Teraz jest 22 cze 2018 2:25:46




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Bollywood 
Autor Wiadomość
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 mar 2008 9:13:48
Posty: 41
Post Bollywood
Na początek pozwolę sobie zacytować wikipedię:
"Filmy bollywoodzkie są przeważnie (w 90%) tworzone w konwencji masala movie niesłusznie (z powodu dystansu kulturowego) utożsamianej na Zachodzie z kategorią musicalu; z licznymi sekwencjami taneczno-śpiewanymi. Akcja zwykle opiera się na tradycyjnych melodramatycznych schematach, np. miłość od pierwszego wejrzenia, gniew rodziców, powroty po latach, dramatyczne zwroty fortuny czy szczęśliwe zbiegi okoliczności. Niektórzy twórcy, przeważnie młodego pokolenia, próbują również tworzyć kino ambitniejsze, poruszające problemy współczesnych Indii."
A teraz coś ode mnie :) Filmy bollywoodzkie kojarzą się nam zazwyczaj z charakterystycznym śpiewem i scenami zbiorowego tańca w skomplikowanych układach choreograficznych. Ale tego typu filmy to nie sam taniec, ale również dialogi, które mogą się czasem wydawać przesadzone (lub wręcz przeciwnie, zbyt banalne). Aktorzy filmów bollywoodzkich są w Indiach kimś w rodzaju narodowych idoli - zwłaszcza kilkoro najsławniejszych, np Shah Rukh Khan i Aishwarya Rai (Miss World 1994)
W filmach bollywoodzkich najbardziej podoba mi się wymieszanie dramatyzmu i beztroski, które niektórzy nazywają kiczem - aktorzy w jednej chwili kłócą się i prowadzą desperackie pościgi, by w następnej śpiewać z uśmiechem na twarzy. A Wy co o tym sądzicie?


23 mar 2008 21:31:41
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 20 mar 2008 19:38:09
Posty: 44
Post 
Ja widziałam dwa filmy tego typu i chyba o jeden za dużo. "Czasem słońce, czasem deszcz" podobał mi się był czymś dla mnie nowym innym wręcz spodobały mi się przerywniki w formie tańca i śpiewu, chociaż czasami były momenty naprawdę tandetne ale ogólnie film sprawiał miłe wrażenie przynajmniej dla mnie. Ostatnio gdy jednak obejrzałam film "Gdyby jutra nie było" to zastanawiałam się czy usnę w połowie czy pod koniec :( ale byłam twarda i wytrwałam do końca. Zakończenie nawet mi się spodobało chyba najbardziej z tego filmu i właściwie to poza nim niewiele z niego zapamiętałam.
Ogólnie rzecz ujmując dla mnie jeden film tego typu raz na rok jest miłą odmianą, wtedy można nacieszyć oko wspaniale przedstawioną kulturą Indii (przynajmniej wydaje mi się że jest wspaniale przedstawiona) obejrzeć aktorów którzy prawie zawsze są tacy sami i trochę się pośmiać.
Czyli proste, śmieszne, trochę tandetne i czasmi momentami nudne filmy.
Ale to tylko moje skromne zdanie, zresztą są różne gusta.


23 mar 2008 22:00:23
Zobacz profil
Post 
Ja w sumie obejrzałem jeden film: "Mistrz blefu", lecący niedawno na Polsacie. Film nawet niczego sobie, chociaż dziwne i niepotrzebne według mnie były 2 sekwencje śpiewane. Dziwna też muzyka przygrywała w tle. Ale film nawet oglądnąłem z ciekawością (bo nic innego nie leciało... :P)


24 mar 2008 7:55:13
Użytkownik

Dołączył(a): 03 mar 2008 17:20:14
Posty: 49
Post 
Ja oglądałam ich kilka, w dłuższych odstępach czasu i muszę przyznać, że w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy film jest kontynuacją, czy osobnym dziełem. Zmyliły mnie postacie głównych bohaterów grane przez te same osoby. Ale muszę przyznać, że dla mnie, jako dla osoby, która na pewno nie pojedzie do Indii, film jest ciekawym sposobem zobaczenia wspaniałych strojów i usłyszenia ciekawej muzyki.


26 mar 2008 19:21:56
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2007 22:02:17
Posty: 379
Lokalizacja: UK
Post 
Muszę powiedzieć, że nie lubię szmiry i tandety, a filmy z Bollywood są właśnie takie. Jednak je oglądam. Nie wiem, co mnie do nich ciągnie - chyba muzyka i kultura. Wiem, że to beznadziejne i tandetne, ale nie tylko obejrzałem te filmy z przyjemnością, ale co jakiś czas wracam do nich z żoną i oglądamy jeszcze raz.
Poniżej najlepsze bollywoodzkie filmy (wg mnie):
Czasem słońce, czasem deszcz - świetny film, ciekawy choćby z tego powodu, że głównym wątkiem jest miłość rodzice - dzieci, czy miłość pomiędzy braćmi. Oczywiście nie byłby to film z Bollywood, gdyby nie było wątków miłosnych, ale są one drugoplanowe.
Żona dla zuchwałych - film zrobiny przez tych samych głównych aktorów co powyższy, ale wiele lat temu. Bardziej komediowy niż ten powyższy, ale szczególnie końcówka jest bardzo dramatyczna. Co ciekawe i czego nie ma w filmach zachodnich to pokazanie przywiązania do tradycji, nawet takiej, która wydaje się dziś przestarzała.
Lagaan - film oparty na prawdziwych wydarzeniach. Chłopi muszą płacić podatek (Lagaan) Brytyjczykom, a tu susza i nie będzie z czego płacić. Dochodzą do zakładu, że będą grać w krykieta. Jeżeli wygrają to nie będą płacić podatku przez 3 lata, jeżeli przegrają zapłacą potrójnie. Problem tkwi w tym, że żaden z hindusów jeszcze nigdy wcześniej nie grał w krykieta i nie zna zasad.


26 mar 2008 20:49:17
Zobacz profil WWW
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 mar 2008 10:25:15
Posty: 52
Post 
Pociesza mnie, za w natłoku wątków na ten temat, przynajmniej raz ominęły mnie opinie w stylu "beznadziejne, kto to wymyśla?"
Jestem takim sobie hobbystycznym indologiem i naprawdę uwielbiam te filmy, właśnie za naiwność. Zadając sobie trud poznania kultury Indusów można je oglądąc z zupełnie innej perspektywy - wiżezi rodzinnej, rytuału, relacji kastowych i wielu innych...
Ja się chobbystycznie zajmuję znajdywaniem w nich zapożyczeń ze znanych filmów (np. scena Matrixowa z Jestem przy tobie). Do tego... tańczę. Więc oglądam Bolly z dużą ilością tańca. I tutaj moge polecić szczególnie dwa fily: Umraoo Jaan i Devdas (obie wersje, starą i nową).
Do tego dla wszystkich ciekawskich Anjanee (indyjska wersja filmu Inni z Nicole Kidman) oraz Kaal - horror...

A dla szczególnie ciekawych polecam poszukać na Youtube "hindi superman". zwala z nóg ;)

BTW: Jeśli ktoś zna jakieś inne "roztańćzone filmy", to prosze o cynk.

_________________
Ty, który stwarzasz jagody...
Moje zapasy źródeł ;)
Obrazek


27 mar 2008 13:58:59
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 01 kwi 2008 16:20:28
Posty: 34
Post 
a Ja bardzo lubię te filmy sa taką odskocznią od tego czym zalewa nas Hollywood i naprawdę mi sie podobają zwłaszcza Roznazna i romantyczna w wersji Hinduskiej. Historia niby ta sama ale przez to że nakręcona w Bollywood jest zupełnie inna i nie wiem czy nawet nie lepsza - przynajmniej moim zdaniem. Te kostiumy, kolory oraz inna sceneria nadają temu filmowi innego głębszego znaczenia, Trzeba też zwrócić uwagę na grę aktorów gdzie bez przeadnego zbliżania się do ciebie filmy bolly ociekają erotyzme ale takim pozytywnym a nie wulgarnym. No i oczywiście taniec który w filmach romantycznych jest podstawa. Czasami patrzac na tancerki zastanawiam sie jak one to robią albo czy sazrobione z gumy?? podsumowując jestem jak najbardziej na tak i mam nadzieję że nasza telewiza zakupi wiecej fimów z Bollywood które ciesza nie tylko oko ale także ucho:)


02 kwi 2008 18:22:49
Zobacz profil
Post 
To co w Bollywood tak zachwyca to lekkość o barwność przekazu. W szarej rzeczywistości trudno mieć jeszcze siłę na przytłaczające i trudne w odbiorze produkcje, których pełno w Europie.

Jak na lekarstwo pojawia się muzyka, kolory, brak przemocy i rażącego erotyzmu, naiwna i słodka fabuła, a w to wszystko wplecione wartości religijne i kulturowe - w tym tkwi cała tajemnica sukcesu indyjsckich produkcji.

Osobiście polecam "Dumę i uprzedzenie" a także "Jakby jutra nie było".


04 kwi 2008 19:02:03
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 mar 2008 10:25:15
Posty: 52
Post 
Wczoraj na festiwalu w Bolly w Wawie doświadczałam indyjsko moją koleżankę. Bardzo podobała mi sie jej refleksja:
Bo wszystko jest tu takie niedopowiedziane. Jak w zachodnich filmach jest przemoc, to az po ścianach bryzga, a jak miłośc, to jak na farmie rozpłodowej królików... A tutaj - delikatnie, subtelnie, a i tak erotycznie. Chyba za dużo dosłowności jest we wspólczesnym zachodnim kinie.

Nic dodać, nic ująć. Podpisuję się wszystkimi czterema kończynami.

_________________
Ty, który stwarzasz jagody...
Moje zapasy źródeł ;)
Obrazek


07 kwi 2008 8:07:22
Zobacz profil
Post 
Wielu uważa, ze Bollywood to tandeta, a jak słyszą piosenki w tych filmach to ich trzęsie. Szczerze powiedziawszy to mnie też na początku drażniły te piosenki, a właściwie to te tak jakby sztuczne głosy, ale w końcu dałam sie wciągnąć w indyjskie rytmy :) Oglądając niektóre sceny nie mogę sie oprzeć wrażeniu, że włączyłam jakąś telenowele brazylijską, ale przesłanie zawsze jest głębokie. Moimi ulubionymi filmami jest "Czasem słońce, czasem deszcz" i "Gdyby jutro nie było" - ryczałam jak dzieciak :] Tym, którzy nie rozumieją Bollywoodu polecam zapoznanie sie z kulturą indyjską albo najlepiej małą wycieczkę do Indii ;) Bollywood świetnie pokazuje ich kulturę. Na przykład taniec na ulicy jest dla nich czymś zupełnie normalnym. Może małą sprzecznością jest to, że Indie są raczej biednym krajem, a wszystkie to filmy robione są ogromnym rozmachem - niektórym to przeszkadza. Dla mnie jednak najważniejsze jest przesłanie.


16 lip 2008 13:26:30
Użytkownik

Dołączył(a): 16 lip 2008 10:12:08
Posty: 25
Post 
Moja przygoda z Bollywood rozpoczęła się kilka lat temu, kiedy do moich rąk trafił film "Czasem słońce, czasem deszcz". Długo zabierałam się do oglądania, a zniechęcał mnie czas trwania (ok 3 godziny). Jednak jak przebrnęłam, to byłam zadowolona. W końcu coś nowego, świeżego, podejmującego nowe tematy.

Teraz średnio raz na miesiąc oglądam jakąś produkcję z Indii. Moimi faworytami są "Gdyby jutra nie było (ze względu na muzykę i poczucie humoru) i od niedawna "Nie mów nikomu" (bo w końcu się dowiedziałam jak to jest z tymi rozwodami w Indiach)

Pozdrawiam.


17 lip 2008 14:35:51
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lip 2007 5:58:35
Posty: 63
Post 
Ach Bollywood to cała kraina marzeń, zawiera pełne spektrum gatunków filmowych od komedi przez sensacje, thrriler po horror no i są oczywiście masala movies które potrafią to wszystko połączyć. Tak naprawdę należy patrzeć na Bollywood jak na każdą inną kinematografię, przy sporej ilości produkowanych filmów tak jak wszędzie 10-20% jest bardzo dobra, 50-60% dobra a reszta to gnioty. Natomiast inną sprawą jest ocenianie jakości filmu przez to iż są w nim tańce i śpiewy, taka stylistyka wynika z tradycji i kultury Indii gdzie filmy czerpią z tradycyjnego teatru indyjskiego gdzie muzyka, taniec i śpiew były bardzo ważnymi elementami przedstawienia. Jeśli jednak komuś to bardzo przeszkadza :) jest wiele filmów kręconych według "zachodnich" standardów bez wspaniałych scen grupowych tańców (polecam Rang De Basanti, Black). Również przemoc nie jest obca kinematografii Indii obecna jest zarówno w Bollywood jak i w bardziej brutalnych produkcjach rodem z Południa Indii, jest wręcz znakiem firmowym filmów produkowanych w Tollywood i Kollywood (choć oczywiście nie wszystkich).
@lofcia z "roztańczonych" filmów polecam Naach i Aaja Nachle.

_________________
"...są trzy rzeczy, na które chce się patrzeć nieprzerwanie: ogień, morze i cudza praca."

Władimir Sorokin - Dzień oprycznika


20 lip 2008 10:21:06
Zobacz profil
Post 
Zgadzam się z opinią, że bollywoodzkie filmy są pełne subtelności, a do pewnych kwestii, np. miłości, odnoszą się z delikatnością, bez "wulgaryzowania". Bardzo pozytywną stroną tych filmów jest przywiązanie dużej wagi do tradycji narodowych, podkreślenie znaczenia więzi rodzinnych, przeważnie optymistyczne przesłanie. Mam W domu kilka bollywoodzkich filmów, ale zdecydowaie najbardziaj podobały mi się: "Czasem słońce, czasem deszcz", " Jestem przy Tobie". Oglądałam jeszcze taki film jak: "Trudna droga do miłości", ale był zrealizowany na sposób "hollywoodzki", dużo bardziej "śmiały" od innych indyjskich filmów. Opowiadał o kobiecie i mężczyźnie żyjących w związku partnerskim, dziewczyna zachodzi w ciążę, on nie chce dziecka itp. Cała akcja kręci się wokół tego, ale film nie jest nudny.


22 lip 2008 12:28:45
Post 
Nie jestem fanem tego typu produkcji. Za kolorowy, nierealny i śpiewają. Masakra. Próbowałem obejrzeć ze dwa razy nawet ale nie dałem rady.


06 sie 2008 21:10:38
Post 
A ja oglądam często... Fakt, że Bollywoody to bajki. Przedstawiana tam miłość jest nierealna. Uwielbiam ich kolorowe stroje, uwielbiam tę kulturę i w ogóle Indie. Mój ulubiony Bollywood to chyba "Fanaa"... Mogłabym ją oglądać tysiące razy! Kajol i Aamir zagrali po prostu fantastycznie.


17 sie 2008 21:46:03
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron