Teraz jest 16 lip 2019 11:10:40




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Płatna wypożyczalnia książek - co o tym myślicie? 
Autor Wiadomość
Użytkownik

Dołączył(a): 25 sie 2008 21:08:56
Posty: 17
Post 
Przez wiele lat uczęszczałem do Klubu Fantastyki "Szedar" we Wrocławiu który prowadził taką bibliotekę. Temat zaistniał w drugiej połowie lat 80 gdy nie było dostępnych zbyt wiele pozycji z Fantastyki wydanych w Polsce. Działało to jako organizacja non profit. Składki, stałe miesięczne, przeznaczane były na zakup pozycji poprzez znajomości kilku osób. Sporą część pozycji stanowiły wydawnictwa klubowe. Kolejność wypożyczeń, jeśli było wielu chętnych, a na początku zawsze było ich więcej niż nowości, ustalało się poprzez ranking wg sumy składek opłaconych od początku przynależności do klubu i biblioteki.
Całość sprawdzała się świetnie, prawie aż do końca mojej przynależności do klubu ok 2000 roku. Zawsze mieliśmy wszystkie nowości, kompletne cykle, co było moim zdaniem głównym powodem sukcesu klubu. Staraliśmy się sukcesywnie dokupować również starsze pozycje, wydane przed działalnością klubu oraz pozycje zniszczone, nieoddane lub zagubione. Po pewnym czasie, gdy biblioteka się rozrosła kolejki praktycznie nie istniały. Do klubu chyba nigdy nie należało, nawet w szczytowym momencie, więcej niż 100-150 osób. Formuła się wyczerpała gdy znacznie wzrosła w latach 90 ilość wydawanych pozycji. Najpierw zrezygnowano z nie fantastyki ( na początku część literatury sensacyjnej podciągano pod political fiction, miało to związek z początkami klubu i kolekcjonowaniem wydawnictw klubowych). Spadała również ilość członków i aby utrzymać możliwość zakupu wszystkich nowości podnoszono składki. Przestałem uczęszczać gdy składki przekroczyły 30zł /miesiąc.
Swoja drogą ciekawe co się stało z tym księgozbiorem, myślę, że był to najpełniejszy lub jeden z najpełniejszych w Polsce zbiorów książek SF, Fantasy, wydanych w tym okresie w Polsce.


06 wrz 2008 23:27:58
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 07 wrz 2008 22:10:15
Posty: 34
Post 
Uważam że warto wprowadzić jakieś opłaty za wypożyczanie książek, np. 1 zł za książkę, nie są to duże pieniądze, a ok 30 książek zostanie wypożyczonych i mamy nową książkę w bibliotece... Nie wyobrażam sobie żeby to były duże pieniądze bo nikt do tej biblioteki nie przyjdzie a nie o to chyba chodzi, żeby książki stały tylko na półce....


08 wrz 2008 9:37:07
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 14 wrz 2008 13:38:37
Posty: 33
Post 
Pop pierwsze musisz wziąc pod uwagę ilość osób regularnie czytających książki w naszym kraju.
Po drugie, wiele osób chodzi do biblioteki, co tydzień wypożycza po 4-5 książek bo jest za darmo i lubią czytać. Czy płatne bilbioteki byłyby tak oblegane przez nie?
Co do porównania z wypożyczalniami filmów, to porównaj koszty zakupu. Film na dvd (nowość) to nie jest koszt rzędu 25 złotych jak za książki (koszt pozycji Fabryki słów których ksiązki pochłaniam). Czy wtedy płaciłbyś 5 PLN vby mieć na tydzień czy 25 żeby mieć na stałe?


14 wrz 2008 14:17:41
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 03 lip 2008 22:06:54
Posty: 22
Post 
Poroniony pomysł, biblioteki pustoszeją kiedy staną się płatne nikt tam nie zajrzy, taka płatność przeczy idei biblioteki, przecież to instytucją powołana żeby wypożyczyć książki ludziom których na to nie stać, płatne biblioteki to koniec tych instytucji, jestem natomiast za tym żeby płacić za ewentualne uszkodzenia książek lub przetrzymanie.


16 wrz 2008 18:20:33
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 21 sie 2008 16:52:57
Posty: 20
Post 
Dużo podróżuję po Polsce "B" i "C"(małe miasta i miasteczka oraz wsie). Wielokrotnie ze zdziwieniem obserwuję obecność książek z bibliotek w ciasnych i zatłoczonych , często pachnących stęchlizną mieszkaniach. Częstym widokiem jest piątka dzieci ( w jednym pomieszczeniu )z których 3 czyta książki. W tej Polsce żyje się z zasiłków lub jednej pensji i wszelka opłata odetnie ich od możliwości zetknięcia się z czymś innym niż kiosk,piwo lub dwa programy kretyńskiej telewizji.
Byłem ostatnio w Gminnej Bibliotece ,tak, tak,.. jeszcze takie istnieją dzięki zaangażowaniu miejscowych entuzjastów. Ruch był większy jak w sklepie obok... Serce rośnie.. Opłaty dla nich to śmierć...czytelnictwa. Tam książki, nie giną, nie są niszczone(czyt.dewastowane), czemu? A no dla tego, że wszyscy się znają.


17 wrz 2008 12:29:04
Zobacz profil
Post 
Owszem zapłacę - warunek tydzień wypożyczenia. Max 2 zł za sztukę. Tylko niech tam będą nowości!!!


21 wrz 2008 19:08:54
Post 
Moim zdaniem pomysl z platnymi bibliotekami by nie przeszedl. Coraz mniej osob siega po ksiazki a co by bylo gdyby mieli jeszcze z a to placic? Az strach pomyslec. Mozliwe tez ze gdyby takie cos zostalo wprowadzone wiecej ludzi przenioslo by sie do ksiegarni....gdyz by zaplacili za dana ksiazke ale mieli by ja na wlasnosc....


08 paź 2008 8:56:08
Użytkownik

Dołączył(a): 24 wrz 2008 17:25:24
Posty: 25
Post 
Sprawa trochę dyskusyjna. Jeżeli dzięki temu będę mógł uzyskać dostęp do jakiejś nowości to jestem jak najbardziej za. Kilka złotych mogę na to przeznaczyć. Ale jeżeli chodzi o pozycje starsze to niby z jakiej racji. Biblioteka publiczne są instytucjami służebnymi i nie mogą prowadzić działalności "komercyjnej". Można oczywiście wprowadzić jakąś formę np. 5 złotowego abonamentu rocznego i nic poza tym. Taka biblioteka miejska przy ilości członków idącej w tysiące zapewniła by sobie w ten sposób niezłą kasę na nowości...

_________________
PŁOMIENIU ODWRÓĆ SIĘ


10 paź 2008 11:36:35
Zobacz profil
Post 
W jednej z bibliotek do których należę, na jednym ze stolików stoi puszka z chwytnym hasłem "Wrzuć złotóweczkę na nową książeczkę". Można byłoby pomyśleć, że ludzie jakby nie było korzystający z zasobów biblioteki, powinni rozumieć potrzebę "wrzucenia czegoś". Niestety okazuje się, że wcale nie jest to takie oczywiste i nawet symboliczna złotówka dla wielu staje się problemem ;] A to powoduje małą ilość nowości, która prowadzi do zmniejszenia liczby osób korzystających z owej biblioteki, a w konsekwencji zmniejszenia także ilość tych, którzy są potencjalną grupą wspomożycieli wspomnianej przeze mnie puszki. I tak koło się zamyka... W związku z powyższym wydaje mi się, że miesięczna/roczna opłata w wysokości kilku złotych mimo wszystko byłaby dobrym rozwiązaniem, bo liczenie na hojność społeczeństwa nie ma większego sensu ;] A bez dodatkowych środków finansowych żadna biblioteka nie jest w stanie spełnić wymagań czytelników.


10 paź 2008 16:34:48
Post Co ja o tym myślę
Biblioteka kojarzy mi się raczej z miejscem, gdzie wypożycza się "strawę duchową" - miejscem gdzie można zapomnieć na chwilę o pieniądzach i biznesie nie przeglądając okładek w poszukiwaniu cen...
Pieniądze niemniej można robić wszędzie...Właśnie czytam książkę Karpińskiego pt:"Najstarszy zawód świata"...No cóż, sprzedać/udostępnić można wszystko i absolutnie nie mam nic przeciwko, chociaż jeśli chodzi o książki to jest to dla mnie pomysł niebezpieczny i poroniony.
Poza tym wydaje mi się, że za pięć złotych to można sobie kupić używaną książkę na Allegro czy Ebay.


15 paź 2008 23:25:51
Pocketbook Killer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2007 20:07:55
Posty: 1513
Lokalizacja: Toruń
eCzytnik: Kindle 3 WiFi
Post 
Cytuj:
Poza tym wydaje mi się, że za pięć złotych to można sobie kupić używaną książkę na Allegro czy Ebay.

Pewnie, za 5 zł kupisz wiele. Makulatury. Za taką kasę to sprzedają same starocie i to nie najwyższej klasy.

EDIT by Mori (bo mi się posta pisać nie chciało): 5 zł nie starczy nawet na samą przesyłkę...

_________________
"A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu?
Splunął na drogę krwawą flegmą. Wstałem dziś rano, odparł."

//Cormac McCarthy - Droga


16 paź 2008 9:54:50
Zobacz profil
Użytkownik

Dołączył(a): 17 cze 2008 1:48:38
Posty: 26
Post 
Faktycznie sprawa bardzo trudna do rozwiązania .
Z biblioteki Korzystałem bardzo często , ale do czasu. Związane to było z tym , że miałem ochotę czytać książki nowe ( nie chodzi mi o stan okładki ) ,edycje poprawione , czy kolejne tomy , których niestety albo biblioteka nie posiadała albo były wypożyczone od dawien dawna , a próba ich dostania graniczyła z cudem. Jeżeli w takim przypadku pomysł zapłacenia za wypożyczenie książki np 2 zł , sprawi że w bibliotekach pojawią się nowe tytuły w dostępnych ilościach - to ja jestem za . Ale jeśli będzie to jednie wyłudzanie pieniędzy czy pastwienie się nad i tak biednym społeczeństwem to oczywiście pomysł jest poroniony .


16 paź 2008 12:53:35
Zobacz profil
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2008 22:21:17
Posty: 20
Post 
U nas w bibliotece na pw zrobili jeszcze inny trick. Jak tak teraz na to patrzę, to całkiem niezły. Ludzie, którzy spóźniają się z oddaniem książki, za każdy dzień przetrzymania płacą 30gr. Uważam, że to dobry pomysł, bo uczy ludzi oddawania książek na czas, a na dodatek biblioteka ma za co kupić nowe książki (zdziwilibyście się ile na tym zarabiają). A wydaje się, że 30 groszy to nie tak dużo.. ;)

_________________
Kobiety mają wspaniały instynkt. Wszystko zauważają - z wyjątkiem tego, co oczywiste.

— Oscar Wilde


16 paź 2008 13:25:13
Zobacz profil
Post 
U mnie w bibiotece od dawna pobierają opłaty za spuźnienia i jest to dobry pomysł, żeby ludzie nie przetrzymywali książek w domu, mnie samej zdarzyło się parę razy zapłacić i tezar pamietam żeby odnieść książki na czas.


22 paź 2008 14:56:40
Post 
Dobry pomysł, ja jestem za wszystkimi formami gdzie można wypożyczyć książki. Myślę, że wtedy można liczyć na to, że młodzież będzie częściej czytać jakiekolwiek książki.

Takich bibliotek powinno być więcej.


25 paź 2008 10:34:41
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 120 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron