest tradycyjny BookCrossing?

W Polsce owa idea bardziej znana jest być może pod pojęciem Uwalnianie książek. Wedle Wikipedii, BookCrossing to:

Idea nieodpłatnego przekazywania książek najczęściej poprzez zostawianie ich w specjalnie oznaczonych miejscach, by ktoś mógł je zabrać, przeczytać i znów zostawić w tym samym lub innym wyznaczonym do tego miejscu.


Obrazek

Tutaj muszę was zawieść, bo niestety nie mogę się z wami podzielić osobistymi wrażeniami z korzystania z tej "usługi", gdyż niestety sam nigdy nie miałem okazji tego przetestować. Chyba powinienem spróbować...


Jak się ma "Uwalnianie Książek" do e-czytelnictwa?

E-bookami dzielić się nie można w tradycyjny sposób, gdyż oczywiście nie mają one swojej materialnej reprezentacji. E-booka można skopiować i udostępnić w internecie, ale to w większości przypadków oznacza naruszanie praw autorskich, czyli piractwo. Tego nie chcemy. Poza tym pozbawione jest elementu jakiejkolwiek przygody :)

Tak naprawdę, jednak wystarczy zastanowić się jak działa uwalnianie książek obecnie. Książką nazywamy treść, ale również i nośnik, jakim najczęściej jest zbiór kartek z okładką. Uwalnianie książek polega na uwalnianiu nośnika... a czy nie nośnikiem są nasze e-czytniki?

No ale przecież nie oddam swojego eKundelka za darmo...
Oddać... oczywiście, że nie. Sam bym tego nie zrobił. Ale pożyczyć? A na dodatek znajomej osobie? To już nie wydaje się takie głupie.

W Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy szczęśliwych posiadaczy e-czytników. Gwarantuję wam, że kilka razy więcej osób zastanawia się właśnie nad ich zakupem. Niestety, decyzja o wydaniu kilkuset złotych na czytnik nie jest decyzją łatwą.

A gdyby tak, te osoby, mogły go wypróbować przez kilka dni, zupełnie za darmo?


Z e-czytnika nie korzystamy codziennie...
Ryzykowna teza... bo sam nie potrafię przypomnieć sobie za wiele takich dni, w których to nic z niego nie czytałem. Jednakże, prawda jest taka, że raz na jakiś czas coś takiego się zdarza.

A to pojedziemy do rodzinki w odwiedziny...., a to pojedziemy na wesele do znajomych (i weekend z głowy), a to po prostu musimy zająć się czymś innym, co absolutnie nie da nam możliwości czytania w między czasie...

A czytnik leży gdzieś nieużywany...

Jak i komu pożyczać?

Pytanie niby głupie, ale tak naprawdę nietrywialne, bo nie o to chodzi byśmy to my jako posiadacze czytników na siłe szukali kogoś, komu możemy go pożyczyć.

Sieci społecznościowe w teorii umożliwiają zapytanie o to wszystkich znajomych na raz. W praktyce może to jednak wyglądać, że albo się nim chwalimy przed wszystkimi albo robimy niepotrzebny bałagan pytając swoich znajomych po raz kolejny "no kto go weźmie?".


W praktyce, odpowiednie użycie np. Facebooka mogłoby załatwić sprawę. Mechanizm "polubionych" stron działa w ten sposób, że wśród osób które obdarzyły sympatią daną stronę, najpierw pokazywane są osoby, które mamy wśród swoich znajomych. Google+ i ich mechanizm +1 działa podobnie.

W teorii wystarczyło by stworzyć dwie strony... dla tych którzy chcą czytnik wypróbować i dla tych, którzy czytnik mają i mogą go udostępnić. Wówczas wystarczyło by spojrzeć kto z naszych znajomych należy do grupy przeciwnej w stosunku do tej, do której należymy. Proste? Chyba tak...

Rzeczywistość...
...ma miejsce wtedy, gdy wiele osób uwierzy wystarczająco mocno w dane marzenie. Ja dosłownie tak traktuje teraz ten pomysł. E-czytniki stały się dla mnie sposobem by w tym zagonionym świecie zawsze mieć przy sobie to co chciałbym przeczytać. Okazało się, że czytanie w stylu "10 minut tu... 20 minut tam..." wystarczyło, bym w krótkim czasie pochłonął wszystko to, co odkładałem przez wiele miesięcy, jeżeli nie lata. Jestem tym zafascynowany, więc nie mam żadnego powodu, by takie pomysły jak ten trzymać w swojej głowie.

Deklaracja

Czymże byłby cały ten tekst, gdybym nie dał przykładu? W przyszłym tygodniu będę miał trochę mniej czasu, z chęcią pożyczę swój czytnik komuś z Wrocławia kogo znam :) Kontaktować można się ze mną na wszelkie sposoby, wliczając komentarze pod artykułem.




Co o tym sądzicie?

_________________
Najsympatyczniejszy blog o czytnikach Kindle: http://eKundelek.pl


02 kwi 2012 12:31:04
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: