Teraz jest 23 lip 2018 1:10:50




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Robótki ręczne :D 
Autor Wiadomość
Post Robótki ręczne :D
To właśnie moje pasje. I to wszelkiego rodzaju :D Szydełkowanie, wyszywanie, druty, kompozycje z niczego :), szycie, nawet trochę malowania, również na tkaninach :) Nie wyłączając czytania oczywiście :D
Jeśli ktokolwiek miałby ochotę na pogawędki o tym czy owym to zapraszam :D


29 lut 2008 10:18:33
Post 
ja również uwielbiam szydełkować i robić na drutach. mam nawet własnoręcznie zrobiony szalik i sweter. kiedyś miałam więcej ciuchów zrobionych osobiście ale niestety mam coraz mniej czasu na tego typu zajęcia a ze starych powyrastałam


02 mar 2008 11:40:12
Post 
Jeśli chodzi o robienie na drutach to ja jestem jakaś oporna. Mama próbowała mnie nauczyć już tyle razy, a mi to dalej nie wychodzi. Za to trochę wyszywam (haft krzyżykowy). Uczyli nas tego jeszcze w podstawówce (na technice) i tak mi zostało. Kiedyś częściej wyszywałam teraz już raczej nie mam czsu. Zbyt uzdolniona to ja nie jestem,ale wyszywanie pomaga mi się odstresować.


02 mar 2008 18:27:39
Post 
ja to tylko na drutach troche robie.....udalo sie zrobic szalik...troche...taki nieudany, ale swoj i to jest wazne;)


03 mar 2008 8:44:55
Post 
Cieszę się, że kobietki coś też robicie :D Myślałam, że ten temat zostanie bez odpowiedzi. A może byście tak powklejały jakieś zdjęcia swoich dzieł? A może ktoś ma jakieś pytania czy niejasności? Tak żebyśmy mogły sobie pogawędzić o czymś sympatycznym. Zapraszam do rozszerzenia tematu. Postaram się w domu zrobić fotkę mojej aktualnej robótki - wyszywam krzyżykami obrazek na wielkanoc. Mam tylko nadzieję, że można tu conieco wkleić? Jeśli któraś z Was dziewczyny wie coś na ten temat to proszę o drobną pomoc. :D

Edit by Mori: Można wkleić, nie ma problemów z tym. Najpierw musisz wrzucić swoją fotkę na ImageShack.us lub inny tego typu serwis, potem po prostu szukasz opcji, gdzie są tagi - kopiujesz całość i wklejasz w treść swojej wiadomości - wtedy wszyscy zobaczą Twoje zdjęcie.


03 mar 2008 12:40:03
Post 
Zaskakując was wszystkich, muszę przyznać, że niesamowitą frajdę sprawia mi destrukcja swetrów z wełny. Prucie ich jest jedną z tych rzeczy, które robię w ramach terapii zajęciowej, by odstresować się po trudach pracy zawodowej. Sprułem już cztery - i to nie żart, ani nabijanie postów. Odzyskana wełna idzie na nowe swetry. Na miarę i nipowtarzalne.


03 mar 2008 15:10:16
Post Czesc
Witamt,to rowniez jest moja pasja.Ciesze sie ze jest jeszcze ktos ,kto lubi to robic.


06 mar 2008 6:13:44
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 mar 2008 11:56:50
Posty: 55
Post 
A słyszeliście o frywolitkach ? Oczywiście nie mam na myśli zbiorów felietonów Małgorzaty Musierowicz, a właśnie robótki ręczne. Jejku jakie to piękne i uspokajające :D no i w podróży wygodniejsze niż druty bo mniejsze. Polecam wpisanie w wyszukiwarce google image "frywolitka" od razu się zakochacie :D

_________________
Run to the bedroom, in the suitcase on the left
You'll find my favourite axe
Don't look so frightened
This is just a passing phase
One of my bad days


One of my Turns - Pink Floyd


14 kwi 2008 17:31:21
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 16 mar 2008 12:16:57
Posty: 60
Lokalizacja: ToruĂą
Post szaliki
A ja ogólnie rzecz ujmując mam dwie lewe ręce do wszelkiego rodzaju prac manualnych. Nie potrafię malować, rysować itp. Jedyną rzeczą, o dziwo, jakiej się ostatnio nauczyłam jest robienie na drutach. I muszę przyznać, że nauka odbywała się w dość nietypowych okolicznościach. Otóż byłam w pracy za granicą, w Szwajcarii. Opiekowałam się babcią, która właśnie robiła na drutach. Na początku prosiła mnie o liczenie tych wszystkich oczek, naprawianie dziur itp. Byłam przerażona bo nie miałam o niczym pojęcia. W końcu babcia postanowiła, że będzie mnie uczyć jak zrobić szalik. Heh, ile było śmiechu, ile prucia...ale w końcu się udało. Nauczyła mnie kilku fajnych sposobów i tak podczas mojego pobytu w Rickenbach zrobiłam dwa piękne szaliki. Planuję jeszcze dalej zgłębić tą sztukę, może kiedyś pokuszę sie o jakiś sweterek :) Jeżeli będę miała jakiś problem to na pewno będę Was pytała :) Pozdrawiam wszystkich dziergaczy :)

_________________
Rickabacka

Czekam, kiedy w końcu czas zacznie odmierzać sie w Anno Homini. Kiedy przestaniemy produkować mordercze zabawki - plastikowe karabiny, drewniane miecze. Czy nikt nie widzi że plastikowym pistoletem można wyrządzić więcej krzywdy niż bronią na ostrą amunicję? Można zabić człowieka w sobie...


29 kwi 2008 14:45:59
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2007 12:39:17
Posty: 318
Lokalizacja: GdaĂąsk
Post 
Hmm ... mnie od malego uczono szycia wyszywania i takich roznych głupotek ...

zaczelo sie w 2 czy 3 klasie podstawowki kiedy kazali nam na technice przyszywac guziki - dostalem 6 :D
potem zaczeto wpajac we mnie zdolnosci szycia roznymi sciegami...
by przejsc do trudniejszych rzeczy ...
1. uszycie maskotki - zrobilem kotka ... moze nie byl zbyt porywajacy - ale pierwsze rekodzielo bylo :P
2. to zdaje sie byla poduszeczka na igły w ksztalcie gruszki :D - tez wyszlo jako tako ...
3. to juz przybornik na graty zwiazane z szyciem
4. bylo wyszywanie krzyzykiem jakis glupotek
5. to juz masakryczna sprawa - kazano nam zrobic gobelin ... no to po godzinach meczarni zrobilem cos co mozna bylo nazwac tym mianem ... nie bylo to zbyt porywajace ani interesujace ... ale kolejne doswiadczenie zaliczone ;)

Dalej niestety historia mojego szycia sie nie potoczyla i z zakonczeniem podstawowki przestalem szyc - jedynie praktyczne umiejetnosci przyszycia guzika sie wykozystuje w zyciu :P rerszte stopniowo zapominam ... a od czasu robienia gobelinu mam uraz do tego typu spraw ... chyba jestem za malo cierpliwy =]

_________________
Obrazek


16 maja 2008 14:57:16
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 mar 2008 12:50:05
Posty: 39
Post 
Jestem fanką wszelkiego rodzaju "hand made things" i sama też chętnie zabieram się za wyszywanie krzyżykami i nie tylko, szydełko, czułenko, druty mniej i raczej tylko do robienia skarpetek i wełnianych zabawek. Jeśli chodzi o szycie... wiem do czego służy igła, jednak ta umiejętność nie jest moją mocną stroną. Wolę plątać bransoletki, ostatnio uczę się robić krajki przy użyciu tekturek, wiązać makramę w śmieszne torebki. Wydaje mi się, że każdy przy odrobinie chęci i samozaparcia jest w stanie wypracować zdolność dziergania. To nie jest kwestia "mam dwie lewe ręce", tylko cierpliwości, a zręczność z czasem się wyrobi :) Pozdrawiam wszystkich dziergaczy.

Pol.


15 lip 2008 9:07:31
Zobacz profil
Post 
ja jak byłam mała to umiałam tylko szydełkować i wyszywać xD Moja babcia mnie wszystkiego nauczyła bo moja mama nie chciała szyć jak była młoda i się nie uczyła wole gotować xP
Wyszywałam kwiatki i nawet wyszydełkowałam ( jesli wogule jest takie słowo :)) szalik dla mojego misia i kwiatek z wełny na moją czapke zimową. Teraz szyję swetry, szaliki, czapki i uwielbiam kupować duze materiały bez wzorków i wyszywać na nich : kwiaty, drzewa, zwierzątka i napisy :)

Przy tym można naprawdę się odprężyjeć i np.: wyszyć wszystko na materiale co tylko będziemy chcieli :)


02 sie 2008 12:15:36
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 paź 2008 22:21:06
Posty: 38
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Post 
Ech, kiedyś miałam więcej czasu i sama dziergałam sobie komplety typu "szalik i czapeczka" na zimę. 2 razy nawet dodałam do komplecików rękawiczki, co nie było wcale takie proste, bo rękawiczki były 5-palcowe i jak się właśnie do tych palców doszło, to miało się 5 drutów + szósty do "przerabiania"... :wink: Żeby zabezpieczyć robótkę przed pruciem, bo mi ciągle gdzieś jakiś drut "uciekał", nakładałam na końce kuleczki z plasteliny :idea:

No tak, to było daaaaaaaaaaawno temu... Ale jaką miałam satysfakcję z własnoręcznie zrobionych rękawiczek!

Jeśli chodzi o szydełko, to głównie robiłam serwetki. Raz zrobiłam szalik, ale jakiś "krzywy" mi wyszedł i więcej nie próbowałam "szydełkować" części garderoby.

:) :wink:

Wyszywanie... swego czasu wyszyłam jakieś wzorki kwiatowe na lnianych serwetkach, chyba bardziej pod wpływem szkolnych zajęć ZPT (pamięta ktoś jeszcze? :D ).

_________________
"Do not follow where the path may lead.
Go, instead, where there is no path
and leave a trail."

~~ Muriel Strode ~~


26 paź 2008 10:17:09
Zobacz profil
Post 
Hm.. ja też probowałam robić na drutach, a raczej moja babcia probowałam mnie nauczyć, jednak nie wiele z tego wyszło dobrego i porzuciłyśmy ten pomysł :)
Teraz troszkę wyszywam haftem krzyżykowym i mam na swoim koncie 5 albo 6 malutkich prac :) najwiekszym wyzwaniem był bukiet margaritek w koszu, który miał być prezentem na Dzień Matki ;) Jakoś poszło. Wyszyłąm również biedronkę i pszczółkę do pokoju mojego małego brata oraz klauna :) wiszą dumnie w jego pokoju i jestem dumna jak PAW :D


28 paź 2008 16:30:24
Post 
nie zapomne jak mama próbowała mnie nauczyć wyszywać krzyżykami.... nie do pojęcia było dla mnie zrozumieć w którym miejscu ta igła musi wyjść żeby było dobrze :) teraz już nie mam z tym problemów leci wszystko krzyżyki, haft płaski, szydełko, druty... tylko czasu niestety nie starcza na to wszystko co chciałabym zrobić :( a szkoda :(


20 lut 2009 14:09:47
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron